Tam nie kończy się miłość w dniu 18. urodzin. Tam nikt nie zostaje wypchnięty z systemu tylko dlatego, że zmieniła się rubryka w dokumentach.
Apel o ochronę domów opieki dla niepełnosprawnych przed reformami systemu.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Miejsc, które nie są instytucją w zimnym, urzędowym znaczeniu tego słowa. Są domem, są bezpieczną przystanią dla osób z najcięższymi niepełnosprawnościami, które wymagają całodobowej, specjalistycznej i pełnej miłości opieki. Nie wolno nam tworzyć prawa wyłącznie zza biurka. Nie wolno przykładać jednej miary do wszystkich dzieci, dorosłych, rodzin i placówek. Oczywiście każde dziecko powinno mieć rodzinę, bliskość i opiekę w środowisku domowym. Ale musimy mieć odwagę powiedzieć prawdę. Są sytuacje, w których ani rodzina biologiczna, ani zastępcza nie są w stanie zapewnić opieki przez 24 godziny na dobę. Są osoby, które przez całe życie będą potrzebowały wsparcia, rehabilitacji, pielęgnacji i obecności drugiego człowieka. Dom Chłopaków w Broniszewicach pokazuje, że opieka instytucjonalna nie musi oznaczać bezduszności. Może oznaczać rodzinność, ciepło, stabilizację i godność. Tam nie kończy się miłość w dniu 18. urodzin. Tam nikt nie zostaje wypchnięty z systemu tylko dlatego, że zmieniła się rubryka w dokumentach. Dlatego apeluję do rządu i ministra rodziny, pracy i polityki społecznej: reformujmy system, ale nie niszczmy tego, co już działa. Wzmacniajmy rodziny zastępcze, rozwijajmy wsparcie środowiskowe, ale zostawmy bezpieczne miejsca tym, którzy bez tej opieki nie poradzą sobie w życiu. Państwo powinno stać po stronie najsłabszych. A dzisiaj najsłabsi potrzebują nie eksperymentów, lecz pewności, że ich dom pozostanie domem. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia