Polska 2050 popiera projekt ustawy o sędziach po 65. roku życia i delegacjach.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Paweł Śliz (tekst niewygłoszony): Stanowisko Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozmawiamy dziś o projekcie dotyczącym ludzi, którzy na co dzień sprawują wymiar sprawiedliwości. Projektowana nowelizacja reguluje co do zasady dwie kwestie. Po pierwsze, pozostawia możliwość dalszego orzekania przez sędziów po ukończeniu 65. roku życia oraz, po drugie, reguluje zasady delegowania tychże sędziów do pracy poza macierzystym sądem. Może się wydawać, że mówimy jedynie o sprawach kadrowych. W rzeczywistości mówimy o czasie oczekiwania obywateli na wyrok. Każdy nieobsadzony etat to kolejne rozprawy wyznaczane na odległe terminy i sprawy, które trwają dłużej, niż powinny. Zgodnie z załączoną oceną skutków regulacji w latach 2026-2030 wiek 65 lat osiągnie 809 sędziów sądów powszechnych. Wśród nich będzie 124 sędziów sądów apelacyjnych. To ponad 1/4 obecnej kadry tych sądów. Tych danych absolutnie nie można zlekceważyć. Dziś jest tak, że sędzia, który ma wolę, aby orzekać po ukończeniu 65 lat, musi uzyskać zgodę Krajowej Rady Sądownictwa. Projekt proponuje rozwiązanie prostsze: sędzia składa oświadczenie prezesowi właściwego sądu apelacyjnego i przedstawia zaświadczenie lekarskie potwierdzające, że nadal może wykonywać swoje obowiązki. Minister sprawiedliwości i KRS otrzymają informację, ale nie będą decydować o dalszym pozostawaniu sędziego w służbie. To bardzo istotna zmiana. Na dalsze orzekanie przez sędziego nie będzie miała wpływu wyłącznie uznaniowa decyzja organu, ale wola sędziego i jego stan zdrowia. Nie oznacza to jednak bezterminowego przedłużenia służby. Nadal będzie obowiązywać granica 70. roku życia. Co uważam za szczególnie dobry pomysł, to możliwość zmniejszenia przydziału spraw o 25, 50 albo 75%. Sędzia, który, owszem, ma wiedzę, doświadczenie i swego rodzaju też estymę, często nie jest fizycznie w stanie pracować z taką intensywnością jak młodzi sędziowie. Wymiar przydziału spraw będzie można zmienić, ale nie częściej niż raz na 6 miesięcy. Odpowiednio zmieni się jego wynagrodzenie, natomiast późniejsze uposażenie w stanie spoczynku nie będzie z tego powodu obniżone. Taka formuła może przekonać część doświadczonych sędziów, aby pozostali w sądach i nadal rozpoznawali sprawy, choć już w mniejszym wymiarze. Pamiętajmy też, że z punktu widzenia zwykłego obywatela, którego sprawa zawisła w sądzie, nawet częściowy referat prowadzony przez doświadczonego sędziego jest lepszy niż nieobsadzony etat. Projekt obejmuje także sędziów, którzy już przeszli w stan spoczynku. Będą oni mogli wrócić na poprzednie albo równorzędne stanowisko, jeżeli przed ukończeniem 69 lat złożą odpowiednie oświadczenie i przedstawią stosowne zaświadczenie lekarskie. Jednocześnie postępowania trwające przed KRS lub Sądem Najwyższym dotyczące zgody na dalsze orzekanie mają zostać umorzone. Druga część ustawy dotyczy delegacji. W zasadzie od lat słyszymy, że sędziowie bywają na zbyt długo odrywani od orzekania i kierowani do pracy administracyjnej. Liczba osób delegowanych z sądów powszechnych do Ministerstwa Sprawiedliwości istotnie wzrosła: ze 161 w 2013 r. do 388 w 2023 r. W tym samym czasie ich etaty pozostawały formalnie zajęte w macierzystych sądach. Projekt wprowadza zatem zasadę, zgodnie z którą delegacja pozaorzecznicza powinna trwać nie dłużej niż 4 lata. Przed jej rozpoczęciem trzeba będzie sprawdzić, czy jednostka przyjmująca rzeczywiście potrzebuje sędziego oraz jak jego odejście wpłynie na pracę sądu. Po zakończeniu delegacji kolejna będzie możliwa dopiero po odpowiedniej przerwie, wynoszącej co najmniej rok. Dotychczasowe delegacje bezterminowe, z wyjątkiem delegacji do innych sądów, zostaną ograniczone do 3 lat od wejścia ustawy w życie. Skoro delegacja ma odpowiadać na potrzebę czasową, nie powinna w praktyce stawać się drugim, wieloletnim miejscem pracy. Sędzia nie powinien też jednocześnie wykonywać czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości lub jednostce nadzorowanej przez ministra prowadzić spraw sądowych. W tym kontekście projektodawca w słuszny sposób te role rozdziela. Ustawa pozwala zarazem powierzać sędziom w stanie spoczynku zadania administracyjne w Ministerstwie Sprawiedliwości, funkcję sędziego wizytatora, koordynatora do spraw mediacji lub rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości. Można w ten sposób wykorzystać ich doświadczenie. Powinniśmy jednak zadbać o przejrzyste zasady powierzania tych funkcji i odpowiednie gwarancje niezależności. Nie możemy ograniczać odpływu sędziów z sal rozpraw, a następnie tworzyć podobnego problemu inną ścieżką. Krótko podsumowując: chciałbym, abyśmy przez proces legislacyjny mieli na uwadze, że ostatecznym adresatem tej reformy paradoksalnie nie są sami sędziowie. Tym adresatem jest obywatel czekający na rozstrzygnięcie swojej sprawy. Postarajmy się, aby czekał możliwie krótko. Klub Parlamentarny Polska 2050 jest za skierowaniem projektu ustawy do dalszych prac. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
