Miarą sukcesu ma być czysta woda, a nie lepiej opisana brudna woda.
Krytyka projektu ustawy o jakości wody za biurokrację zamiast usuwania zanieczyszczeń.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Temat jest ważny, bo mówimy o zdrowiu ludzi, bezpieczeństwie dzieci, jakości wody i odpowiedzialności państwa. Ale niestety zaproponowane rozwiązanie jest absurdalne w swojej logice. Bo co właściwie robi ten projekt? Państwo będzie częściej badało wodę, klasyfikowało ją, stawiało znaki ostrzegawcze, publikowało informacje w Internecie, przekazywało dane między sanepidem, Wodami Polskimi, Inspekcją Ochrony Środowiska i samorządem. To wszystko może być potrzebne, tylko że obywatel nie potrzebuje lepszej informacji o tym, że woda jest brudna. Obywatel potrzebuje, żeby państwo znalazło tego, kto ją zatruwa, zatrzymało zanieczyszczenie i doprowadziło wodę do porządku. I tutaj zaczyna się problem. Projekt mówi o praktycznych i proporcjonalnych środkach, które mają zwiększyć liczbę kąpielisk z dobrą lub doskonałą wodą. Ale co to konkretnie znaczy? Kto za to odpowiada? W jakim terminie ma usunąć przyczynę? Co się stanie, jeżeli przez 3 kolejne lata to samo kąpielisko będzie zanieczyszczone? W tym projekcie nie interesuje się tym wystarczająco mocno. Sanepid może zobowiązać organizatora kąpieliska do ustalenia przyczyny zanieczyszczenia, a potem kolejne instytucje mają wymieniać się informacjami. Ale organizator kąpieliska przecież nie musi być sprawcą zanieczyszczenia. To może być zrzut ścieków wiele kilometrów wcześniej, awaria kanalizacji, zakład przemysłowy albo inne źródło poza jego kontrolą i zamiast jednego odpowiedzialnego organu dostajemy łańcuszek urzędów, pism, informacji i sprawozdań. Najbardziej obawiam się, iż po wejściu tej ustawy będziemy mieli doskonale opisane zanieczyszczenie, piękną tabelę, ostrzeżenie w kilku językach i zamknięte kąpielisko. Tylko woda nadal będzie brudna. Potrzebujemy czegoś odwrotnego: obowiązku szybkiego ustalenia źródła zanieczyszczenia, konkretnego terminu przedstawienia planu naprawczego, wskazania organu odpowiedzialnego i pełnej odpowiedzialności finansowej sprawcy. Nie oceniajmy skuteczności państwa polskiego liczbą raportów wysłanych do Komisji Europejskiej.
- konfrontacyjny2 września 2026 · pos. 64
„Zamiast być ministrem rolnictwa, okazał się prymitywnym bandziorem. Rolnicy potrzebują ministra, który tworzy rynki zbytu, a nie pluskającego się w beczce, zastraszającego kobiety gangstera.”
Atak na ministra rolnictwa za cenę pelletu i groźby wobec starosty.
- konfrontacyjny29 lipca 2026 · pos. 63
„Kto za to zapłaci? System ma być finansowany z opłaty OZE, czyli ostatecznie z rachunków odbiorców energii.”
Krytyka rządowego projektu OZE za faworyzowanie dużych inwestorów kosztem rolników.
- konfrontacyjny
