Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rząd wie lepiej, co jest zdrowe, co jest naukowe, komu wolno mówić i w co obywatel ma wierzyć. A jak obywatel nie wie tego samego, co rząd, to przyjdzie urząd i mu to wytłumaczy decyzją, karą, publicznym ostrzeżeniem, milionem złotych. I to wszystko oczywiście pod chwytliwym hasłem: walka z pseudomedycyną. Proszę państwa, my nie bronimy oszustów. Nie bronimy ludzi, którzy udają lekarzy, wyciągają pieniądze od chorych i namawiają ich do porzucenia leczenia. Takich trzeba ścigać. Ale nie zgadzamy się na to, żeby pod pretekstem walki z oszustami stworzyć urzędowe ministerstwo prawdy medycznej, bo urzędnik nie jest wykładnią aktualnej wiedzy medycznej. Rzecznik praw pacjenta nie jest papieżem medycyny. Ministerstwo Zdrowia nie jest właścicielem prawdy, a państwo nie ma prawa mówić obywatelowi: my zdecydujemy, co wolno ci uznać, w co wolno ci wierzyć i jak wolno ci mówić o swoim zdrowiu. W tym projekcie pojawiają się pojęcia tak szerokie, że można pod nie podciągnąć pół Internetu: sugerowanie, promowanie, publiczne rozpowszechnianie, korzyść osobista, aktualna wiedza medyczna - czyli co? Matka dziecka opisze w Internecie swoje doświadczenie z leczeniem? Podejrzane. Dietetyk powie, że żywienie wpływa na zdrowie? Podejrzane. Autor książki o odporności sprzeda dostęp do webinaru? Podejrzane. Człowiek powie, że lekarz mu nie pomógł, a pomogła mu inna metoda? Bardzo podejrzane. I kto to oceni? Urzędnik. Chodzi o ten sam system, który każe ludziom czekać miesiącami na wizytę u specjalisty, ten sam system, w ramach którego pacjent potrafi latami chodzić od lekarza do lekarza bez diagnozy, ten sam system, w przypadku którego media co chwilę opisują dramaty pacjentów odsyłanych z SOR, ignorowanych, zbywanych, źle diagnozowanych, ten sam system, w przypadku którego Najwyższa Izba Kontroli pokazuje dyżury trwające po 70 godzin i łamanie norm czasu pracy w szpitalach, ten sam system, w ramach którego teraz, na naszych oczach, objawiają się przestępcze patologie w szpitalu południowym. I ten sam system ma dziś mówić obywatelowi: ty nie masz prawa szukać, pytać, sprawdzać, konsultować, wybierać, bo my wiemy lepiej. Ten system sam się nie naprawi, bo Koalicja Obywatelska nie jest zainteresowana jego reformą. Koalicja Obywatelska jest zainteresowana prześladowaniem konkurencji dla przemysłu Big Pharmy. Człowiek ma prawo do leczenia, ale ma też prawo do szukania pomocy, ma prawo pytać, ma prawo mieć wątpliwości, ma prawo nie ufać ślepo systemowi, który niejednego pacjenta zawiódł. Pacjent nie jest własnością państwa. Jego ciało nie należy do ministerstwa. Jego zdrowie nie należy do urzędu. Jego decyzje nie należą do biurokratów. Państwo ma ścigać oszustwa, ale państwo nie ma prawa reglamentować myślenia. A ten projekt idzie właśnie w tę stronę. Najpierw piękne hasło, potem nieostre definicje, potem decyzja natychmiast wykonalna, potem publiczne napiętnowanie, milionowe kary, a obywatel może się bronić później, czyli wtedy, kiedy firma już padła, gdy reputacja już została zniszczona, gdy łatka: pseudomedycyna poszła już w świat. To nie jest państwo prawa, to jest państwo urzędniczej pałki w białym fartuchu. Konfederacja Korony Polskiej mówi jasno: nie damy się nabrać.
- konfrontacyjny25 marca 2026 · pos. 54
„wydaje mi się, że jest nieporozumieniem, że pani się jeszcze nie podała do dymisji, a powinna pani to zrobić za afery pedofilskie i zoofilskie pani koleżanki Kamili L., i nie tylko jej.”
Atak na marszałek za aferę pedofilską i apel o modernizację DK78.
- konfrontacyjny29 lipca 2026 · pos. 63
„Rząd zajmuje się niszczeniem gospodarki, PiS zajmuje się PiS-em, a co z tego mają Kowalski, Malinowski, Nowak, Wiśniewski i Polacy?”
Krytyka rządu za wysokie ceny energii i apel o powrót do gospodarki węglowej.
- konfrontacyjny
