Zbigniew Stawicki
Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na początek może krótkie wyjaśnienie czy sprostowanie, właściwie wyjaśnienie. Padł tutaj zarzut ograniczenia liczby urzędów skarbowych, które są przeznaczone do prowadzenia postępowań karnych. Pragnę przypomnieć państwu, panu posłowi, że to rozwiązanie czy to ograniczenie zostało wprowadzone 1 stycznia 2023 r., a więc należy chyba pytać w swoim klubie o bliższe szczegóły. Kolejny zarzut. Pojawia się tutaj cały czas takie słowo klucz czy pojęcie klucz, wytrych: mafie VAT-owskie, mafie VAT-owskie szaleją, mafie VAT-owskie działają. Padło również stwierdzenie: ryba psuje się od głowy. Nie wiem dlaczego, ale przyszedł mi do głowy przykład takiej modelowej mafii VAT-owskiej, czyli powiązania wpływów polityczno-urzędniczych i przekrętów finansowych, wykrytej na ul. Świętokrzyskiej w siedzibie Ministerstwa Finansów w roku 2019. To taki modelowy przykład. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Ale wykrytej, panie ministrze, a teraz nie są wykrywane.) No to rzeczywiście przykład jakiegoś takiego laboratorium: stworzyć mafię, a później ją wykryć.
No rzeczywiście, do przemyślenia. Rzeczywiście, na to nie wpadliśmy. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Żebyście mieli równie dobrą skuteczność nie tylko w resorcie finansów...) Pragnę przypomnieć, że luka VAT-owska maleje, zmalała w wyniku naszych działań. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: W Excelu, panie ministrze, w Excelu.) Wicemarszałek Szymon Hołownia: Panie pośle... Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Co do Excela to moglibyśmy tutaj przytoczyć parę innych przykładów, ale to nie miejsce. Luka VAT-owska maleje i inne parametry również wskazują na to, że ze zwalczaniem przestępczości, w tym mitycznych mafii VAT-owskich, chyba radzimy sobie całkiem nieźle. Radzimy sobie dzięki naszym pracownikom, dzięki kontrolerom, którzy wykrywają m.in. fikcyjne faktury. Pragnę przypomnieć, że w roku 2025 wykryliśmy 377 tys. fikcyjnych faktur VAT. Przy okazji: to świadczy przede wszystkim o poziomie naszych analiz. Uprzedzając państwa interpretację dotyczącą liczby faktur - większość z nich była wystawiona przed objęciem przez nas kierownictwa w Krajowej Administracji Skarbowej. Co to znaczy? To znaczy, że funkcjonowały one w obiegu prawnym, wywoływały negatywne skutki dla budżetu, a nie zostały wykryte. Przypomnę to, co już powiedziałem. Obowiązywała zasada: kontrole tylko tam, gdzie są pieniądze, tzn. tam, gdzie są łatwo osiągalne pieniądze. Nie szło się do przestępcy, bo on ma majątek ukryty, szło się do przedsiębiorcy, który nie zamierza oszukiwać, który majątku nie ukrył. I tam był łatwy łup, w cudzysłowie. Do tego prowadził również system mierników ilościowych kontroli. Opłacało się po prostu robić kontrolę, nawet w sytuacji, w której de facto była zbędna, bo w statystyce dobrze to wyglądało i zostawało się przodownikiem pracy z największą liczbą kontroli. Dlatego też w roku 2023, a więc w ostatnim okresie poprzedzającym przejęcie przez nas kierownictwa, 42% przypadków kontroli celno-skarbowych zakończyło się autokorektą w pierwszym terminie. To oznacza, że przed podjęciem faktycznych czynności kontrolnych, po powzięciu samej informacji o tym, że organ będzie prowadził kontrolę, podatnik złożył korektę, wpłacił należność i sprawa się zakończyła. Ale w statystyce taka sprawa lądowała jako kontrola. Statystycznie super: krótka kontrola, duża liczba kontroli. Stwierdziliśmy, że to jest kompletne nieporozumienie, że to samo osiągniemy, wykonując do podatnika telefon. I osiągamy. Podatnik po prostu składa korektę po powzięciu informacji o tym, że mamy wątpliwości co do jego rozliczania. To jest odpowiedź dla wnioskodawcy na temat funkcji edukacyjnej. To jest właśnie to pouczenie, o którym mówiliśmy. Pouczenie w cudzysłowie, to nie jest tak nazwany instrument. To jest informacja przekazana podatnikowi, że podejrzewamy nieprawidłowości. I podatnik koryguje to rozliczenie. Dlatego też w roku 2024 nastąpił spadek najtwardszych kontroli celno-skarbowych. Natomiast w 2025 r. spadek wynosił już 27,4%, z 7000 do 5100. W I kwartale 2026 r. kolejny spadek z 1200 w roku poprzednim do 1100 w roku bieżącym. Mogę zadeklarować, że ten kierunek będzie kontynuowany. Ilość bezpośrednich procedur kontrolnych, absorbujących podatnika, będzie malała. Będzie malała, ponieważ to samo można osiągnąć tańszymi z punktu widzenia państwa, szybszymi i niedolegliwymi dla podatnika sposobami. Wcześniej obowiązujące mierniki ilościowe wręcz skłaniały do zapełniania tabel w sposób nieco sztuczny. Przy okazji: mówiłem już o pracownikach, bez których te wyniki nie byłyby możliwe. Tutaj padło wiele słów powołujących się na głosy z wewnątrz, bliżej nieokreślone niestety, z którymi trudno polemizować, dyskutować. Zauważę tylko, że media społecznościowe, czy innego rodzaju, raczej nie są dobrym kanałem przekazywania uwag o charakterze służbowym. Są odpowiednie kanały służbowe. Doradzałbym wszystkim korzystanie z nich, bo trudno się odnieść do anonimowych, nieprzełożonych na pismo czy niezgłoszonych właściwą drogą postulatów. Przy tym mam wrażenie, graniczące z pewnością, że pod pozorem troski o pracowników Krajowej Administracji Skarbowej tak naprawdę wyrządza im się krzywdę. Państwo wykorzystujecie rzekomą troskę o nich, jednocześnie dyskredytując i wręcz ośmieszając ich. Notabene poziom centralny w żaden sposób nie nakłada żadnych norm ilościowo-wartościowych na kontrolerów. Jeżeli słyszę, że system mierników skłania do nakładania mandatu nawet w sytuacji, kiedy ktoś nie zamierza go przyjąć, czyli zamierza odmówić... Przepraszam, czy pracownik zmusza przedsiębiorcę do jego przyjęcia? Naprawdę, trochę umiaru. Przy tym znam moje koleżanki, moich kolegów, to są profesjonaliści i żaden miernik nie zmusi ich do działania wbrew prawu czy tam, gdzie nie mają podstawy prawnej. Proszę ich nie obrażać. Słyszałem wypowiedzi również osób z wewnątrz, czytam wypowiedzi w mediach, słyszałem odpowiedzi w Kanale Zero, czego następstwem była późniejsza bardzo bulwersująca historia wypowiedzi pana redaktora, którą oceni już właściwy organ. Chciałbym powtórzyć to, co już powiedział pan minister Andrzej Domański. Żadna forma dyskredytowania, ataku na naszych pracowników nie pozostanie bez reakcji. To są profesjonaliści, którzy wykonują w pocie czoła, w zaangażowaniu swoją pracę, i bardzo proszę, apeluję o rozwagę i liczenie się z konsekwencjami. Tutaj mamy do czynienia z taką sceną, na której wiele rzeczy można powiedzieć. Te osoby żyją w swoich środowiskach lokalnych. Nie podajemy nazwisk, ale one są identyfikowalne. Proszę liczyć się z konsekwencjami dla tych osób. Te konsekwencje są nieprzewidywalne. Proszę mi wierzyć, że uruchomiona lawina oskarżeń powoduje atmosferę przyzwolenia. Nie możemy wykluczyć, że znajdzie się ktoś, kto poczuje misję i przyzwolenie. Proszę brać to pod uwagę i apeluję o to, a jednocześnie powtarzam: żadna forma ataku na naszych pracowników nie pozostanie bez odpowiedzi. Czy dopuszcza się tego polityk, czy dziennikarz, czy celebryta, czy ktokolwiek inny, spotka to się z odpowiedzią. Odpowiednią drogą do zgłaszania wątpliwości dotyczących pewnych zasad pracy, niuansów, mierników są kanały służbowe. Bardzo bym prosił, żeby ci, którzy krytykują, korzystali z tych kanałów. Chciałbym jeszcze
