Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Masowy pomór ryb, z którym mamy do czynienia, to nie tylko lokalna tragedia biosystemu, ale przede wszystkim jaskrawy dowód na absolutną niewydolność, paraliż decyzyjny oraz skandaliczny brak nadzoru ze strony minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wiceminister Urszuli Zielińskiej. Po raz kolejny urzędnicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo ekologiczne kraju wykazali się biernością, ignorując procedury alarmowe i pozostawiając lokalną społeczność, wędkarzy oraz samorządowców samych sobie w walce z katastrofą. Zalew Pilchowicki, unikalny i cenny przyrodniczo zbiornik, stał się niemym świadkiem urzędniczego nihilizmu. Mimo wieloletniego planu remontu tamy i opróżnienia zbiornika, dopuszczono do nieodpowiedniego natlenienia i potencjalnego ryzyka dopływu toksycznych substancji. Resort pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski nie podjął żadnych realnych działań prewencyjnych. Szczególną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi wiceminister Urszula Zielińska, która w resorcie odpowiada bezpośrednio za kwestie klimatyczne i ochronę środowiska. Jej dotychczasowa aktywność, skupiona na ideologicznych manifestach, całkowicie rozminęła się z twardą rzeczywistością zarządzania kryzysowego. To ona organizowała czarne marsze nad rzeką Odrą w 2022 r., kuriozalne pogrzeby ryb. Wystąpienia sejmowe Zielińskiej dowodzą niebywałej hipokryzji i skandalicznego braku elementarnej wiedzy przyrodniczej. To nie jest nieszczęśliwy zbieg okoliczności, to bezpośredni skutek braku kompetencji zarządczych. Obie panie minister wielokrotnie deklarowały, że ochrona polskich wód jest dla nich priorytetem. Dzisiaj, w obliczu katastrofy w Zalewie Pilchowickim, te słowa brzmią jak ponury żart. To, co wydarzyło się na Dolnym Śląsku, obnaża brak jakiegokolwiek nadzoru w zakresie planowanych i niezbędnych inwestycji. Ministerstwo stało się instytucją fasadową, zdolną jedynie do administrowania kryzysem post factum, a nie do podjęcia skutecznych działań zapobiegawczych. To kolejna katastrofa dotycząca śnięcia ryb w polskich akwenach wodnych. Niespełna miesiąc temu resort środowiska dopuścił do katastrofy w dolnym biegu rzeki Odry, gdzie minister Zielińska przedstawiała kłamliwe informacje na ten temat. Jedynym racjonalnym działaniem jest pociągnięcie do odpowiedzialności politycznej i karnej wszystkich, którzy dopuścili do tej przerażającej katastrofy. Przebieg posiedzenia
