Za rządów Donalda Tuska Polacy po raz kolejny zostają pozostawieni sami sobie wobec wielkich afer finansowych.
Krytyka rządu Tuska za brak reakcji w aferze Zondacrypto i porównanie do Amber Gold.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pamiętamy jeszcze aferę Amber Gold, w której niemal 20 tys. Polaków straciło ok. 850 mln zł. Dziś mamy do czynienia z kolejną sprawą, która budzi ogromne obawy - aferą Zondacrypto. Już teraz szacuje się, że Polacy mogli zostać oszukani na kwotę ok. 350 mln zł. Od wielu miesięcy pojawiały się sygnały o problemach z płynnością i wypłatami środków, jednak państwo pod rządami Donalda Tuska nie reagowało. Dziś okazuje się, że pieniędzy nie ma, prezes spółki zniknął, a media wskazują na możliwą ucieczkę za granicę. Co więcej, jak informują media, śledztwo prokuratury zostało wszczęte z opóźnieniem, a działania organów były niewystarczające. Pojawiają się również informacje o zaniedbaniach, które mogły umożliwić zniszczenie lub ukrycie dowodów. Tymczasem zagraniczne instytucje nadzorcze, w tym estońskie, ostrzegały Polskę przed działalnością tej spółki. Polskie służby tych ostrzeżeń nie wykorzystały, co budzi poważne wątpliwości co do skuteczności państwa. Jednocześnie rząd przygotował ustawę dotyczącą rynku kryptowalut, która -jak wskazują eksperci - mogła sprzyjać interesom tej konkretnej firmy. Co więcej, przepisy te miały wejść w życie dopiero w 2026 r., mimo że problem był znany już znacznie wcześniej. Dlatego stawiam pytanie: Dlaczego zwlekano z działaniami, które mogły ochronić Polaków przed stratami finansowymi? Posłowie Prawa i Sprawiedliwości oczekują jasnych odpowiedzi rządu na pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za brak reakcji i czy państwo polskie rzeczywiście stoi po stronie obywateli, czy pozostawia ich na pastwę kolejnych afer finansowych. Przebieg posiedzenia