Przedstawienie sprawozdania komisji o projekcie ustawy wdrażającej dyrektywę UE ws. greenwashingu.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta, druki nr 2799 oraz nr 3043. Projekt wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2024/825 w sprawie zmiany dyrektyw w odniesieniu do wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej. Ten projekt z jednej strony ma zapewnić ochronę konsumentom przed nieuczciwą praktyką rynkową, greenwashingiem, czyli przekazem tworzącym nieuzasadnione wrażenie korzyści środowiskowej; z drugiej strony ma zapewnić konsumentom rzetelną informację przy podejmowaniu decyzji zakupowych, m.in. o trwałości produktu, możliwości jego naprawy i okresie wsparcia aktualizacjami. Już dzisiaj przepisy zakazują wprowadzania konsumentów w błąd, a przedstawiona ustawa jedynie doprecyzowuje te zasady. Problem, na który ta ustawa odpowiada, każdy z nas zna z własnych zakupów. Na opakowaniach i w reklamach mamy dziś coraz więcej haseł takich, jak: eko, przyjazne środowisko, neutralne klimatycznie, czy też zielonych medali i certyfikatów. Konsument wybiera produkty oznaczone w ten sposób, myśląc, że robi coś dobrego dla środowiska, podczas gdy w praktyce za deklaracją nie stoją rzeczywiste działania. Pseudoekologiczny marketing to nie jest tylko problem konsumentów, to jest również problem dla uczciwego biznesu i popytu. Z badań Komisji zleconych w związku z przygotowaniem dyrektywy wynika, że 75% konsumentów w Unii deklarowało chęć kupowania produktów przyjaznych dla środowiska, ale z powodu nieufności wobec deklaracji środowiskowych w praktyce robiło to jedynie 17% konsumentów. Co więcej, 44% konsumentów w Unii Europejskiej nie ufało stwierdzeniom dotyczącym środowiskowych cech produktów i usług, a co najmniej 12% rezygnowało z zakupu produktów z takim oznakowaniem właśnie z powodu braku zaufania. Rzetelne oznaczenia mają pozwolić odblokować popyt, który bywa dziś tłumiony przez brak zaufania, co ma przynieść korzyści zarówno konsumentom, jak i przedsiębiorcom oraz pozwolić wyrównać warunki konkurencji. Przepisy będą stosowane również do przedsiębiorców spoza Unii Europejskiej, którzy dziś posługują się nieudokumentowanymi deklaracjami, czym budują przewagę konkurencyjną. Ustawa odnosi się do czterech grup zagadnień. Po pierwsze, porządkuje kwestię certyfikatów i oznakowań dotyczących zrównoważonego charakteru. Będą mogły być one stosowane tylko wtedy, gdy opierają się na niezależnym systemie certyfikacji albo zostały ustanowione przez organy publiczne. Po drugie, reguluje się stosowanie ogólnych haseł takich, jak: eko czy zielony. Będzie można je stosować, gdy przedsiębiorca doprecyzuje je w tym samym przekazie albo wykaże tzw. uznaną wysoką efektywność środowiskową. Podkreślę od razu, że ustawa nie zmienia reguł dla haseł, które już dziś podlegają innym, odrębnym przepisom, jak w szczególności certyfikaty BIO czy EKO dla żywności. Jeżeli przedsiębiorca z branży spożywczej ma dziś certyfikat BIO czy EKO zgodny z rozporządzeniem 2018/848 np. dla mleka, masła czy jogurtu, może się nim posługiwać dokładnie tak, jak dotychczas. Ta ustawa nie nakłada w tym zakresie żadnych nowych wymogów. Po trzecie, projekt dotyczy obietnic na przyszłość. Hasła takie, jak: neutralność klimatyczna do 2040 r., będą musiały mieć pokrycie w realistycznym planie weryfikowanym przez niezależnego eksperta. Po czwarte, ustawa wprowadza nowe obowiązki informacyjne dotyczące trwałości, naprawialności, aktualizacji oprogramowania i dobrowolnej gwarancji trwałości, którą producent będzie mógł się uczciwie wyróżnić. Wysoka Izbo! W toku prac komisji przyjęte zostały poprawki. Pierwsza, najistotniejsza, dotyczy wydłużenia vacatio legis. Przepisy wejdą w życie 27 września 2027 r. Komisje uznały, że przedsiębiorcom potrzebny jest czas na dostosowanie się do nowych standardów. Zaproponowano także poprawki porządkujące. Zastosowane w projekcie ustawy określenie ˝minimum˝ zastąpiono określeniem ˝co najmniej˝, a niezależnego eksperta będącego stroną trzecią doprecyzowano jako niezależnego eksperta zewnętrznego. Komisja Gospodarki i Rozwoju oraz Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa po rozpatrzeniu powyższego projektu ustawy wnoszą, aby Wysoki Sejm raczył uchwalić przedstawiony projekt ustawy wraz z poprawkami. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
