Opis projektu ustawy o związku metropolitalnym w Pomorskiem z plusami i minusami.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony): Stanowisko Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest projekt, który dotyka bardzo konkretnej rzeczy: jak zarządzać obszarem, który w praktyce już dziś funkcjonuje jako jedna metropolia. Bo mieszkańcy Trójmiasta i okolic nie żyją w granicach jednej gminy. Oni: - mieszkają w jednej, pracują w drugiej, - dzieci uczą się w trzeciej, - codziennie przemieszczają się między nimi. A system zarządzania nadal jest rozproszony. I ten projekt próbuje to uporządkować. Tworzy związek metropolitalny, czyli formalne zrzeszenie gmin i powiatów, które: - ma osobowość prawną, - wykonuje zadania publiczne we własnym imieniu, - obejmuje obszar powiązany funkcjonalnie i zamieszkany przez co najmniej 1 mln mieszkańców. To nie jest więc nowa ˝warstwa administracji˝. To jest próba dopasowania państwa do realnego życia ludzi. Ale trzeba powiedzieć jasno: to rozwiązanie ma dwie strony. Z jednej strony: - lepsze planowanie transportu, - spójna polityka przestrzenna, - koordynacja inwestycji, - realna możliwość myślenia o regionie jako całości. Z drugiej strony: - nowe centrum decyzyjne, - nowe kompetencje, - nowe finanse, - i pytanie: gdzie kończy się samodzielność gmin, a zaczyna metropolia? Bo ustawa wprost mówi, że związek wykonuje zadania w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność. I to jest klucz. Dlatego to nie jest tylko projekt organizacyjny. To jest projekt o tym, jak dzielimy władzę między samorządy. Przebieg posiedzenia