Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przedłożona nowelizacja dotyka sprawy, która budzi spore emocje społeczne. Trzeba oczywiście przyznać, że wiele argumentów stojących za ograniczaniem używania fajerwerków jest słusznych. Musimy mieć na względzie dobro zwierząt domowych i dzikich. Musimy pamiętać o osobach neuroróżnorodnych, dla których nagły hałas może być źródłem ogromnego dyskomfortu. Musimy brać pod uwagę osoby starsze, małe dzieci, osoby chore czy cierpiące na zaburzenia lękowe. Nie możemy ignorować problemu nieodpowiedzialnego używania materiałów pirotechnicznych, które prowadzi do wypadków, pożarów, niepotrzebnych interwencji służb czy też zanieczyszczenia środowiska. Dlatego uważamy, że dyskusja o ograniczeniach jest ważna i potrzebna. Uważamy, że konieczne jest egzekwowanie przepisów, edukacja oraz ograniczanie najbardziej uciążliwych i niebezpiecznych wyrobów. Ale między rozsądnym ograniczeniem a całkowitym zakazem, który praktycznie spowoduje likwidację całej branży, istnieje zasadnicza różnica. Projekt zakazuje użycia fajerwerków kl. F2 i F3, które w sumie stanowią 95% wszystkich wyrobów pirotechnicznych w Polsce. Czyli de facto mówimy o likwidacji tego rynku. A mówimy o branży generującej, jak tutaj poseł przed chwilą stwierdził, blisko 1 mld zł obrotów w ubiegłym roku... (Poseł Ryszard Wilk: Netto.)...netto, zatrudniającej 30 tys. osób, w której istnieje 750 wyspecjalizowanych przedsiębiorstw i nawet 25 tys. małych przedsiębiorców uczestniczących w całym łańcuchu dostaw i sprzedaży. Polska jest obecnie piątym największym importerem i eksporterem fajerwerków na świecie. Największym minusem tego projektu jest to, że próbuje on zaadresować prawdziwy problem przy pomocy rozwiązania skrajnego, bez rzetelnej oceny jego konsekwencji. Nie przedstawiono bowiem oceny skutków regulacji, nie przeprowadzono analizy wpływu na przedsiębiorców, miejsca pracy i finanse publiczne. Dlatego nasz klub zgłasza dwie poprawki. Pierwsza to poprawka wykreślająca z zakazu kategorię F2, która pojawiła się na ostatnim posiedzeniu komisji. Czyli według definicji z Dziennika Ustaw wyroby, które podczas działania charakteryzują się niskim stopniem zagrożenia życia i zdrowia oraz mienia i środowiska, a także niskim poziomem hałasu, przeznaczone do użytku na zamkniętym obszarze i na zewnątrz budynku. To aż 80% tego rynku. Druga poprawka będzie dotyczyła wydłużenia vacatio legis. Całkowity zakaz, niezależnie od tego, czego zakażemy, bardzo często przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Zamiast rozwiązywać problem, przenosi go do szarej strefy. Zamiast zwiększać bezpieczeństwo, ogranicza kontrolę państwa nad danym rynkiem. Znaczną część tego sektora stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa, często budowane przez lata przez polskie rodziny. To są pracownicy magazynów, kierowcy, sprzedawcy sezonowi, firmy logistyczne, przedsiębiorcy, którzy zainwestowali swoje oszczędności w działalność prowadzoną zgodnie z prawem. To wpływy do budżetu z tytułu VAT, CIT, PIT i ceł. W całej Europie tak restrykcyjne prawo, proszę zauważyć, jest tylko w Irlandii. Od stycznia zostało wprowadzone także w Holandii, co wywołało tam ogromne społeczne protesty. Nie możemy udawać, że w Polsce będzie inaczej. Oczywiście w innych krajach europejskich są pewne ograniczenia, ale nie tak restrykcyjne, jak ta ustawa dzisiaj proponuje. Nie możemy udawać, że w Polsce jest i będzie inaczej. Miliony Polaków od dziesięcioleci traktują używanie fajerwerków podczas sylwestra jako element tradycji i sposobu świętowania. Można tę tradycję oceniać różnie, ale nie można ignorować faktu, że dla ogromnej części społeczeństwa jest ona ważna. Całkowity zakaz to ograniczenie wolności obywateli. Jeżeli państwo chce zmieniać reguły gry, musi robić to odpowiedzialnie i musi szukać rozwiązań kompromisowych. Nasza poprawka nie oznacza odrzucenia celu tej ustawy, ale oznacza próbę znalezienia rozsądnej równowagi między troską o zwierzęta, bezpieczeństwem publicznym, wolnościami obywatelskimi a ochroną miejsc pracy. Oprócz wykreślenia z zakazu kategorii F2 proponujemy również drugą poprawkę, dotyczącą wydłużenia vacatio legis do 31 grudnia 2030 r. Obecny projekt przewiduje wejście w życie tych przepisów od 1 lipca przyszłego roku. Dla branży oznacza to w praktyce zaledwie jeden sezon sprzedażowy na dostosowanie się do tak potężnych zmian. To zdecydowanie za mało, by przeprowadzić tak głęboką transformację w sposób uporządkowany i odpowiedzialny. Przedsiębiorcy funkcjonują na podstawie wieloletnich kontraktów handlowych zawieranych zarówno z zagranicznymi producentami, jak i z krajowymi odbiorcami. Znaczna część zamówień składana jest z dużym wyprzedzeniem, a zobowiązania wynikające z tych umów nie mogą zostać po prostu anulowane bez konsekwencji finansowych. Należy także pamiętać, że przez lata państwo tworzyło stabilne ramy prawne dla funkcjonowania tej branży. W odpowiedzi na te warunki przedsiębiorcy inwestowali w magazyny, certyfikację, szkolenia pracowników, specjalistyczny transport i infrastrukturę. Wiele z tych inwestycji zostało sfinansowanych kredytami czy leasingiem, których okres spłat przekracza
- konfrontacyjny30 lipca 2026 · pos. 63
„Zbudowaliście kryptoimperium PiS na kłamstwie i manipulacji.”
Bodnar broni wykonania budżetu 2025, atakując PiS za inflację i ukrywanie 340 mld zł.
- konfrontacyjny12 maja 2026 · pos. 57
„Panie Prezydencie! Proszę to wytłumaczyć obywatelom, którzy oczekują stabilności prawa, a nie niekończącej się politycznej wojenki.”
Posłanka Bodnar krytykuje prezydenckie weto wobec ustawy o kryptowalutach, zarzucając polityczną wojenkę.
- neutralny
