Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przede wszystkim bardzo dziękuję za te słowa poparcia dla projektu. To pokazuje, że trwający proces deregulacji jest kierunkiem słusznym, który podziela zdecydowana większość zasiadających tutaj parlamentarzystów. Odpowiadając na pytanie o inne zmiany w zakresie deregulacji czy szerszy ich pakiet, przypomnę, że różnego rodzaju zmian deregulacyjnych rząd w ramach trwającego procesu przyjął już ponad 230, z tego ponad 200, albo pewnie zdecydowanie więcej, weszło w życie. My procedujemy nad kolejnymi elementami i wydaje się, że do końca tej kadencji zmiany o charakterze deregulacyjnym - które, jak słyszymy, mają swoje formy naśladowania w innych państwach europejskich - osiągną skalę na pewno kilkuset zmian. Odnosząc się do pytań i odpowiadając na ich część, wyjaśnię, że one generalnie w swojej istocie sprowadzały się mniej więcej do tego samego, czyli pytania, jak to wpłynie na funkcjonowanie spółek z o.o., do których adresowane są te przepisy, i czy ewentualnie te regulacje nie utrudnią czy nie wymuszą na spółkach jakiegoś dodatkowego zachowania. Proszę zauważyć, że te regulacje w liberalny sposób podchodzą do proponowanych zmian. To spółki, wspólnicy będą decydowali o tym, jaką formę komunikacji będą chcieli wybrać, czy ta forma, która będzie wynikała wprost z przepisu, ta domniemana, będzie dla nich wystarczająca, czy też będą chcieli dokonywać zmian dalej idących w jakimkolwiek kierunku. To spółki zadecydują, kiedy, w jakiej formule i w jakim zakresie będą dokonywały tych zmian. Co więcej, to nie jest jakaś nowa formuła tej komunikacji, bo jak sięgniemy do art. 238, który stanowi o prowadzeniu korespondencji czy zawiadomień w formie elektronicznej, to cyfrową zmianą zostanie objęty tylko ten pierwszy, mały, istotny kroczek, a mianowicie wyrażenie zgody na prowadzenie korespondencji drogą elektroniczną. Jeżeli wspólnicy już sami z siebie to zrobili - i sam ten przepis umożliwia taką komunikację - to nie jest w ogóle uzasadnione, żeby zgoda na korespondencję elektroniczną wymagała formy papierowej. Więc nie wprowadzamy tutaj jakiejś wielkiej nowości, raczej stabilizujemy, rozszerzamy coś, co już w praktyce spółek z o.o. jest stosowane. Jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to też wydaje się, że nie będzie stanowiło to większego problemu. Bo jeżeli spółki mają sprawdzone kanały komunikacji, to ta forma dokumentowa będzie absolutnie wystarczająca - czyli chociażby za pośrednictwem znanych już adresów mailowych czy numerów telefonów, mówimy tu chociażby o komunikacji SMS-owej - i na taką formułę spółki czy wspólnicy się umówią. Jeżeli będzie wola, żeby wzmocnić tę ochronę poprzez wprowadzenie choćby podpisu kwalifikowanego, który jest bardzo bezpieczną formą komunikacji, to po prostu to uczynią. Możliwości nadużywania w tym obszarze czy jakiekolwiek ryzyka wydają mi się absolutnie nieuzasadnione. Tak więc nie dostrzegamy tu ryzyk z zakresu bezpieczeństwa, że można tę komunikację elektroniczną w jakiś sposób nadużywać czy próbować fałszować. Ona jest zbyt powszechna i zbyt już ugruntowana w codzienności, żeby nagle takie ryzyka się zrodziły. Jeśli chodzi o inne pytania dotyczące wielości tych pełnomocnictw, wątpliwości co do treści pełnomocnictwa, to tutaj reguły są dokładnie takie jak obowiązujące dzisiaj. I czy te oświadczenia są składane w formie cyfrowej, czy też papierowej, tradycyjnej, to mechanizmy działania są oczywiście zawsze te same. Więc wydaje się, że te obawy też są formułowane nad wyraz. Natomiast jeżeli w toku pracy w komisji podczas szczegółowego rozpatrywania projektu będą się jeszcze pojawiały kolejne pytania czy ewentualne propozycje poprawek, to zawsze deklarujemy gotowość do udziału w dyskusji. Dziękuję bardzo.
