Ryzyko błędu jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 tys. zł często przekracza wartość przewożonego towaru. Warto dodać, że kara maksymalna wynosi nawet 46% wartości towaru.
Krytyka rozporządzenia SENT dla odzieży za progi 10 kg i kary od 20 tys. zł.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Od 17 marca 2026 r. obowiązuje system elektronicznego nadzoru technicznego wprowadzony rozporządzeniem ministra finansów, który nakłada na małych przedsiębiorców obowiązki niedostosowane do specyfiki branży. Przedstawiciele branży odzieżowej protestują przeciwko temu rozwiązaniu, który niszczy polskich przedsiębiorców, którzy handlują na targach czy w małych sklepikach, ale także polskich producentów. Sektor obejmuje ok. 100 tys. mikrofirm i działalność rodzinną. Ogromną część stanowią osoby w wieku 50+, często bez zaplecza informatycznego i administracyjnego. Wprowadzenie dodatkowych, skomplikowanych obowiązków cyfrowych w obecnym kształcie stanowi dla nich realną barierę w codziennym funkcjonowaniu i prowadzeniu działalności. W praktyce oznacza to, że mali przedsiębiorcy muszą zgłaszać każdy przyjazd z towarem nawet wtedy, gdy samochód służy jednocześnie do celów prywatnych i zawodowych. Ryzyko błędu jest bardzo wysokie, a minimalna kara w wysokości 20 tys. zł często przekracza wartość przewożonego towaru. Warto dodać, że kara maksymalna wynosi nawet 46% wartości towaru. Branża odzieżowa funkcjonuje w modelu całkowicie odmiennym od założeń systemu SENT. Towar sprzedawany jest na sztuki, a nie w jednolitych partiach wagowych, ilość i waga zmieniają się dynamicznie, przewozy odbywają się na krótkich dystansach między szwalniami, drukarniami i magazynami, a handel prowadzony jest w formie mobilnej, targowej czy sezonowej. Wprowadzone przepisy już dziś powodują chaos interpretacyjny, brak jasnych wytycznych, wzrost kosztów obciążających przedsiębiorców, realne ryzyko zamykania działalności przez mikroprzedsiębiorców i pogorszenie konkurencyjności polskich firm wobec podmiotów zagranicznych. Dziś proponujecie państwo korekty w tym rozporządzeniu dotyczące ilości obuwia czy wagi towaru. Idą one w dobrym kierunku, jednak nie rozwiązują wszystkich problemów i dzielą przedsiębiorców. Zatem zadaję pytanie: Czy resort rozważy uchylenie rozporządzenia obowiązującego od 17 marca br.? Czym tak naprawdę merytorycznie uzasadnione jest ustalenie tego progu zgłoszeniowego na poziomie zaledwie 10 kg w przypadku odzieży czy 10 par w przypadku butów? Czy resort zdaje sobie sprawę, że taki limit obejmuje niemal każdą standardową paczkę kurierską, zmuszając setki tysięcy drobnych sprzedawców do skomplikowanej procedury SENT? Czy przed wprowadzeniem zmian dokonano analizy wpływu tych regulacji na funkcjonowanie lokalnych targowisk i bazarów? Te nowe restrykcje uderzają nawet w łańcuchy dostaw, które od lat stanowiły o sile polskiego handlu detalicznego poza wielkimi sieciami. Czy przed wprowadzeniem zmian dokonano analizy wpływu na polskich przedsiębiorców, którzy produkują odzież i obuwie? I już ostatnie pytanie: Czy resort dokonał analizy, w jakich krajach europejskich obowiązuje ten SENT na odzież i obuwie? Jaki to ma wpływ na gospodarkę tych krajów? Przebieg posiedzenia