to państwo będziecie, przepraszam, jakieś talibowe poglądy głosić o ratowaniu rodziny, o ratowaniu małżeństwa?
Agnieszka Hanajczyk broni projektu rozwodów w USC, atakując PiS i porównując ich do talibów.
Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Tej dyskusji towarzyszą spore emocje, natomiast mam wrażenie, że niektórzy z państwa po prostu nie wiedzą, o czym mówią. To jest dokładnie głos pani poseł Cicholskiej, która w pewnym momencie powiedziała, że dzieci się mogą urodzić, chociaż proponowany przepis mówi zupełnie o czymś innym - że również nie mogą skorzystać z tego rozwiązania małżeństwa, w których jest poczęte dziecko. I to jest jasno powiedziane. Kolejna rzecz. Wydaje mi się, że celowo państwo wprowadzacie, jeżeli ktoś ogląda tę debatę, Polaków w błąd, dlatego że forma zaproponowana w tym przedmiotowym projekcie jest alternatywą. Co oznacza słowo ˝alternatywa˝? Że małżonkowie sobie wybierają, czy chcą się rozwieść szybko w urzędzie stanu cywilnego, czy chcą zrobić to w sądzie. Natomiast wydawałoby się, proszę państwa, że jeżeli małżonkowie porozumieli się co do tego, że chcą się rozstać, nie mają dzieci, w związku z tym chyba również dla ich bezpieczeństwa celowe by było, żeby to małżeństwo zakończyć sprawnie i szybko. Powtarzam: są zgodni co do tego, żeby rozwiązać to małżeństwo. I teraz, proszę państwa, być może to jest przepis, który państwu umyka, ale on jest bardzo istotny, ważny. Bo państwo mówicie tak: ale jeśli będzie to rozwód w sądzie, to jednak profesjonalista o tym będzie orzekał, będzie dokładnie badał tę sprawę. (Poseł Anna Ewa Cicholska: Negocjacje, mediacje.) To jest nieprawda. To jest nieprawda. Proszę państwa, na podstawie aktualnych przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a także Kodeksu postępowania cywilnego, w sytuacji gdy rozwód jest zgodny, prowadzone przed sądem postępowanie dowodowe ogranicza się jedynie do przesłuchania małżonków na okoliczność trwałości i zupełności rozkładu pożycia. W takiej sprawie, proszę państwa, sąd nie przesłuchuje świadków, nie gromadzi żadnych dowodów z dokumentów, nie ustala przyczyn rozkładu pożycia, w tym winy któregokolwiek z małżonków za rozpad małżeństwa. W związku z tym z czym macie problem, że będzie robił to kierownik urzędu stanu cywilnego?
