Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2026 (druk nr 1749). 20. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2026 (druk nr 1750). Poseł Henryk Kowalczyk: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Oczywiście pan poseł Urbaniak próbował nas straszyć powiększaniem więzień. Chyba po to wam była potrzebna zmiana zasad przydzielania sędziów, bo inaczej po prostu nie da się wsadzić do więzienia, bo żadnych argumentów nie macie. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Tym bardziej zarzutów.) Więc może teraz ręcznie wskazując, nie patrząc na dowody, dokumenty itd., będziecie chcieli wsadzać, bo to jest jedyna wasza nadzieja w jakimkolwiek sukcesie, bo sukcesy finansowe, jak widać, są tragiczne. Mówienie, że długi są Prawa i Sprawiedliwości... Przepraszam, chyba każdy widzi te liczby. Deficyt rok w rok - prawie 300 mld zł. Za naszych czasów było kilkanaście, kilkadziesiąt, jedynym wyjątkiem był oczywiście rok 2020 z COVID-em. A tu rokrocznie 300 mld i wy mówicie, że to są jakieś tam nie wiadomo skąd zadłużenia. Rzeczywiście trzeba wrócić do tej dyskusji, do debaty budżetowej nie tylko w kwestii wydatków, ale i w kwestii dochodów. Niektórzy zapomnieli całkowicie, że budżet to z jednej strony są dochody, a z drugiej są wydatki i deficyt jest różnicą. A co się dzieje z dochodami? Właśnie, co się dzieje z dochodami? Pewnie są różne przyczyny, spróbuję te przyczyny wyjaśnić, ale rzeczywiście dochody w stosunku do wzrostu PKB, w stosunku do inflacji maleją. Po prostu maleją. I to nie jest przypadek. Rozmawiam czasami z pracownikami Krajowej Administracji Skarbowej, zresztą szefowa związków zawodowych KAS-u się na ten temat wypowiedziała, że te rozwiązania, które są proponowane wręcz zachęcają do łamania prawa i do wyłudzania podatków. I tak się dzieje. Stąd te dochody się załamują. Bez względu na to, co by było po stronie wydatków, czy zaoszczędzimy 10 czy 15 mld zł, to i tak tymi dochodami załamiecie budżet i zwiększycie deficyt. Zamiast zaangażować pracowników skarbówki do ścigania prawdziwych przestępców, tych, którzy wyprowadzają pieniądze za granicę, wielkie korporacje, to co? Ogromną armię pracowników skarbówki rzuciliście na kontrolę i ściganie PiS-owców. I nic nie można znaleźć. To jest właściwie problem, tak? Biegają oni wszyscy do strażaków, szukają, że może straż przyjęła, nie wiem co, agregat, pompę, sikawkę. (Poseł Anna Kwiecień: Buty.) Wobec tego są przestępcy. Koła gospodyń wiejskich są ścigane, strażacy są ścigani. Wszędzie ścigamy, tylko nie ścigamy tam, gdzie są prawdziwe pieniądze, gdzie wielkie korporacje te pieniądze wyprowadzają za granicę. Stąd brak dochodów. Opamiętajcie się
