Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt ustawy, nazywany potocznie ˝Stop bandytom drogowym˝, jest przede wszystkim kompleksową, całościową odpowiedzią na patologię na polskich drogach. Jest odpowiedzią przygotowaną wspólnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości, ale obecnych także tutaj przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, wraz z Komendą Główną Policji, oraz Ministerstwa Infrastruktury. Owoc pracy tych trzech resortów ma stanowić legislacyjną barierę dla wszystkich tych, którzy cały czas uważają, że na polskich drogach można w sposób absolutnie bezkarny uprawiać wyścigi, popisy, brawurową jazdę. Statystyki są ponure. Każdego roku na drogach ginie 1,5 tys., 2 tys. naszych obywateli. To tak jakby rocznie zniknęła z mapy Polski niewielka gmina tylko z powodu wypadków drogowych. Kilkanaście tysięcy osób każdego roku zostaje rannych w wyniku wypadków. Polska cały czas plasuje się w ponurej czołówce państw, które mają wysoki wskaźnik zgonów na 100 wypadków. Jeżeli nie podstawimy twardej tamy wszystkim tym bandytom, to Polska cały czas w tych ponurych statystykach będzie tkwiła. To, co w tej obszernej regulacji proponujemy, to jest przede wszystkim owoc doświadczeń i wniosków obecnych na sali policjantów, prokuratorów, sędziów, prawników i ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. I jest to też odpowiedź na te wszystkie zjawiska, które obserwujemy w ostatnich tygodniach, w ostatnich miesiącach w mediach, które są przedmiotem publicznej dyskusji i przede wszystkim jednoznacznej publicznej krytyki: wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na zakręcie z prędkością ponad 200 km/h, pędzący ulicami miasta kierowca, który na liczniku miał 400 km/h. To wszystko cały czas się dzieje. Policjanci wielokrotnie podnosili, że brakuje im instrumentów prawnych do tego, żeby skutecznie bronić bezpieczeństwa użytkowników dróg, którzy są ofiarami tych bezmyślnych kierowców. Dlatego to, co proponujemy jest rzadkością, jeśli chodzi o nowelizację Kodeksu karnego czy przepisów karnych. Przede wszystkim wprowadzamy nowe przestępstwa do Kodeksu karnego. Art. 178c wprowadzi dwa nowe czyny zabronione: udział i organizację nielegalnych wyścigów, czyli wszystkich tych, które nie są oczywiście zawodami sportowymi, nie podlegają zgłoszeniu, czyli normalnych, nielegalnych wyścigów, które są zmorą mieszkańców miast. Drugie przestępstwo, nowe, którego dzisiaj w Kodeksie karnym nie ma, związane jest bardzo często, ale nie tylko, z tą zabójczą prędkością 300-400 km/h w poczuciu absolutnej bezkarności. Nowe przestępstwo jest związane z karą za rażące naruszenie przepisów w ruchu drogowym i jednocześnie zagrożeniem dla innych osób. W odróżnieniu od dzisiejszych regulacji do postawienia zarzutu stworzenia zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym nie będzie wymagało nie wiadomo jak dużej liczby osób, które mogłyby być potencjalnymi pokrzywdzonymi. Wystarczy, że na fotelu pasażera będzie siedziała jedna osoba, która będzie potencjalną ofiarą tej bezmyślnej jazdy, tego rażącego naruszenia przepisów połączonego z nadmierną prędkością. Tak, to musi być przestępstwo w Polsce. Nie mogą organy ścigana, Policja, prokuratura, pozostawać bardzo często bez narzędzi, bez realnych narzędzi ścigania tych sprawców. Ale to jest jedna materia. Drugą jest walka z wszystkimi tymi, którzy ignorują wyroki sądowe. Recydywiści, którzy wsiadają za kółko, mając już uprzednio zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów, prowadząc samochód, popełniają przestępstwo. Proszę sobie wyobrazić, że każdego roku takich zdiagnozowanych kierowców recydywistów jest kilkanaście tysięcy, 16-17 tys., w zależności od roku. To znaczy, że kilkanaście tysięcy osób, w pełni świadomych, że zostali już skazani wyrokiem za naruszenie prawa, mając zasądzony środek w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, nadal wsiada za kółko. Bo czują się bezkarni, bo wiedzą, że nawet jeżeli zostaną złapani, będzie im groziła może kara w zawieszeniu, może kara ograniczenia wolności. Dlatego to ostrze sprawiedliwości w stosunku do nich będzie najostrzej wymierzone. Każda taka osoba popełniająca przestępstwo opisane w art. 244 Kodeksu karnego, będzie się musiała liczyć z tym, że dożywotnio utraci uprawnienia do kierowania pojazdami. Jeśli ignorujesz wyroki Rzeczypospolitej, musisz się liczyć z konsekwencjami. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ograniczymy także możliwość zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, tak żeby tacy recydywiści, złapani na przestępstwie, na własnej skórze odczuli konsekwencje swoich działań, żeby byli kierowani do więzienia celem odbycia kary. Ale to nie wszystko, będą musieli się liczyć z przepadkiem pojazdu. Tak, jest to surowy środek karny. Tak, jest to środek, który często jest podnoszony jako zbyt ostry. Ale jeśli się rozmawia z rodzinami tych ofiar, to nie jest to środek zbyt ostry, to jest środek adekwatny. Nie możemy pozwolić na to, żeby to zjawisko ignorowania wyroków, wsiadania ponownie za kółko było cały czas plagą na polskich drogach.
