Oczywiście nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka. Tak więc element umyślności, bycia celowo widzem takiego zdarzenia będzie traktowany jako wykroczenie i będzie to groziło mandatem. W tym miejscu pragnę odnieść się do postulatu, który tutaj został poruszony, aby powiązać wysokość mandatu z sytuacją majątkową sprawcy. To jest o tyle kłopotliwe na etapie wystawienia mandatu, że funkcjonariusz Policji, który ten mandat wręcza, nie ma żadnej wiedzy dotyczącej sytuacji majątkowej sprawcy. Natomiast w przypadku odmowy przyjęcia takiego mandatu, gdy sprawa trafia do sądu, to sąd może brać pod uwagę różnego rodzaju okoliczności, w tym także sytuację majątkową sprawcy. Pani poseł Pawliczak pytała o zagadnienie dotyczące wiedzy sądów na temat sytuacji sprawców w momencie orzekania. To jest zagadnienie, nad którym też w tej chwili pracujemy, a mianowicie nad umożliwieniem sądom w momencie orzekania dostępu do rejestrów referencyjnych, które zgromadzą wszystkie dane dotyczące kierowców, mówimy tu o systemie CEPiK. Jednak wymaga to nie tylko zmian o charakterze informatycznym, ale także legislacyjnych. Tak więc pracujemy nad tym, nie jest to dla nas zagadnienie obce i mam nadzieję, że w przyszłości wzbogacimy sądy o to skuteczniejsze narzędzie stosowania przepisów karnych. Pan poseł Pyrzyk pytał o samorządowców, którzy wyrażali swoje wątpliwości. Przypomnę, że projekt został zaopiniowany przez komisję wspólną rządu i samorządu. Oczywiście przetoczyła się na tym tle dyskusja, my te wątpliwości znamy. Po to wprowadzamy pewne ograniczenia co do organizacji tych pokazów samochodowych, co do liczby tych pojazdów, tu zresztą padały pytania, czemu tyle, czemu 5, a nie 9 czy 10. W jakiś sposób te zdarzenia trzeba opisać, ale jak to jest w przypadku popełniania czynów zabronionych, nie popełnia takich czynów ktoś, kto działa nie w celu organizowania czy uczestniczenia w takich pokazach. Mam na myśli osoby, które spotkają się zupełnie przypadkowo, 3, 5 samochodów, i nie będą robiły kompletnie niczego, co można by traktować jako pokazy, o których mówimy w tej nowelizacji. To oczywiście nie będzie tym objęte. Tak więc staramy się gdzieś tę granicę wyznaczyć i umożliwić organom ścigania adekwatną ocenę, ale zakładam, że ten temat przy okazji prac w Sejmie będzie jeszcze powracał. Padały pytania o skuteczność, chyba pani poseł Matysiak pytała o skuteczność przepisów dotyczących karania recydywistów. Dzisiaj już jest karana jazda w momencie, kiedy ten zakaz sądowy obowiązuje. Ale właśnie na tym polega chyba ten problem, że te sankcje dają poczucie pewnej bezkarności. Oczywiście samo dożywotnie pozbawienie pewnie sytuacji nie rozwiąże. Osoba, która z dożywotnim zakazem będzie wsiadała do samochodu, będzie musiała się liczyć przede wszystkim z sankcją pozbawienia wolności. To jest coś, czego dzisiaj w Kodeksie karnym nie ma. Ograniczenie możliwości stosowania zawieszenia wykonania kary, jak to jest chociażby w przypadku występków o charakterze chuligańskim, ma przemówić do wyobraźni tych wszystkich osób, które już uprzednio skazano wyrokiem, co do których jest zastosowany ten środek karny, a które mają jeszcze chęć poprowadzenia pojazdów. Pytań było jeszcze kilka, one się zazębiały. Najistotniejsze jest to, co podkreśliłem na samym wstępie, że o tych zagadnieniach mówimy jednym głosem. Mówimy o tych zagadnieniach, o tej problematyce wspólnie. I nawet jeżeli różnimy się z panem posłem Warchołem w sprawie stosowania nawiązki, to na końcu łączy nas chęć ukarania wszystkich tych, którzy stwarzają zagrożenie na polskich drogach. Nawiązując przy okazji do tego wystąpienia zbulwersowanego pana posła, że wprowadzamy przepisy dotyczące nawiązki w miejsce dziś, jak to pan powiedział, idealnych wręcz rozwiązań, powiem, że one właśnie nie są idealne, one dzisiaj nie są idealne. One mogą spowodować, że osoba bardzo majętna, która będzie jechała samochodem niezwykle tanim, w ogóle nie odczuje dotkliwości kary. W ogóle. (Poseł Marcin Warchoł: Nie będzie takiej sytuacji.) Pan poseł zakłada, że osoba, która zarabia dużo, może jeździć tylko samochodami, które mają wartość, nie wiem, 200-300 tys., a ona może jechać samochodem, który ma wartość 70-80 tys. Z drugiej strony słyszymy o tym, żeby uwzględniać różne okoliczności przy nakładaniu kar. Właśnie stosowanie nawiązki, która w Kodeksie karnym jest narzędziem uwzględniającym różnego rodzaju okoliczności sprawy - od sytuacji majątkowej sprawcy do różnego rodzaju innych okoliczności, w tym także tego, w jakim celu został popełniony czyn zabroniony, a mówię tu o nagrywaniu filmików i wrzucaniu ich do Internetu - daje sądowi możliwość całościowej oceny sprawy i orzeczenia środka karnego obok kary. (Poseł Marcin Warchoł: 100 tys. zł.) Przypomnę, że art. 47 Kodeksu karnego wprowadza też nawiązkę przy najbardziej surowych karach, czyli kiedy sprawca działa umyślnie, popełniając przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Przy tych najsurowszych czynach Kodeks karny przewiduje nawiązkę. A więc przy tych czynach zabronionych, o których my dzisiaj mówimy w kontekście bandytów drogowych, stosowanie także nawiązki, która jest instrumentem znanym i stosowanym, wydaje się również adekwatne. Ale w tym aspekcie jesteśmy oczywiście zawsze gotowi do rozmowy. Dziękuję. (Poseł Paulina Matysiak: Panie ministrze, jeszcze moje pytanie o art. 178c w Kodeksie karnym. Bardzo konkretne.) Proszę mi przypomnieć. Przepraszam, ale tych pytań było bardzo, bardzo dużo. (Poseł Paulina Matysiak: Chodzi o zapis: w sposób rażąco naruszający zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Po co ten zapis, skoro przekroczenie prędkości już jest przecież złamaniem?) Dziękuję bardzo za przypomnienie tego pytania. Musimy wprowadzić regulacje, które będą nam odróżniały czyn stanowiący wykroczenie od czynu stanowiącego przestępstwo. Musimy tu ważyć. Samo przekroczenie prędkości jest wykroczeniem. Musimy zakładać, że zwykłe przekroczenie prędkości tym wykroczeniem po prostu pozostanie. W przeciwnym razie wszyscy ci, którzy dzisiaj otrzymują mandaty karne za przekroczenie prędkości, byliby przestępcami, którzy byliby odnotowani w Krajowym Rejestrze Karnym. Nie wiem, czy taki cel, czy takie narzędzie byłyby odpowiednie. W naszej ocenie po to jest Kodeks wykroczeń, żeby ważyć czyny zabronione, te o mniejszym rażeniu społecznym i te o większym rażeniu społecznym. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia