Pełna wypowiedź
10 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Po pierwsze, chciałbym bardzo serdecznie przywitać na tej sali zastępcę szefa Sztabu Generalnego pana gen. Zielskiego oraz pana gen. Rybaka, którzy pracowali nad polską listą w związku z SAFE.
Po drugie, chciałbym też przywitać pana gen. Rzeczkowskiego. Trzeba to jasno powiedzieć: wtedy, w nocy z 9 na 10 września, kiedy w jednym miejscu był zarówno pan premier Tusk, jak i pan prezydent Nawrocki, mieliśmy ten zaszczyt razem towarzyszyć naszym szefom. Wiemy, czego polskiej armii dzisiaj brakuje, i wiemy, że są kluczowe sprawy, które powinny nas łączyć. Dziwię się, że ta sprawa nas nie łączy. Odnoszę się przede wszystkim do tych pytań czy tych argumentów, które padały ze strony polityków PiS-u, bo one są bardzo często zbieżne i wyglądają jak taki jednolity przekaz dnia, który został ustalony gdzieś na Nowogrodzkiej, podczas gdy my rozmawiamy dzisiaj o sprawach fundamentalnych, które dotyczą polskiego bezpieczeństwa. Zdajmy sobie wreszcie sprawę, że Polska buduje armię na wypadek wojny, licząc na to, że nigdy do wojny nie dojdzie. Jeżeli ktoś ma czekać, to też zdajmy sobie sprawę, że na pewno nie będzie to Putin. Putin nie będzie czekał na to, aż polska armia będzie mogła się uzbroić, tak jak państwo sobie tego życzą. My musimy działać teraz, musimy działać już, musimy uzupełniać zdolności Sił Zbrojnych każdego dnia. Mam nadzieję, że tu jakoś specjalnie się nie różnimy. Przed nami 200 mld zł na polskie bezpieczeństwo. To więcej niż cały budżet Hiszpanii. Radykalnie możemy zwiększyć zdolności Sił Zbrojnych. Argument, który do tej pory tutaj nie padał... Myślę, że on też jest bardzo istotny. Zdajmy sobie sprawę, że środki te są zwolnione z podatku VAT, w związku z czym oszczędności dla samego Ministerstwa Obrony Narodowej to jest ok. 40 mld zł. Chciałbym, żeby ten argument też jasno wybrzmiał. Projekt, o którym mówimy, to projekt z polskiej prezydencji pod wodzą pana premiera Donalda Tuska. Informacja, która bardzo często padała z jednej i z drugiej strony sali politycznej: głównym beneficjentem są polskie firmy. Pytanie ze strony też polityków PiS-u: Skąd to wiemy? Otóż stąd, że tego typu wyliczenia przygotowała Agencja Uzbrojenia pod wodzą pana gen. dywizji Kuptela, który przecież był mianowany jeszcze w czasach poprzedniego rządu. Zgódźmy się co do tego... Tak mówi dzisiaj polskie społeczeństwo: 94% zaufania do polskiego wojska. To nie jest przypadek. Ja wierzę tym ludziom. Wierzę ludziom, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo. Wierzę polskim generałom, wojskowym, którzy każdego dnia pracują, żeby proces programowania Sił Zbrojnych, żeby dokumenty strategiczne odpowiadały realności i odpowiadały temu, czego Polska potrzebuje, bo na samym końcu to ci żołnierze, generałowie, pułkownicy, szeregowi, jeżeli będzie czas próby, staną na tej linii. Oni muszą wiedzieć, czym walczyć. Oni muszą wiedzieć, czego używać. To jest priorytet z naszego punktu widzenia. Padają tutaj też informacje, zresztą zupełnie nieprawdziwe, o niemieckich firmach, niestety bez konkretów. A więc chciałbym zadać pytanie: Czy niemiecką firmą jest np. Huta Stalowa Wola, w której produkowane są Borsuki i Kraby?
