Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy zbrodni ludobójstwa dokonanej na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich (druki nr 2646, 2653, 2678 i 2770). Poseł Paweł Kowal: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Stałem w ostatnią niedzielę we wsi Ostrówki nad miejscem, gdzie znajdują się szczątki mieszkańców tej wsi zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich, gdzie właśnie rozpoczynają się ekshumacje. Myślałem o tym, że ta sprawa może być rozpatrywana z punktu widzenia historii, może podlegać dyskusji pod kątem politycznym, ale przede wszystkim jest głęboką, humanitarną kwestią, która rodzi dla nas zobowiązanie, dla nas jako polityków, jako uczestników życia publicznego. Chodzi o to, by potępić zło, potępić zbrodnie wojenne, powiedzieć prawdę, nazwać sprawców. Oto jest nasze uniwersalne zobowiązanie - w tej sprawie i w każdej innej podobnej. Chodzi też o to, by tak jak to się udawało w ciągu ostatnich 2 lat, zapewnić rodzinom i bliskim prawo do godnej pamięci o zmarłych, na co składają się poszukiwania, ekshumacje, pochówek szczątków i prawo do modlitwy lub medytacji. Te cztery elementy są tym, czym Rzeczpospolita dzisiaj płaci, co oddaje rodzinom, które czekały ponad osiem dekad na to, by znaleźć ukojenie. To jest konkretny efekt pracy rządu Donalda Tuska, ale także synergii z wszystkimi innymi instytucjami. Myślę, że tak jak tu siedzimy... Każdy, komu to leży na sercu, coś do tego dołożył. I o tym powinniśmy pamiętać, bo to jest także kwestia naszej wspólnej pamięci, pamięci narodowej. Ale przede wszystkim to jest ta podstawowa sprawa: mieć prawo do modlitwy nad grobem, tam, gdzie się da zidentyfikować konkretne szczątki. W tym tygodniu udało się to w odniesieniu do kilku ofiar z miejscowości Późniki, lecz wszędzie możemy na podstawie źródeł historycznych przywrócić imię i nazwisko. Stąd chciałbym podkreślić znaczenie inicjatywy muru pamięci w centrum Warszawy, gdzie znajdą się imiona i nazwiska wszystkich pomordowanych. O tym pamiętajmy, panie i panowie, że ta sprawa nie jest o historii, ta sprawa nie jest seminarium historycznym. Ta sprawa dotyczy uniwersalnego zobowiązania na przyszłość. Jeśli z Sejmu Rzeczypospolitej dzisiaj w sprawie zbrodni wołyńskiej płynie przekaz, wychodzi przekaz, wychodzi orędzie
