Adam Nowak
Poparcie resortu rolnictwa dla projektu pomocy rolnikom poszkodowanym powodzią 2024.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Odpowiadając na głosy w dyskusji, na początku chciałbym w imieniu resortu rolnictwa, mając zaszczyt prezentowania stanowiska ministra rolnictwa i rozwoju wsi, skoncentrować się na kwestiach ogólnych dotyczących tego projektu. Projektu dobrego, projektu, który ma na celu udzielenie pomocy rolnikom, właścicielom gruntów rolnych, których grunty zostały zdegradowane wskutek klęsk żywiołowych, wskutek powodzi. To jest odpowiedź na rzeczywisty problem, z którym po powodzi w roku 2024 mierzy się wielu rolników. Część z tych gospodarstw utraciła wartość użytkową gruntów w takim stopniu, że ich rekultywacja była czy jest ekonomicznie nieuzasadniona lub wręcz niemożliwa. Mówimy tu o takich przypadkach, gdy wezbrana woda całkowicie zmyła warstwę próchniczą gleby albo gdy po powodzi powstało nowe koryto rzeki. Ta ziemia to podstawowy warsztat pracy dla rolników, których nie można pozostawić samym sobie w tak trudnej sytuacji. Dlatego podziękowania dla pana przewodniczącego, dla Komisji Nadzwyczajnej za podjęcie tematu. Prace trwały długo, bo projekt był gruntownie przebudowany, przepracowany w ramach prac komisji. Natomiast proszę wybaczyć, państwo posłowie, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie udzielił pomocy rolnikom, którzy zostali poszkodowani wskutek powodzi w roku 2024 we wrześniu. Wdrożyliśmy po raz pierwszy w historii system innowacyjny, bazujący na danych satelitarnych, aby środki finansowe w wysokości ok. 5 tys. zł dopłat do 1 ha, w przypadku tych pól, na których znajdowały się rośliny, które nie zostały zebrane, posłużyły jako szybkie wsparcie. Rozwiązanie szybkie, sprawne i automatyczne. Chodziło o to, żeby nie procedować nad tym w tak długi sposób, jak miało to miejsce do tej pory przy innych klęskach żywiołowych. Również chciałbym zwrócić uwagę na działania, które podejmowały samorządy. Tu słowa uznania dla samorządu województwa dolnośląskiego z marszałkiem Pawłem Gancarzem na czele, który podjął ten temat, który zdecydował o przeprowadzeniu jednolitej dla całego województwa inwentaryzacji, mającej na celu określenie stanu gruntów objętych powodzią. Zadali państwo posłowie pytania na temat realnej wielkości powierzchni tych gruntów rolnych, które uległy degradacji. Według danych, które mamy z województwa dolnośląskiego, starostowie przekazali zapotrzebowanie na inwentaryzację 474 działek ewidencyjnych obejmujących powierzchnię blisko 830 ha. Ta liczba, ta powierzchnia gruntów w województwie dolnośląskim była większa. Nie mamy pełnych danych z województwa opolskiego, gdzie takie sytuacje również miały miejsce. Stąd też planowana regulacja, przepis prawny ma na celu pełne zdiagnozowanie, zinwentaryzowanie i udzielenie wsparcia tym gospodarstwom, tym właścicielom ziemi, którzy tej pomocy oczekują. Warto zwrócić uwagę również na to, że przygotowany i dziś omawiany projekt przewiduje wykup gruntów przez Skarb Państwa w sytuacji, gdy nie będzie możliwe wydzielenie gruntów zamiennych. Oznacza to, że właściciel nie pozostanie bez pomocy nawet w najbardziej skomplikowanych przypadkach. Wszystkie wskazane działania mają być finansowane ze środków budżetu państwa pochodzących z rezerwy celowej przeznaczonej na usuwanie klęsk żywiołowych. Odpowiadając na pytanie pani poseł, której nie widzę już na sali, jak planujemy prowadzić wsparcie i pomoc w odniesieniu do tych gruntów, które uległy zniszczeniu wskutek innych klęsk żywiołowych, powiem, iż według mojej wiedzy - być może jestem w błędzie - grunty, które nawiedziło gradobicie, nawiedziła susza, nie są zniszczone w taki, powiedziałbym, długotrwały, nieodwracalny sposób, stąd też nie wymagają tego typu formy prawnej, takiej formy pomocy. Jeśli jestem w błędzie, to proszę o sprostowanie w tym zakresie. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z uwagi na ostatecznie przedstawione brzmienie i tempo prac nad tym projektem nie mieliśmy czasu, aby przygotować stanowisko rządu. Natomiast z punktu widzenia ministerstwa rolnictwa ta opinia, to stanowisko jest jak najbardziej pozytywne, bo projektowany, przygotowany akt prawny jest potrzebny, jest korzystny dla rolników, jest korzystny dla wszystkich podmiotów zaangażowanych w proces wsparcia gospodarstw rolnych, które poniosły pewne straty wskutek klęsk żywiołowych. Jeśli chodzi o szczegółowe pytania dotyczące konkretnych liczb, powierzchni, to z pewnością tej informacji udzielimy po wejściu w życie tej regulacji. Nie jesteśmy w stanie dziś powiedzieć, jakie będą konkretne, szczegółowe koszty. Są one obecnie jedynie wstępnie zaprojektowane i wskazane. Jeśli będziemy wiedzieli, to z całą pewnością będzie to przedmiotem dyskusji w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi czy w innych komisjach i organach Sejmu. Będziemy wtedy gotowi do pełnej i rzetelnej informacji na ten temat. Raz jeszcze dodam: w ocenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi oraz niektórych innych ustaw, zawarty w drukach sejmowych nr 2675 i 2017, jest projektem korzystnym, pozytywnym i z punktu widzenia polskich rolników potrzebnym. Dziękujemy za wykonaną pracę raz jeszcze całej komisji z panem przewodniczącym na czele.
