(Wypowiedź poza mikrofonem) To nie jest tłumaczenie. To są fakty, to są informacje, które Polakom należą się w tej sprawie. Wreszcie pytanie: Czy inwestycje, które z tego tytułu, że zaczęliśmy realizować KPO 2 lata później, dzisiaj ścigają się z czasem, nie ryzykują jakimś bankructwem? Otóż nie, nie ryzykują, dlatego że politykę europejską robi się tak, że idzie się na negocjacje i skutecznie się ustala, a nie wali się butem w Polsce w stół. Zamiast walić butem w stół, pojechaliśmy do Brukseli, pojechałam do Brukseli i zostało ustalone, że wszystkie te inwestycje zostaną sfinansowane. Nawet jeżeli jakiś samorząd nie zdąży z ociepleniem szkół, to zostanie to sfinansowane, dlatego że tak wycyrklowaliśmy wskaźniki, że jedni, którzy zdążą, wypracują ten wskaźnik, a pozostali, którzy zrobią to później, i tak zostaną sfinansowani. To jest majstersztyk negocjacyjny, to są fakty i tak się zdarzy, więc, panowie i panie samorządowcy, którzy dzisiaj ścigacie się z czasem, jeśli chodzi o szybki Internet, ocieplanie szkół, kończenie żłobków i klubów dziecięcych, wszystkie te inwestycje zostaną sfinansowane. I wreszcie mityczna płynność. Króciutka lekcja z finansów publicznych. KPO to jest refinansowanie już zrobionych inwestycji, czyli składamy wniosek o płatność, dostajemy pieniądze, te pieniądze trzymamy w Polsce i każdy, kto składa wniosek o refinansowanie, dostaje te pieniądze. Ani jeden inwestor nie miał wstrzymanych pieniędzy, bo ich np. zabrakło. Każdy, kto zrobił inwestycje, od razu dostał pieniądze. Ponieważ sprawnie pozyskujemy pieniądze z Komisji, to mamy ich więcej niż gotowych w tym momencie inwestycji. Jakby minister finansów był niegospodarny, to włożyłby te pieniądze do skarpety, ale ponieważ jest gospodarny, to nimi obraca. I to jest cała, bardzo rzetelna i prawdziwa logika finansów publicznych. (Poseł Władysław Kurowski: A ta książka?) Myśmy zabezpieczyli nadmiarowe pieniądze, a minister finansów