Jurand Drop
Wiceminister finansów wyjaśnia przepisy o nadzorze KNF i ryzyku ESG w bankach.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
i Panowie Posłowie! Postaram się streszczać. Rzeczywiście dwie rzeczy były szeroko dyskutowane w komisji i myślę, że w dwóch słowach trzeba to powtórzyć. Pierwsza sprawa to jest to, co pan poseł Wójcik nazwał władzą w ręce KNF-u. My tak naprawdę wdrażamy prawo europejskie. Jest powiedziane, jakie mają być zmiany w kompetencjach, jeżeli chodzi o nadzór nad rynkiem finansowym. Tutaj jest mianowanie członków zarządu. Rzeczywiście dyrektywa dopuszcza zarówno uprzednio, jak i ex post, natomiast w naszym prawie mamy teraz, czyli wcześniej mamy zgodę, a dopiero potem mianowanie. Dyrektywa rozszerza to na wszystkich członków zarządu oraz na szefa rady nadzorczej. Jest to zgodne z tym, co mamy w naszym prawie, tylko to rozszerzamy. Gdyby chcieć to zrobić inaczej, bez tego: uprzednio, to zrobilibyśmy rewolucję w tym systemie, który mamy. I na tym polega dyrektywa. Dyrektywa pozostawia państwu członkowskiemu możliwość wprowadzenia prawa tak, jak to państwo uważa to za najlepsze, jak to stosuje. My w tym momencie mamy nasz system i zmieniamy go w najmniejszym możliwym stopniu, nie robiąc żadnej rewolucji. To jeśli chodzi o tę władzę w ręce KNF-u. To jest równocześnie odpowiedź na pytanie pani posłanki Czechak o nadmierną centralizację decyzji. To, co jest w dyrektywie, wprowadzamy w najmniejszym możliwym stopniu. Teraz, jeśli chodzi o drugą sprawę, która była dyskutowana w komisji i która również w tym momencie powraca, to jest obowiązek uwzględniania przez banki ryzyka ESG w działalności. Specyfika tego ryzyka, w szczególności jego długoterminowy charakter, wymaga, aby zarządzanie tym ryzykiem odbywało się w horyzoncie czasowym, obejmując perspektywy krótko-, średnio- i długoterminową. Tutaj zgodnie z dyrektywą nakładamy na banki obowiązek uwzględniania tego ryzyka w wewnętrznych strategiach, nie w polityce kredytowej, ale w wewnętrznych strategiach. Prawdę mówiąc, w tym momencie w Europie od wielu lat w większości krajów to ryzyko jest uwzględniane. Tak jak pani posłanka Skowrońska podkreślała, to jest po to, żeby chronić interesy wszystkich uczestników rynku, wszystkich klientów banków, bo jeśli to ryzyko jest nieuwzględniane, jeśli są kredyty udzielane w sposób nieprzezorny, to potem straty, które bank ponosi, muszą pokryć wszyscy inni, a gdzieś na samym końcu cały system. To absolutnie nie jest zielony ład 2.0, to nie jest tak, że kredytów nie dostaną przedsiębiorstwa. To jest tylko obowiązek, żeby banki uwzględniały to ryzyko w swojej polityce, i nie widać, żeby to miało wpływ na dostęp do kredytu. Wprost przeciwnie, będzie to powodowało obniżenie ryzyka dla całego sektora bankowego, ponieważ wiadomo, że będzie on w swoich decyzjach zachowywał się bardziej odpowiedzialnie. Jeśli wobec tego będzie to miało jakiś wpływ, to raczej marginalnie pozytywny. To jest odpowiedź na drugie pytanie pani posłanki Czechak. Jeśli natomiast chodzi o pytanie pani posłanki Pępek o art. 138 ust. 3 pkt 2, to przy wyliczaniu konkretnego wskaźnika jest delegacja do rozporządzenia, bo to jest bardzo trudno określić i takich rzeczy nie robimy w ustawach. To będzie określane w rozporządzeniach. Pytanie pani posłanki Lisowskiej. Jeśli chodzi o zabezpieczanie tego, żeby banki robiły swoje sektorowe plany, to, po pierwsze, kary 10-procentowe wystarczą. A przede wszystkim do tego zobowiązuje sam system funkcjonowania banku, wobec czego nie widzimy potrzeby, żeby trzeba było tutaj cokolwiek rozpisywać. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
