Pełna wypowiedź
10 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Jesteśmy w przełomowym momencie. Jesteśmy w momencie przełomu historii i zadajemy sobie pytanie, stojąc przed Wysoką Izbą i czując powagę Rzeczypospolitej, co jest dzisiaj esencją polityki zagranicznej. Dzisiaj esencją polityki zagranicznej Polski jest bezpieczeństwo i to była istota wystąpienia ministra Radosława Sikorskiego, i to jest clou, to jest samo jądro polityki rządu Rzeczypospolitej. Wokół tej sprawy skoncentruję kilka uwag, bo dzisiejszy stan rzeczy w Europie i na świecie zasługuje na to, by poważnie potraktować tę polemikę. Polska będzie rozwijać się tak jak do tej pory tylko wtedy, gdy będzie bezpieczna. Żeby utrzymać ten poziom rozwoju, żeby utrzymać te możliwości szans dla każdej Polki i każdego Polaka, które otrzymali w ostatnich 35 latach, musimy być bezpieczni. Dobrze jest dodać do takiego wystąpienia jakiś jeden szczegół. Ten 25-krotny wzrost eksportu, o którym rozmawialiśmy wczoraj w nieco spokojniejszej i bardziej kulturalnej atmosferze z ministrem Sikorskim podczas dyskusji na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych, powinien otworzyć waszą, panie i panowie, wyobraźnię, a przede wszystkim powinien otworzyć wyobraźnię Polek i Polaków, którzy nas słuchają. Jeden przykład. Polska jest dzisiaj drugim po Chinach eksporterem produktów na Ukrainę. To jest skala zmiany, jaka się dokonywała i jakiej doświadczaliśmy dzięki temu, że nasz kraj był bezpieczny, a wokół spraw polityki zagranicznej i bezpieczeństwa panował zdrowy rozsądek i porozumienie przez dłuższy czas z tych 35 lat. I tak oto, panie i panowie, za sprawą Putina pojawiło się nad kontynentem, ale też nad światem widmo wojny. Widmo wojny, która jako akcja przeciwko zachodniemu światu, przeciwko naszym wartościom, przeciwko temu, za co walczyli nasi przodkowie, już trwa w postaci wojny informacyjnej, w postaci szantażu energetycznego źródłami tkwiącego jeszcze w doktrynie Falina-Kwicińskiego z końca Związku Sowieckiego, w postaci ataków hybrydowych na granice demokratycznych państw Zachodu. Jak zawsze w Europie my dobrze znamy te historie. Są tacy, którzy liczą na to, że po cichu dogadają się z carem, z pierwszym sekretarzem, sekretarzem generalnym czy z Putinem.
