Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani minister, pani myli interes największych miast, zresztą skupionych w Związku Miast Polskich, skrajnie upolitycznionym, platformerskim stowarzyszeniu samorządów, z interesem polskich gmin. Pani się myli, szanowna pani, ponieważ rozwój gospodarczy za czasów Prawa i Sprawiedliwości pomimo różnego rodzaju ulg podatkowych doprowadzał do zwiększenia dochodów budżetów samorządu terytorialnego, zwłaszcza jednostek gminnych. Byłem wójtem jednej z takich gmin i obserwowałem ciągły wzrost dochodów. Szanowna Pani! Nadwyżka, o której pani mówi, dotyczy budżetu dużych miast. A jeśli ona się pojawia w budżetach małych gmin wiejskich, to ona wynika z tego, że te gminy nie inwestują, ponieważ nie mają środków finansowych na to, żeby sfinansować całość inwestycji. Powtórzę jeszcze raz: interes Sopotu, interes Warszawy, interes Gdańska to nie jest interes wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Nie ma Polski A i Polski B. Polska jest jedna, a wy w dalszym ciągu wracacie do tego modelu dyfuzyjno-polaryzacyjnego, w którym prawo do rozwoju mają tylko najwięksi, najsilniejsi i najbogatsi, a ci mniejsi, ci, którzy są poza waszą sferą zainteresowania, nie mają prawa do rozwoju. Dlatego też jeszcze raz jako posłowie Prawa i Sprawiedliwości będziemy się domagać tego, aby rządowy fundusz inwestycji strategicznych powrócił do polskich samorządów, bo to jest podstawa rozwoju wspólnot lokalnych. To jest podstawa, która pozwala naszym mieszkańcom na to, żeby mogli korzystać z rozwoju. Nie pozwolimy wam znowu podzielić Polski na Polskę A i Polskę B. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„to, co pani zrobiła do tej pory, to jedna wielka katastrofa. Pani może zrobić jedną dobrą rzecz dla polskiej szkoły: Niech pani się poda do dymisji."
Mariusz Krystian wzywa minister edukacji do dymisji, oskarżając o katastrofę w szkole.
- konfrontacyjny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Kiedy mówi się o opiłowywaniu ludzi wierzących, to nie jest to niewinna metafora. To jest sygnał, że można bezkarnie spychać na margines to, co święte."
Oskarżenie rządu o przyzwolenie na ataki na katolików po zniszczeniu kościoła w Trzebini.
- konfrontacyjny