Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić sprawozdanie w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, druk nr 804. Umożliwienie rolnikom uzyskania dopłat z budżetu państwa do składek ubezpieczeń upraw słonecznika, facelii, lnu, konopi włóknistych, bobowatych drobnonasiennych, gorczycy i roślin zielarskich jest dobrym kierunkiem, wychodzącym naprzeciw potrzebom tych, którzy się zajmują produkcją tych roślin. Dotychczasowe przepisy nie bardzo umożliwiały im skorzystanie z tych dopłat. W toku dyskusji zgłoszony został postulat ujęcia w tym wykazie upraw traw nasiennych. W Polsce to ok. 30 tys. ha upraw. Uważamy zatem, że dodanie traw nasiennych w wykazie jest konieczne i wychodzi naprzeciw potrzebom rolników. Dlatego też po wystąpieniu przekażę na ręce pani marszałek stosowną poprawkę w tym zakresie. Warto podkreślić, że uprawa traw nasiennych spełnia ważne funkcje klimatyczne, ochronne i fitosanitarne. Zwarte zbiorowiska trawiaste chronią glebę przed erozją wodną i wietrzną. Z korzeni traw tworzy się bezcenna próchnica glebowa. Stanowiska po plantacjach nasiennych traw stają się idealnym poplonem pod pszenicę, rzepak czy kukurydzę. Innym ważnym aspektem dotyczącym ubezpieczeń upraw jest termin, od kiedy rozpoczyna się odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń w zakresie ubezpieczenia upraw od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez powódź, suszę, grad i przymrozki wiosenne. Proponujemy, aby termin ten skrócić z 14 dni do 7 dni od dnia zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego. Uważamy, że skrócenie tego terminu jest zasadne, zwłaszcza że w rzeczywistości rynkowej ubezpieczeń w większości przypadków innych ubezpieczeń działanie następuje z chwilą podpisania umowy. Stosowną poprawkę również przedłożę, podobnie jak poprzednią, na ręce pani marszałek po zakończeniu wystąpienia. W toku dyskusji przedstawiono wiele propozycji i problemów do rozwiązania w zakresie ubezpieczenia upraw. Wiele osób proponowało, aby rozważyć możliwość wprowadzenia powszechności ubezpieczeń upraw rolnych, gdyż to rozwiązanie dałoby pewność reagowania na klęski występujące w określonych rejonach, a w zakładach ubezpieczeń byłaby kwota na pokrycie tych strat. Inny problem, który był omawiany, to kwota przeznaczona na dopłaty do ubezpieczeń. Procent pozostaje ten sam, czyli 65%. W 2024 r. było 920 mln zł, na 2025 r. również jest 920 mln zł. Niepokojące jest to, że z ust przedstawicieli ministerstwa padła taka propozycja, informacja dla rolników, że w przypadku przekroczenia tej kwoty będą musiały być redukcje. Z naszej strony prosimy o to, aby w przypadku potrzeby - jeśli będzie tak dużo tych wniosków, będzie tak dużo tych potrzeb ze strony rolników - można było zwiększyć tę kwotę z rezerwy budżetowej. Tym bardziej że ze strony posłów z koalicji rządzącej również padły takie propozycje, żeby nie ograniczać, ale żeby zastanowić się nad zwiększeniem tej kwoty - oczywiście w przypadku potrzeb. Dużym problemem jest również znaczne ograniczenie możliwości ubezpieczenia upraw sadowniczych. Często ubezpieczyciele ograniczają czas składania wniosków. W niektórych rejonach sadownik czy też rolnik produkujący owoce miękkie - malina, porzeczka - ma na to 2 dni albo czasami tylko 1 dzień, czasami liczy się to w godzinach. Problem ze strony firm ubezpieczeniowych definiowany jest w ten sposób, że tam trzeba wypłacać duże odszkodowania. Jest ich dużo mniej, bo dla innych
