Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wrócę do historii. Kilkanaście miesięcy temu, kiedy z panią przewodniczącą Wandą Nowicką i z posłami byliśmy w Katowicach w urzędzie wojewódzkim, kiedy zasiadaliśmy na tej historycznej sali, kiedy rozmawialiśmy o wielu problemach, właśnie ten temat, i jak pan europoseł, który dziś tutaj jest również z nami, na antresoli... Rozmawialiśmy o tym, że przywrócimy tę normalność, przywrócimy godność ludziom, którzy przecież jasno w spisie powszechnym powiedzieli: my tego chcemy. My nie wyrzekamy się polskości, my po prostu chcemy móc rozmawiać, żeby nasza kultura, nasz język zaistniał również w wielu innych momentach, które daje właśnie stosowanie tej ustawy o mniejszościach narodowych i grupach etnicznych. To się dzisiaj, szanowni państwo, w polskim parlamencie dzieje. Obok mniejszości kaszubskiej również język śląski, ale myślę, że przede wszystkim kultura i wszystko, co jest związane, szanowni państwo, z tym, żeby ci mieszkańcy, ci Polacy mieszkający na Śląsku czuli się dobrze, normalnie. Oni nie tworzą żadnej autonomii, oni nadal są Polakami, tylko chcą po prostu móc swobodnie kultywować, pielęgnować, pamiętać o tym, co ich spaja, co powoduje, że nie tylko w domach, ale i w urzędach będzie można to rozwijać. W szkołach będzie można uczyć dzieci właśnie tego języka. Na tablicach miejscowości będzie można używać dwujęzyczności, tak jak ma to miejsce dzisiaj na Kaszubach. Szanowni państwo, i komu to przeszkadza? Komu to przeszkadza, drodzy koledzy z Prawa i Sprawiedliwości? Bo wam bardzo mocno. (Poseł Grzegorz Braun: Mnie. Mnie przeszkadza.) Panu też przeszkadza, panie pośle? Mnie to nie przeszkadza. Ja jestem, panie pośle, z Pomorza Zachodniego i koledzy z Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie mówili, że jestem posłem opcji niemieckiej. Jestem posłem Rzeczypospolitej Polskiej, nauczcie się wreszcie, pomimo tego, że jestem ze Szczecina. Jestem dumny z tego, że jestem posłem Rzeczypospolitej Polskiej.
