Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Ustawa o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny dotyczy prawdziwego problemu i warto to powiedzieć od razu, zanim znowu przykryją go memy, półprawdy i polityczne zagrywki. Artyści od lat mówią o tym, że ich praca nie mieści się w prostym schemacie etatu, comiesięcznej pensji i stabilnych składek. Bardzo często pracują projektowo, nieregularnie i często za niewielkie pieniądze, a przecież tak samo jak wszyscy chorują, zakładają rodziny, więc tak samo powinni mieć dostęp do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego. (Poseł Bartłomiej Pejo: Składek nie płacą.) Dlatego kierunek tej ustawy jest słuszny. Chodzi o to, żeby osoby, które wykonują zawód artystyczny, nie wypadały z systemu tylko dlatego, że rynek kultury działa inaczej niż klasyczny rynek pracy. Ok. 1/3 artystów zarabia poniżej minimalnego wynagrodzenia - i to są ludzie, którym państwo powinno pomóc, a nie udawać, że tego problemu nie ma. Ale trzeba też powiedzieć uczciwie, że rząd, a także ministerstwo kultury, bardzo źle opowiedziały o tym projekcie. Nie pokazano, że to nie jest żaden prezent dla bogatych celebrytów. Nie pokazano zwykłych twórczyń i twórców, którzy pracują w kulturze, ale nie mają tej stabilności, którą daje etat. Nie wytłumaczono, że chodzi o dopłaty do składek, o lekarza, o chorobowe, o macierzyństwo, o podstawowe bezpieczeństwo. A kiedy rząd, drodzy państwo, tego nie tłumaczy, to niestety robią to za niego inni i o tym projekcie opowiedzieli właśnie inni. Twarzą ustawy wtedy staje się ktoś, kto nie powinien być twarzą żadnej poważnej rozmowy o kulturze. Patocelebryta często zastępuje w telewizyjnej dyskusji aktorkę z małego teatru, muzyka, który pracuje od zlecenia do zlecenia, tancerkę po kontuzji, twórcę ludowego albo autorkę, która żyje z nieregularnych honorariów. To jest krzywdzące i niestety politycznie wygodne dla tych, którzy po prostu chcą tę ustawę ośmieszyć. Drodzy państwo, dlatego rolą polityków jest przywrócenie tej dyskusji tego, jak powinna wyglądać naprawdę. Nie chodzi o żadne przywileje, lecz o podstawowe zabezpieczenie społeczne artystów. Na pewno nie chodzi o to, żeby finansować celebrytom wystawne życie, bo to nie oni są adresatami tej ustawy, ale ludzie, którzy naprawdę wykonują zawód artystyczny i często zarabiają mniej, niż wielu osobom się wydaje. Oczywiście ten system musi być szczelny, musi być przejrzysty, musi być odporny na nadużycia, a kryteria muszą być jasne.
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Nie jest wam wstyd, że się tak sprzeniewierzacie temu, o czym jeszcze 2 lata temu mówiliście, o czym lata temu wykrzykiwaliście na demonstracjach?”
Krytyka kandydatury Macieja Berka na sędziego TK za złamanie zasady karencji.
- konfrontacyjny25 marca 2026 · pos. 54
„Prawo jednak obliguje do unieważnienia egzaminu z pewnością wtedy, gdy odpowiedź na wadliwe pytanie przesądziła także o pozytywnym wyniku.”
Poseł Matysiak oskarża Ministra Klimczaka o niedostosowanie pytań egzaminacyjnych po zmianie prawa i wzywa do wyjaśnień.
- neutralny
