Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mamy dziś do czynienia z projektem, który na pierwszy rzut oka wygląda jak techniczna zmiana, ale gdy zajrzymy głębiej, widać jasno, że to nie jest rozwiązanie problemów górnictwa. To jest ich odsunięcie w czasie. Rząd proponuje, aby finansowanie spółek górniczych odbywało się nie poprzez budżet państwa, tylko poprzez pożyczki udzielane przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Czyli zamiast dotacji - dług, zamiast odpowiedzialnej polityki państwa - operacja księgowa. Trzeba powiedzieć wprost: to nie jest żadna strategia. To jest - użyję prostego porównania - plomba na bolący ząb. Problem zostaje, tylko chwilowo przestaje boleć. Wysoka Izbo! Najpoważniejszy zarzut wobec tego projektu jest fundamentalny. Ten mechanizm nie wynika z żadnego programu polityki państwa dla górnictwa. Nie ma programu ani dla górnictwa, ani dla hutnictwa, ani dla przemysłu koksowego. Nie ma spójnej strategii energetycznej opartej na krajowych surowcach. Nie ma planu, co z tym sektorem dalej, w perspektywie najbliższych lat. Jest za to doraźne działanie, które ma rozwiązać problem płynności, być może na kilka miesięcy. A co potem? Tego już w projekcie nie ma. Druga, bardzo poważna sprawa to sposób finansowania. Rząd rezygnuje z finansowania budżetowego i przenosi ten ciężar na ARP. Dlaczego? Bo to pozwala umieścić koszty polityki wobec górnictwa poza budżetem. Nie widać ich wprost w budżecie, ale one nie znikają. One wracają, tylko później i w gorszej formie. Co więcej, zamiast wsparcia bezwzrotnego mamy pożyczki, czyli zadłużanie spółek górniczych. I teraz pytanie zasadnicze: Czy te spółki są dziś w stanie generować stabilne nadwyżki, które pozwolą spłacać kolejne zobowiązania? Odpowiedź jest oczywista. Nie są. Zresztą jest to zapisane jasno w uzasadnieniu tej ustawy. Dlatego jest potrzebna ta zmiana. Więc co robimy? Dokładamy im kolejny ciężar. Pogarszamy ich bilansy, zwiększamy ryzyko niewypłacalności. To nie jest pomoc, to jest przesuwanie problemu na przyszłość. Wysoka Izbo! Kolejny bardzo niebezpieczny element tego projektu to rola Agencji Rozwoju Przemysłu. ARP ma stać się instytucją, która finansuje podmioty, których nie chce finansować rynek, czyli bierze na siebie najwyższe ryzyko, a jednocześnie w uzasadnieniu projektu wprost zapisano coś, co sprawia, że każdemu odpowiedzialnemu ustawodawcy powinna się zapalić czerwona lampka. Mianowicie chodzi o to, że działalność ARP może obejmować przedsięwzięcia pogarszające efektywność ekonomiczną spółki, jeśli jest to uzasadnione interesem państwa. To oznacza, że ustawowo dopuszczamy działanie na stratę, bez jasnych limitów, bez realnej kontroli, bez odpowiedzialności za wynik. To jest bardzo groźny precedens, bo w ten sposób każdą złą decyzję można uzasadnić interesem państwa. Wysoka Izbo! Projekt nie wzmacnia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nie daje stabilności sektorowi górnictwa. Nie rozwiązuje żadnego problemu strukturalnego. On robi trzy rzeczy: ukrywa koszty poza budżetem, zadłuża spółki, przerzuca ryzyko na instytucję państwową. Na końcu i tak wrócimy do punktu wyjścia, tylko z większym problemem. Panie ministrze, zarządzanie przemysłem to nie jest pracownia chemiczna, w której można ciągle przelewać z jednej menzurki do drugiej, bo w końcu położy się na łopatki wszystkie spółki. To jest ogromne zagrożenie. Rozumiem, że to jest ratowanie JSW i że to w przyszłości może być ratowanie PGG, ale to jest również ogromne zagrożenie dla ARP. Bez całego kompleksowego planu dla ratowania tej spółki ten jeden mechanizm jest bardzo niebezpieczny. My oczywiście jako Prawo i Sprawiedliwość jesteśmy odpowiedzialną opozycją i wiemy o tym, że to nie my dzisiaj rządzimy, tylko rządzi Koalicja Obywatelska, która innego pomysłu na ratowanie JSW nie ma. Będziemy musieli zatem tutaj pomóc, choć ten mechanizm i to narzędzie są bardzo złe, co jeszcze raz powtarzam. Zagłosujemy za tą ustawą nie ze względu na złą ustawę Koalicji Obywatelskiej, ale ze względu na interes społeczny pracowników JSW, a być może w przyszłości również Polskiej Grupy Górniczej. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia