Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izba! Szanowna Pani Posłanko! Bardzo dziękuję za zadanie tego pytania, bo widzimy, jak fala dezinformacji i proputinowskiej propagandy zalewa Polskę i uderza w obszary szczególnie wrażliwe, chociażby w obszar oświaty. Po pierwsze, trzeba sobie zadać pytanie: Komu to wszystko służy? Komu służą kłamstwa i dezinformacja? Jak to się dzieje, że kłamstwa i dezinformacje głoszone są przez polityków, którzy mają dostęp do informacji i mogą sprawdzić źródła? Nie robią tego, ponieważ mają w tym swój interes, prawdopodobnie również polityczny, wprowadzania elementów destabilizacji w polskiej oświacie, społeczeństwie i gospodarce. Priorytetem naszego rządu jest bezpieczeństwo. Bezpieczna Polska to Polska silna, stabilna, z bezpiecznymi granicami, która zawiera mądre sojusze. Polska inwestuje bardzo dużo w zbrojenia, będzie też dużo inwestowała w przeciwdziałanie dezinformacji. To działania resortu obrony i resortu cyfryzacji. To, o czym wspomniała pani posłanka Gapińska, to kompletna dezinformacja. W naszym interesie jest budowanie dobrych relacji ze wszystkimi państwami. Z państwami NATO, Unii Europejskiej, a także z Ukrainą, bo wiemy, że Polska będzie brała czynny udział w odbudowie Ukrainy. Wiemy, że bezpieczeństwo polskich granic to wolna Ukraina i pokonany Putin. Dlatego utrzymujemy dobre relacje z ministerstwem edukacji w Ukrainie. To rząd Donalda Tuska, moją decyzją, wprowadził obowiązek edukacyjny dla dzieci z Ukrainy. To nasz rząd powiązał obowiązek edukacyjny ze świadczeniem 800+, żeby każde ukraińskie dziecko było, po pierwsze, objęte opieką w szkole, a po drugie, by uczyło się polskiego języka, historii i tradycji. By budowało przyjazne relacje, które będą nam w przyszłości bardzo potrzebne. Natomiast pani posłanka słusznie wspomniała o autonomii szkoły. Jeśli chodzi o nauczanie drugiego nowożytnego języka obcego w szkołach podstawowych, w klasach VII-VIII i w szkołach ponadpodstawowych wybór tego języka zależy od decyzji dyrektora szkoły. Podejmuje ją zazwyczaj w porozumieniu ze środowiskiem szkolnym, z nauczycielami i rodzicami, biorąc pod uwagę to, jakie są potrzeby, jakie są możliwości kadrowe. Ministerstwo nie ma zamiaru ingerować w ten obszar autonomii szkoły. To jest siła samorządów, szkół i dyrektorów, że proponują uczniom ofertę edukacyjną najlepiej dla nich dostosowaną. Nie ma też planów zmiany w dostępności egzaminów z języków obcych. Takich planów po prostu nigdy nie było i nie ma. Natomiast tak, ministerstwo wspiera to, by, po pierwsze, polscy uczniowie w szkołach i każdy inny uczeń, dobrze uczyli się języka polskiego, od najwcześniejszych lat uczyli się... (Poseł Władysław Dajczak: Historii.)...jednego języka obcego, a potem drugiego. Jaki to będzie wybór, o tym zdecyduje dyrektor szkoły. Prawdą jest to, o co spytała pani posłanka: tak, decyzją pana ministra Czarnka język ukraiński będzie jednym z języków na egzaminie maturalnym. Mówiąc szczerze, jest to jedna z niewielu zasadnych decyzji ministra Czarnka. O tyle zasadna, że dzisiaj w polskim systemie oświaty można zdawać na maturze egzamin z języka rosyjskiego. Nie ma żadnego uzasadnienia, by ci, którzy są zainteresowani językiem ukraińskim, wiedząc, jaka jest sytuacja, nie mogli uczyć się tego języka. To jest w naszym interesie politycznym, społecznym i gospodarczym. Ministerstwo nie planuje żadnych zmian w tym obszarze. Te dwa fejki, o których pani posłanka mówiła, rozlały się szeroko. Posłowie Konfederacji w ogóle nie wprawili mnie w zdumienie. Nie sprawdzali żadnych informacji, mają zresztą bliskie związki z AfD. Tak, tym samym AfD, które uważa, że sankcje na putinowską Rosję należy złagodzić lub po prostu znieść. W czyim interesie to służy? Możemy się tylko domyślać. Ale jestem zdumiona, że przyzwoici posłowie PiS-u, którzy 3 lata temu, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna dzisiaj poddają się narracji, która służy wyłącznie Putinowi. Apeluję do państwa: sprawdzajcie informacje, weryfikujcie je. Patrząc na to, co się dzieje w polskim społeczeństwie, Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło wprowadzić przedmiot edukacja obywatelska, w którym jednym z komponentów, szanowni państwo, będzie przygotowanie młodzieży do walki z dezinformacją oraz umiejętność odróżniania prawdy od fałszu. W tej chwili w szkołach trwa tydzień bezpieczeństwa, do którego materiały przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Cyfryzacji i ministerstwo edukacji. Tam również pokazujemy, jak odróżniać prawdę od fałszu. Wstydem jest, że politycy, posłowie, europosłowie po prawej stronie sali nie sprawdzają informacji i podają kompletnie wymyślone historie. Konsekwencja podsycania antyukraińskich nastrojów jest tylko jedna: będziecie winni przemocy rówieśniczej, która może spotkać dziecko, które mówi z innym akcentem. Naprawdę tego chcecie? Jak pamiętacie, ponad 3 lata temu, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna, polskie społeczeństwo stało murem za uciekającymi przed wojną dziećmi i kobietami. Rząd PiS-u potrafił wtedy zachować się przyzwoicie, pomagając im włączyć się w system szkolny. Dzisiaj część jego polityków działa zwyczajnie na niekorzyść polskiego społeczeństwa, destabilizacji i podsycania pewnych przemocowych i agresywnych zachowań. Takiej szkoły nie chcemy. Ale polska szkoła jest mądra i odporna, dlatego będzie w niej edukacja obywatelska i przeciwdziałanie fake newsom. Ministerstwo daje dużą autonomię szkołom i dyrektorom. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Ludzie, douczcie się przed wyjściem na mównicę, chociażby odnośnie do tego, do czego się odnosicie."
Minister Nowacka broni ustawy oświatowej i atakuje PiS za nieprzygotowanie.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawa i obowiązki uczniów, te same, które dotyczą ponad 4 mln dzieci i nastolatków w polskich szkołach, są dziś rozsiane w kilkunastu aktach prawnych."
Minister edukacji zaprezentowała projekt ustawy porządkujący prawa i obowiązki uczniów.