Nawet dwa plasterki wędliny musieliście podkraść z talerzyka kobietom w ciąży, żeby ustać na nogach.
Krytyka deficytu 275 mld zł i zabierania pieniędzy z Funduszu Pracy.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia 2025 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2025 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 2629, 2681 i 2817). 15. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2025 roku wraz ze sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych (druki nr 2627 i 2687). 16. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2025 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (druki nr 2582 i 2718). Poseł Paweł Rychlik: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W 2019 r. budżet państwa, finanse publiczne były w na tyle dobrym stanie, że premier Mateusz Morawiecki na 2020 r. mógł pierwszy raz w historii zaplanować zrównoważony budżet, bez deficytu. Dziś, przysłuchując się tej debacie na temat wykonania budżetu za 2025 r., cisną mi się na usta słowa piosenki Kazika Staszewskiego z 1991 r., z czasów terapii szokowej waszego guru Leszka Balcerowicza: Coście uczynili z tej krainy? Pozytywnie odpowiadając na apel pana posła Ardanowskiego, nie użyłem tu jednego słowa. Jak można było doprowadzić do deficytu wysokości 275 mld zł? Takiego deficytu nigdy nie było. Co trzecia złotówka, drodzy obywatele, jest z pożyczek, które będą spłacać nasze dzieci i nasze wnuki. Ale żeby minister Domański ustał na nogach, musiał zabrać pieniądze z Funduszu Pracy, musiał zabrać pieniądze bezrobotnym
