Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Katarzyna Ueberhan (tekst niewygłoszony): Stanowisko Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy wobec informacji o działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2025 r., druki nr 2583 i 2740. Zapoznając się z informacją o działalności Krajowej Rady Sądownictwa za 2025 r., można odnieść wrażenie, że wszystko działa wzorowo. Są tabele, wykresy, statystyki. Jest 15 posiedzeń rady, setki podjętych uchwał, kolejne konkursy na stanowiska sędziowskie i kolejne wnioski kierowane do prezydenta. Można odhaczyć kolejne rubryki w sprawozdaniu. Tylko jest jeden problem. Państwo prawa nie działa od tego, że urzędnicy wyprodukują odpowiednią liczbę dokumentów. Bo można odbyć 15 posiedzeń. Można podjąć setki uchwał. Można przeprowadzić dziesiątki konkursów. Ale jeżeli fundament budzi poważne wątpliwości konstytucyjne i jest od lat przedmiotem krytyki sądów europejskich, środowisk prawniczych i wielu autorytetów, to liczby nie odbudują zaufania obywateli. W tej informacji nie znajdziemy odpowiedzi na najważniejsze pytanie: Dlaczego po 8 latach funkcjonowania obecnej KRS tysiące obywateli nadal nie mają pewności, czy ich sprawy rozpoznają sądy, których skład nie będzie później kwestionowany? Nie znajdziemy refleksji nad skutkami chaosu prawnego. Nie znajdziemy analizy kosztów społecznych. Nie znajdziemy nawet próby odpowiedzi na pytanie, jak wyjść z kryzysu. To jest największa słabość tego dokumentu. KRS opisuje własną aktywność, ale praktycznie nie opisuje skutków tej aktywności dla obywateli. A skutki są bardzo konkretne. To kolejne postępowania, w których strony podnoszą zarzuty dotyczące statusu sędziów. To kolejne sprawy trafiające do sądów europejskich. To przedłużające się postępowania. To brak gwarancji pewności prawa i prawa do sądu. A skutki dotykają nas wszystkich. I przedsiębiorcę, dla którego oznacza to niepewność obrotu gospodarczego, i pracownika dochodzącego w sądzie swych praw. Małżonków czekających na rozwód. Matek sądzących się o alimenty. Żadna z tych osób nie może być dziś pewna, że rozstrzygnięcie w jej sprawie będzie pewne i niepodważalne, bo może się po czasie okazać, że wydał je sędzia wadliwie powołany. W informacji odnajdziemy dane i liczby. Ale nie przeczytamy, ilu obywateli straciło zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Nie przeczytamy, ile spraw komplikuje konieczność badania statusu sędziego. Nie przeczytamy, ile kosztuje Polskę przedłużający się kryzys praworządności. Bo tych statystyk KRS już nie prowadzi. Lewica chce wymiaru sprawiedliwości niezależnego od polityków. Chcemy sądów szybkich, dostępnych i budzących zaufanie. Chcemy Krajowej Rady Sądownictwa, której autorytetu nikt nie będzie musiał bronić w mediach ani przed sądami. Autorytet sądu nie rodzi się z uchwały. Nie rodzi się z liczby posiedzeń. Rodzi się z niezależności. Z przejrzystości. I z zaufania obywateli. Polska potrzebuje nie kolejnego sprawozdania z liczby uchwał, Polska potrzebuje odbudowy praworządności i odbudowy zaufania do państwa. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
