Poseł Grzegorz Lorek przypomniał proces krakowski z 1953 r. represji wobec Kościoła.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rozpoczął się w Krakowie pokazowy proces księży i osób świeckich z kurii krakowskiej. Czterech księży kurii krakowskiej i trzy osoby świeckie bezpodstawnie oskarżono o działalność szpiegowską na rzecz Stanów Zjednoczonych. Proces był elementem represji władz PRL wobec Kościoła katolickiego. Było to jedno z najbardziej brutalnych uderzeń w Kościół katolicki w czasach PRL. Celem procesu było przedstawienie Kościoła katolickiego jako agentury Watykanu, a duchownych jako szpiegów państw imperialistycznych. Jednocześnie chodziło o skompromitowanie środowisk emigracyjnych. Resort bezpieczeństwa wykorzystał fakt, że wydział krajowy emigracyjnej Rady Politycznej, infiltrowanej przez agentów służb komunistycznej Polski, budował w kraju sieć informatorów. Inicjatorem powstania grupy krajowych informatorów Rady Politycznej był Józef Szponder, były żołnierz Narodowej Organizacji Wojskowej, który zbiegł z Polski w 1949 r. Do współpracy zaangażował ks. Józefa Lelitę, byłego kapelana NOW, oraz związanych w przeszłości z NOW Edwarda Chachlicę i Michała Kowalika. Aresztowany jesienią 1952 r. ks. Józef Lelito po brutalnym śledztwie zeznał, niezgodnie z prawdą, że wciągnął do współpracy dwóch księży z kurii krakowskiej: Wita Brzyckiego i Jana Pochopnia. Złamana w śledztwie część aresztowanych, w tym także ostatecznie niepostawieni przed sądem najbliżsi współpracownicy abp. Adama Stefana Sapiehy, zeznała, że kuria krakowska realizowała antypolską politykę Watykanu, zamierzała przeznaczyć posiadane obce waluty na walkę z ustrojem i liczyła na wybuch wojny, która miałaby obalić system komunistyczny w Polsce. Na tej podstawie przeprowadzono rewizję w siedzibie kurii krakowskiej, w wyniku której zarekwirowano znajdujące się w depozycie dzieła sztuki, ponad 30 tys. dolarów oraz zdeponowane tam dokumenty i przedmioty wydobyte podczas ekshumacji w Katyniu w 1943 r. W grudniu 1952 r. pozbawiono wolności, a następnie zmuszono do wyjazdu z Krakowa abp. Eugeniusza Baziaka, administratora apostolskiego diecezji krakowskiej. Proces przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Krakowie rozpoczął się 21 stycznia 1953 r. Sąd orzekał w składzie: Mieczysław Widaj, przewodniczący; Roman Waląg, sędzia wotant, pułkownik LWP, od 30 grudnia 1952 r. do 30 kwietnia 1955 r. szef WSR w Krakowie; Bazyli Mielnik, sędzia wotant, podpułkownik LWP, od 5 stycznia 1953 r. do 30 kwietnia 1955 r. sędzia WSR w Krakowie. Oskarżał naczelny prokurator wojskowy Stanisław Zarakowski. Rozprawy odbywały się w hali widowiskowej zakładów Szadkowskiego. W wyroku ogłoszonym 27 stycznia 1953 r. uznano oskarżonych za agentów wywiadu amerykańskiego bądź członków siatki szpiegowskiej.
