1 miesiąc opóźnienia w płatności czynszu nie zawsze oznacza złą wolę. Może wynikać z utraty pracy, choroby, rozwodu, opóźnienia wynagrodzenia czy nagłego kryzysu rodzinnego.
Lewica krytykuje projekt ustawy upraszczający eksmisje za 1 miesiąc zaległości.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Piotr Kowal (tekst niewygłoszony): Stanowisko Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw, druk nr 2447. Projekt ten, przedstawiany jako próba przywrócenia równowagi między stronami stosunku najmu, w rzeczywistości prowadzi do poważnego ograniczenia ochrony lokatorów i osłabienia gwarancji bezpieczeństwa mieszkaniowego. Jednym z problemów tego projektu jest ryzyko pogłębienia kryzysu mieszkaniowego oraz zwiększenia skali bezdomności. Proponowane rozwiązania znacząco upraszczają procedurę wypowiadania umów najmu, w tym poprzez skrócenie okresu zaległości czynszowych do 1 miesiąca, co może stać się podstawą do dalszych działań właściciela. 1 miesiąc opóźnienia w płatności czynszu nie zawsze oznacza złą wolę. Może wynikać z utraty pracy, choroby, rozwodu, opóźnienia wynagrodzenia czy nagłego kryzysu rodzinnego. W projekcie w niewystarczającym stopniu rozróżnia się osoby, które świadomie nadużywają systemu, i te, które znalazły się w przejściowo trudnej sytuacji życiowej. Drugim poważnym problemem jest ograniczenie prawa do lokalu socjalnego. W projekcie zakłada się, że osoby zalegające z opłatami mogą zostać pozbawione tego uprawnienia. W praktyce może to dotknąć najbardziej wrażliwe grupy społeczne: samotnych rodziców, osoby starsze, osoby chore czy ludzi znajdujących się w przejściowym kryzysie finansowym. Kolejna kwestia to przerzucenie części kosztów społecznych na samorządy i system pomocy społecznej. W projekcie przewidziano możliwość kierowania osób eksmitowanych do noclegowni lub schronisk w sytuacji braku lokalu. Oznacza to, że zamiast rozwiązywać problem mieszkaniowy, państwo przesuwa go na poziom interwencyjny, zwiększając obciążenie już dziś przeciążonych instytucji pomocy społecznej. W efekcie mamy do czynienia z rozwiązaniami, które mogą przyspieszyć eksmisje, ale nie rozwiązują przyczyn zadłużenia i nie zapewniają realnej ochrony przed bezdomnością. To nie jest odpowiedzialna polityka mieszkaniowa - to przerzucanie problemów na najsłabszych i na samorządy. Rolą ustawodawcy jest wzmacnianie stabilności i bezpieczeństwa obywateli, a nie ich dalsze osłabianie.