Projekt ustawy o niekaralności członków jednostek pomocniczych gminy.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Obywatel Rzeczypospolitej musi uzyskać zaświadczenie o niekaralności bądź złożyć pod rygorem odpowiedzialności karnej oświadczenie o niekaralności w blisko 100 różnych sytuacjach zawodowych i prawnych. Skoro wymagamy niekaralności od taksówkarza, pracownika lotniska czy kuriera, to tym bardziej powinniśmy jej wymagać od osób będących osobami zaufania publicznego, autorytetami w swoich społecznościach lokalnych. Zgodnie z obowiązującym prawem przestępca może korzystać z ochrony prawnej, która przysługuje funkcjonariuszowi publicznemu. Jest to przykład patologii prawnej, z którą należy skończyć. Do przeprowadzania i organizacji wyborów w jednostkach pomocniczych gminy nie stosuje się przepisów Kodeksu wyborczego, tylko przepisy ustawy o samorządzie gminnym oraz statut poszczególnych jednostek pomocniczych gminy, które zgodnie z art. 35 ustawy o samorządzie gminnym mają określić zasady, tryb wyborów organów jednostek pomocniczych. Problem w tym, że taka delegacja ustawowa nie daje prawa radom gmin do wprowadzania ograniczeń w publicznych prawach podmiotowych, w tym w prawie do uczestnictwa we władczej działalności państwa. Takie ograniczenie może być wprowadzone jedynie w ustawie. Stąd właśnie nasze przedłożenie. Projekt z jednej strony ujednolica bierne prawo wyborcze, eliminując możliwość zasiadania w jednostkach pomocniczych gminy przestępców, z drugiej zaś nie narusza ogólnej zasady samodzielności ustrojowej gminy obowiązującej w granicach ustawowych. Obecnie obowiązujące przepisy ustawy o samorządzie gminnym w wielu swoich zapisach są o wiele bardziej rygorystyczne. Ściśle wyznaczają liczbę członków rad dzielnic, rad osiedli czy też wprowadzają obligatoryjny nakaz rozłączenia terminów wyborów do jednostek pomocniczych gminy z terminem wyborów samorządowych. Oczywiście to są niektóre z takich przykładów bardzo rygorystycznych ograniczeń. Dlatego nasz projekt nie jest normą kompletną. Nie reguluje wszystkiego w sposób literalny, odsyłając do statusów jednostek pomocniczych gminy. Po drugie, w sposób ogólny, to też należy pamiętać, stosujemy do niego pozostałe przepisy ustawy o samorządzie gminnym oraz przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Właśnie na podstawie tych przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego będzie możliwe niejako czy też będzie prawo do odwoływania się od decyzji podjętych przez radę gminy, jeśli one będą budzić kontrowersje, czy też niepodjętych, bo wtedy będziemy mieli tutaj możliwość złożenia skargi na bezczynność. Więc ten tryb też istnieje i funkcjonuje. Dlatego nie ma potrzeby wszystkiego literalnie w tych przepisach określać, tak jak to jest w przypadku np. Kodeksu wyborczego. W trakcie prac nad projektem ustawy w komisji zostały przyjęte cztery poprawki, których celem była realizacja postulatów zgłoszonych podczas konsultacji społecznych oraz pierwszego czytania, jakie odbyło się podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu. Jest jedna wątpliwość, którą faktycznie komisja będzie musiała rozstrzygnąć, ponieważ ewentualne przyjęcie poprawki zgłoszonej przez klub Prawa i Sprawiedliwości może utrudnić, jeżeli nie uniemożliwić, weryfikację faktu utraty biernego prawa wyborczego, o czym na posiedzeniu komisji mówił przedstawiciel środowisk samorządowych. Dlaczego tak się dzieje? Z uwagi na powiązanie faktu utraty mandatu od utraty prawa wybieralności do rady gminy, co wynika oczywiście też ze specyfikacji całego systemu, w którym takie prawo jest zapisane. Chodzi oczywiście o Centralny Rejestr Wyborców. Należy też zauważyć, że w przypadku wyborów wójta, burmistrza czy prezydenta miasta na to stanowisko mogą kandydować osoby zamieszkałe na terenie całej Polski, natomiast wybierają oczywiście swojego reprezentanta mieszkańcy poszczególnych gmin. W związku z tym zastosowanie przez analogię bardzo podobnego rozwiązania dawało możliwość czy też daje możliwość tego, aby przy weryfikacji faktu utraty biernego prawa wyborczego oprzeć się na rejestrze w sposób bezsprzeczny. Tutaj była podnoszona i w tych wszystkich opiniach, które spływały, były w trakcie konsultacji społecznych, kwestia trudności z weryfikacją faktu skazania sołtysa, radnego dzielnicy, radnego osiedla. Bo jednak bardzo często opinia publiczna o takich kwestiach dowiaduje się z mediów czy też nie dowiaduje się wcale. Szanowni Państwo! Analizując - to też jest na koniec odpowiedź na jedno z zadanych pytań - takie przypadki, znaleźliśmy ich kilkanaście, kilkadziesiąt. Natomiast ja też nie chcę specjalnie wymieniać tutaj tych wszystkich przestępstw, za które gdzieś po drodze zostali skazani członkowie jednostek pomocniczych gminy, ponieważ nie chcę tworzyć wrażenia, że to jest jakiś powszechny precedens. Nie, nie jest to powszechny precedens, jest to precedens jednostkowy. Zdecydowana większość osób zasiadających w jednostkach pomocniczych gminy, czy to sołtysi, czy to przewodniczący zarządów osiedli, rad dzielnic, radni dzielnicowi, radni osiedlowi, jak ich potocznie nazywamy, to bardzo przyzwoici ludzie, codziennie bardzo ciężko pracujący na rzecz swoich wspólnot lokalnych. M.in. ten projekt ustawy ma zagwarantować, że takie osoby będą mogły w sposób jasny dalej tę pracę wykonywać, jeżeli oczywiście nie będą poddawane jakimś ocenom... Bardzo często jest tak, że media lubią pewne kwestie ogólniać. Nie będę więc podawał konkretnych przypadków naruszeń prawa, przestępstw popełnionych przez to grono samorządowców właśnie z uwagi na to, że większość tych osób ciężko pracuje dla naszych społeczności lokalnych, co należy podkreślić. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
