Uczniowie nie potrzebują kolejnego urzędu. Uczniowie potrzebują skutecznej reakcji wtedy, kiedy dzieje się krzywda.
Krytykuje nowelizację Prawa oświatowego za brak mechanizmów antyprzemocowych.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony): Pytania Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nikt na tej sali nie ma wątpliwości, że prawa ucznia, jego bezpieczeństwo i traktowanie z szacunkiem to absolutny fundament. Każde dziecko musi czuć się w szkole bezpiecznie. Problem w tym, że ta ustawa, choć wygląda dobrze na papierze, nie odpowiada na realny problem, z którym mierzą się dziś uczniowie. Bo prawdziwym dramatem polskiej szkoły jest przemoc rówieśnicza. I to nie są pojedyncze przypadki - statystyki są alarmujące. A jeszcze większym problemem jest to, że bardzo często szkoły nie reagują tak, jak powinny. Sprawy są bagatelizowane, zamiatane pod dywan, rozmywane w procedurach. W tej ustawie brakuje tego, co najważniejsze: realnych mechanizmów działania tu i teraz. Gdzie są obowiązkowe terminy reakcji szkoły? Gdzie jest odpowiedzialność dyrektora za brak działania? Gdzie są jasne procedury, które zmuszą szkołę do natychmiastowej interwencji? Tworzycie państwo nową instytucję, ale nie tworzycie systemu, który będzie działał na poziomie szkoły - tam, gdzie dzieje się krzywda. Uczniowie nie potrzebują kolejnego urzędu. Uczniowie potrzebują skutecznej reakcji wtedy, kiedy dzieje się krzywda. Przebieg posiedzenia