Zbigniew Stawicki
Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Mam zaszczyt reprezentować Krajową Administrację Skarbową, a więc strukturę kojarzoną przede wszystkim z poborem podatków, z poborem należności celnych i innych danin należnych Skarbowi Państwa, danin, które oczywiście pobieramy z całą dopuszczalną bezwzględnością wynikającą z przepisów prawa. Należy sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czemu służą te daniny, czemu służą podatki, czyli odpowiedzieć na pytanie o środki publiczne, które w praworządnym państwie powinny być wykorzystywane na ogólnospołeczne cele, na bezpieczeństwo zewnętrzne, wewnętrzne, na ochronę zdrowia, na oświatę i inne cele tego rodzaju. Jednym z zadań Krajowej Administracji Skarbowej oprócz poboru danin jest audyt, sprawdzanie zgodności z prawem gospodarowania środkami publicznymi. A więc z jednej strony pobór podatków, z drugiej strony pilnowanie, aby żadna złotówka pieniądza publicznego nie została wykorzystana niecelowo, zmarnotrawiona, wydana lekkomyślnie bądź po prostu ukradziona. Zadanie to było zapisane w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej od początku jej obowiązywania, natomiast do 2023 r. realizacja zadań w tym zakresie była, gdybym powiedział: niezadowalająca czy niewystarczająca, byłby to eufemizm, raczej była symboliczna. Tak że nowe kierownictwo KAS stanęło na stanowisku, że jeżeli chcemy dać to, co zresztą chyba należy do podstawowych obowiązków państwa... Chodzi o zapewnienie obywateli, zapewnienie podatników, że płacone przez nich pieniądze nie zostaną zmarnowane, tylko posłużą temu, czego podatnik ma prawo żądać - żeby za te pieniądze był bezpieczny, żeby bezpieczny był jego kraj, żeby jego dzieci zdobywały wykształcenie i żeby jego zdrowie było pod dostateczną ochroną. Dlatego też uznaliśmy za jedno z priorytetowych zadań, nie zaniedbując rzecz jasna kwestii poboru, również kwestię sprawdzenia wydatkowania środków publicznych. Oczywiście jak każda struktura kontrolna, a taką w części jest Krajowa Administracja Skarbowa, kierowaliśmy się analizą ryzyka w zakresie kompetencji i zadań, które przed nami postawiono. Myślę, że nawet z ogólnie dostępnych źródeł wszyscy mieliśmy informacje o niepokojących czy patologicznych zjawiskach w zakresie środków publicznych, więc nie mogliśmy pozostać ślepi na tego rodzaju sygnały, bo to by znaczyło, że nie wypełniamy naszych obowiązków, które przed nami podatnik i państwo postawili. Kontrole, audyty rozpoczęliśmy po wstępnym przygotowaniu w lutym 2024 r. Może tutaj jeszcze mała dygresja, że zastaliśmy strukturę, w której widniało zadanie, natomiast struktura nie była przygotowana do jego realizacji, więc konieczne były doraźne posunięcia organizacyjne w celu zapewnienia możliwości realizacji zadania. Zadanie było realizowane od lutego 2024 r. i jest realizowane cały czas. Może zaktualizuję dane podane przez przedmówcę. Audytujemy w tej chwili 148 podmiotów. Złożyliśmy 153 zawiadomienia do prokuratury - to jest stan na dzisiaj - z tego 105 zawiadomień znalazło już efekt w postaci wszczęcia postępowania przez prokuratora. Oprócz tego jest kilkadziesiąt zawiadomień do rzecznika praw obywatelskich, chodzi o ponad 6600 mln zł. Dodam jeszcze, że oprócz procedur audytowych prowadzimy również kontrole celno-skarbowe, o których siłą rzeczy mogę mówić tylko ogólnie, ponieważ w odróżnieniu od audytów te dane objęte są tajemnicą skarbową. Przyznam się państwu, że z perspektywy swojego blisko 30-letniego doświadczenia na linii w służbach kontrolnych spodziewałem się, że wykryjemy nieprawidłowości dotyczące środków publicznych właśnie na podstawie chociażby powszechnie dostępnych źródeł. Natomiast skala i modus operandi, jakie zastaliśmy, były nawet dla mnie dużym zaskoczeniem. Kwota objęta zawiadomieniami to 101 mld. Kwota, co do której stwierdzono już nieprawidłowości, to 113 mld. To nawet nie jest kwota objęta badaniem - to jest kwota, co do której już stwierdziliśmy nieprawidłowości. Dodatkowo w ramach procedury kontroli celno-skarbowej, których to danych nie ma na stronie Ministerstwa Finansów, bo objęte są tajemnicą skarbową, jest blisko 200 kontroli. Stwierdziliśmy uszczuplenia podatkowe na kilkaset milionów złotych i złożyliśmy dalsze 37 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. A więc te kwoty, te liczby należy dodać do dostępnych na stronie Ministerstwa Finansów danych w zakresie audytów. Jeżeli chodzi o generalną obserwację, mam wrażenie, że obserwowaliśmy w sferze środków publicznych dwa światy - to się powtarza w różnych resortach, w różnych jednostkach. Był świat papierowy, dokumentacyjny, który pozorował dotrzymanie zasad konkursowych, wolny dostęp do środków publicznych, i był świat rzeczywisty, który z tym światem papierowym nie miał nic wspólnego, w którym decydent jednoosobowo wyznaczał, pokazywał palcem, kto ma dostać pieniądze. Takim, myślę, wręcz symbolicznym mechanizmem był ten, którego dotyczyło ustalenie, jakiego dokonaliśmy w Ministerstwie Sportu i Turystyki, gdzie tenże wybraniec oznaczany był na liście symbolem dolara i przekazywane to było urzędnikom do wykonania. Było to oznaczane jeszcze przed zakończeniem procedury konkursowej. Urzędnik dostawał listę z dolarkiem, często jeszcze z numerem telefonu, żeby pomógł temu, który został oznaczony dolarkiem, złożyć wniosek. Tak że urzędnik, opłacony za nasze pieniądze, tak naprawdę sporządzał stosowny wniosek bądź poprawiał wniosek, jeśli beneficjent, czyli wybraniec, nie był w stanie go sporządzić albo nie miał czasu na jego sporządzenie. Ten mechanizm dotyczył nie tylko Ministerstwa Sportu i Turystyki. Identycznie czy bardzo podobnie było w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ministerstwie edukacji narodowej, ministerstwie szkolnictwa wyższego i jeszcze wielu innych jednostkach. (Poseł Bożena Lisowska: Rolnictwa.) Oczywiście w KOWR też było podobnie. Generalnie to się powtarza: pozory wolnego dostępu, pozory konkursu, a tak naprawdę w świecie równoległym, który ze światem papierowym nie miał nic wspólnego, o tym, gdzie szły nasze pieniądze, decydował jednoosobowo decydent w danym resorcie. Oczywiście na pytanie, gdzie naprawdę poszły te pieniądze, odpowie prokuratura, odpowiedzą też w części nasze kontrole, ponieważ rolą audytu jest przede wszystkim ocena pod kątem dotrzymania zasad wynikających z finansów publicznych, a więc spełnienia... Natomiast ja chciałbym zauważyć jedno: efekt tego, czy pieniądz został dosłownie ukradziony, czy został przeznaczony na nabycie niepotrzebnego sprzętu, niesprawnego czy pięciokrotnie droższego, z punktu widzenia podatnika jest dokładnie ten sam, gdyby był ukradziony, ponieważ tej złotówki zabrakło na uzbrojenie, zabrakło na oświatę, zabrakło na służbę zdrowia. To oczywiście ma znaczenie dla kwalifikacji karnej, dla kwalifikacji innego rodzaju. Natomiast efekt jest równie niebezpieczny i myślę, że musimy sobie z tego zdawać sprawę, jeżeli chodzi o ostateczny skutek tego rodzaju działań. Generalnie nagminnie stwierdzaliśmy wykorzystywanie środków w celach innych, niż miały być przeznaczone, a więc nabywanie dóbr luksusowych, a nawet przeznaczanie pieniędzy na swoje prywatne potrzeby, np. spłatę prywatnych pożyczek. Taki przypadek też stwierdziliśmy. W jednym z podmiotów stwierdziliśmy nawet, ale w przypadku kontroli nie mogę wymienić nazwy, posługiwanie się sfałszowanymi wyciągami bankowymi, sfabrykowanymi, którymi legitymowano się przed dysponentem w celu wykazania, że na rachunkach jednostki nadal są pieniądze. Tak naprawdę pieniądze już dawno zostały wytransferowane na rachunki prywatne członków zarządu jednostki. Każdy z tych członków zarządu miał po ok. 40 rachunków dla zaciemnienia obrazu. Musieliśmy wykorzystać tak naprawdę zaawansowane narzędzia, które służą generalnie do śledzenia, do wykrywania najgroźniejszej przestępczości gospodarczej, żeby prześledzić przepływy pieniężne, drogę tych pieniędzy. Jest to czubek góry lodowej. Mógłbym opowiadać godzinami na ten temat. Natomiast większość informacji z zakresu audytów, powtarzam: audytów, nie kontroli, jest dostępna na stronach Ministerstwa Finansów, łącznie z wykazem zawiadomień. Tak że każdy może tam się zapoznać... Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: Że co?
- Dzwonek
- Oklaski
