do 2027 r. dziura w NFZ może sięgnąć nawet 158 mld zł.
Poseł Żukowska (Lewica) apeluje o podatek zdrowotny i ostrzega przed 158 mld zł dziurą w NFZ.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premierze! Pani Minister! Decyzją pana premiera Ministerstwo Zdrowia w trakcie rekonstrukcji rządu zostało odpolitycznione. Tym samym koalicjanci, w tym Lewica, nie mają tam swojego reprezentanta lub reprezentantki i nie mogą brać pełnej odpowiedzialności za to, co w ministerstwie się dzieje, jakie decyzje tam zapadają. (Poseł Witold Tumanowicz: To wyjdźcie z rządu.) Niezależnie od tego, jakie zapadają decyzje w Ministerstwie Zdrowia, to i Salomon z próżnego nie naleje. Jeżeli pan, panie premierze, nie zmieni swojego podejścia do finansowania ochrony zdrowia, to obawiam się, że będziemy mieli problem, żeby wspólnie wygrać kolejne wybory. Dlatego że temat ochrony zdrowia jest naprawdę najważniejszy dla wszystkich Polek i Polaków, niezależnie od poglądów politycznych. To, co się dzieje, czyli okrajanie i przesuwanie terminów na badania profilaktyczne, jest też nieracjonalne z punktu widzenia ekonomicznego. Kiedy nieleczona choroba, nowotwór dojdzie do etapu, w którym pacjent będzie musiał zostać przyjęty do szpitala, niestety już bez gwarancji, że jego życie zostanie uratowane, leczenie będzie kosztowało wielokrotnie więcej niż profilaktyka. Badania profilaktyczne muszą być przeprowadzane, na nich nie można oszczędzać. Nie można oszczędzać na zdrowiu ludzi. Dlatego Lewica zaproponowała, i przypominamy o tym, wprowadzenie największej zmiany podatkowej w III RP, największej rewolucji i uproszczenie systemu. Proponujemy likwidację składki zdrowotnej, zamienienie jej na podatek zdrowotny, żeby wielkie korporacje, które płacą podatek CIT, także dorzucały się do ochrony zdrowia. Jeżeli tego nie zrobimy, jeżeli nic nie zmienimy, to do 2027 r. dziura w NFZ może sięgnąć nawet 158 mld zł. To oznacza potencjalnie zamykanie poradni, zamykanie oddziałów szpitalnych, jeszcze większe kolejki do lekarza i mniejsze wynagrodzenia dla personelu medycznego. Personel medyczny to nie tylko lekarze. Naszą propozycją jest właśnie podatek zdrowotny, który da 2 bln zł więcej na leczenie w ciągu 10 lat. 90% zwykłych ludzi, Polek, Polaków zapłaci mniej. Po prostu zyska na tym każdy z nas, bo każdy z nas, jak to też padło z mównicy Sejmowej, był, będzie albo jest pacjentem w służbie zdrowia. Dlatego bardzo proszę o rozważenie tej zmiany. Rozumiem, że pan premier obiecywał, że nie będzie wprowadzał żadnych nowych podatków, ale to już i tak się nie ziściło. I bardzo dobrze, gratuluję decyzji o podatku bankowym, super. Ale obiecywaliśmy wszystkim Polkom i Polakom, również w umowie koalicyjnej, że skrócimy kolejki do lekarza, że będzie możliwość szybkiego uzyskania pomocy, że będą szybkie ścieżki do lekarzy specjalistów. Polska potrzebuje tej zmiany. Potrzebuje nie tylko podatku zdrowotnego, lecz także podatku tłuszczowego, podniesienia akcyzy na alkohol. Proponujemy kierować 80% środków z tej akcyzy do Narodowego Funduszu Zdrowia, który płaci za skutki działania alkoholu, a nie otrzymuje pieniędzy, które pochodzą z jego sprzedaży. Oczywiście Lewica jest lojalnym koalicjantem. To jest kwestia polityczna. Polki i Polacy wybrali nas po to, żebyśmy odsunęli Prawo i Sprawiedliwość od władzy i stworzyli wspólnie rząd. I jesteśmy wspólnym rządem. Będziemy oczywiście wspierać panią minister, także w tym, żeby wspólnie z nami walczyła o zmiany, o których mówiłam, o zwiększenie finansowania ochrony zdrowia, po to, żeby można było skutecznie leczyć pacjentów. Zagłosujemy przeciwko odwołaniu pani minister Sobierańskiej-Grendy. Dziękuję bardzo. (Poseł Łukasz Kmita: Duży błąd.) Przebieg posiedzenia
