Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Budowa polskiej elektrowni jądrowej, polskich elektrowni jądrowych musi ruszyć z kopyta. Jesteśmy już spóźnieni o wiele dekad, a wyzwania związane z energetyką, zapotrzebowaniem na stabilną i zieloną energię elektryczną tylko rosną, co też brutalnie uzmysławiają nam ostatnie upały. Stare bloki węglowe dożywają swoich dni i tu chodzi już nie tylko o zapobieganie dalszym zmianom klimatu, co jest absolutnie niezbędne, jeżeli chcemy zachować nasz styl życia, ale także o adaptację do zmian klimatu, która w Polsce będzie oznaczała to, że ogromna rzesza Polaków, większość Polaków zdecyduje się na klimatyzację w domach, co będzie dodatkowym obciążeniem dla polskiej energetyki. Potrzebujemy elektryfikować transport, kolejne gałęzie przemysłu. Jest także kwestia AI i zapotrzebowania na prąd. Naprawdę potrzebujemy energetyki jądrowej jak najszybciej. Dlatego ta ustawa jest warta poparcia. Ona przyspiesza te procesy, pozwala zacząć przygotowania terenu pod elektrownię jądrową, zanim zostanie wydane ostateczne pozwolenie na budowę reaktora, dzięki czemu zaoszczędzimy wiele miesięcy. Wątpliwości dotyczące tej ustawy nie mają charakteru fundamentalnego. Chodzi o to, czy 14 dni to wystarczający czas na zgłoszenie uwag przez mieszkańców, czy na tę samą przyspieszoną ścieżkę powinien trafić cały cykl paliwowy, a nie tylko budowa samej elektrowni. Natomiast jasne jest, że to ważna i potrzebna ustawa, a wszystkie narzędzia, które pozwolą nam przyspieszyć te procesy, są warte poparcia. Warto tu zapytać o sam proces budowy pierwszej elektrowni jądrowej i kolejnych takich elektrowni. Stąd moje pierwsze pytanie: Kiedy będzie podpis pod kontraktem na budowę pierwszej elektrowni jądrowej? Miał być w I kwartale tego roku. Już wiemy, że ten termin zostanie wydłużony. W związku z tym: Kto weźmie na siebie ryzyko dotyczące przekroczenia kosztów budowy? W przypadku takich budów niestety jest to standardem, więc to kluczowe pytanie. Kolejne pytanie: Ta sama spółka ma budować pierwszą i drugą elektrownię jądrową, a mówi się już o trzeciej. Te procesy zaczynają się w trakcie negocjacji umowy dotyczącej tej pierwszej. Jakie są zabezpieczenia w odniesieniu do konfliktu interesów? Trzeba wziąć pod uwagę, że ten sam wykonawca będzie zapewne ubiegał się o budowanie kolejnych, a tutaj zyskuje narzędzia wymuszania pewnych decyzji na naszym rządzie. Pytanie: Jak w związku z tym zagrożeniem dotyczącym przekroczenia, podpisania umowy i rozpoczęcia kolejnych procesów zabezpieczamy się jako państwo przed takim konfliktem interesów? Jeżeli chodzi o drugą elektrownię jądrową, to wybór partnera technologicznego jest cały czas przed nami. Czy te określone terminy, według których ma się wydarzyć w przyszłym roku, w 2027 r., są wciąż realne? My naprawdę potrzebujemy tych elektrowni jądrowych na wczoraj. To są długie procesy.
