Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o rynku kryptoaktywów (druki nr 2267 i 2436). Poseł Adam Gomoła: Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pan minister Bogucki i pan poseł Kowalski są tacy zatroskani o los naszego rynku kryptowalut. Natomiast ja tutaj przedstawię bardzo krótki rys historyczny. Grudzień 2023 r., koalicja 15 października obejmuje rządy, wchodzi do Ministerstwa Finansów, otwiera szuflady, otwiera szafy. Nigdzie śladu zainteresowania rządów PiS rynkiem kryptowalut. Ani rozpoczętych prac nad implementacją rozporządzenia MiCA, ani nawet żadnego aktu legislacyjnego, który by sankcjonował rzeczywistość, w której żyliśmy już od ponad 10 lat. Kryptowaluty są częścią rynku finansowego w Polsce. Byliśmy, szanowni państwo, jako jedyni, obok Bułgarii, tak zapóźnieni w całej Unii Europejskiej. Tylko że Bułgarzy - szczęście w nieszczęściu, a de facto trzy szczęścia w nieszczęściu - nie mieli PiS-u, nie mieli Konfederacji i nie mieli tak skutecznych lobbystów, żeby tak długo te zmiany blokować. Nastała kampania prezydencka i ten projekt jeszcze nawet nie był gotowy, a już pan Nawrocki, wtedy kandydat na prezydenta, powiedział, że trzeba tę ustawę zawetować. Dlaczego? Dziwnym trafem pokrywało się to akurat z doniesieniami, że panu Sakiewiczowi, prezesowi PiS-owskiej szczujni, pan prezes Kral opłacał rachunki na kilkaset tysięcy złotych za luksusowe hotele w Monte Carlo. Potem rozpoczęła się praca w parlamencie. Tych posiedzeń było kilka, jeżeli nie kilkanaście. Pan, panie ministrze, chyba jeszcze wtedy był posłem. Wszyscy posłowie, i pan, i ponad 200 parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości, mieli prawo, a nawet obowiązek, uczestniczyć w pracach nad tą ustawą i składać odpowiednie poprawki. Ja to robiłem, branża to robiła, wiele rzeczy udało się poprawić, bardzo wiele dobrych rzeczy udało się zrobić. Państwa tam nie było. Byliście wtedy na spotkaniach z lobbystami. Wiemy, jak to się skończyło, co ujawniła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w toczonym przez siebie postępowaniu: jakieś wpłaty po kilkaset tysięcy złotych na fundację pana Zbigniewa Ziobry, na fundację pana Wiplera. Swoją drogą, zastanawiam się, bo przecież Konfederacja zawsze była taka hiperaktywna w kwestii kryptowalut, czemu dzisiaj nie występują. Czemu nie zabierają głosu? Gdzie jest pan Wipler? Czemu nie ma go na sali? Szanowni Państwo! Te argumenty, które cały czas się pojawiały, o jakiejś nadregulacji... Panie ministrze, tutaj się chyba różnimy. Dokładnie czytałem ten projekt ustawy i nie widziałem, gdzie to prawo wychodziłoby poza to, co narzuciła nam MiCA, albo to, co wynika wprost z przerzucenia zapisów obowiązujących w Polsce od dekad w innych przestrzeniach do prawa dotyczącego regulowania rynku finansowego. Druga rzecz to zbytnia restrykcyjność. Tutaj pojawia się ten słynny rejestr domen zakazanych. Przytoczę panu, panie ministrze, część zapisów ustawy: Wpisu do rejestru, zmiany wpisu lub jego wykreślenia dokonuje się z urzędu, po ich zatwierdzeniu przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych albo wyznaczony przez niego organ Krajowej Administracji Skarbowej. Czy pana zdaniem to jest restrykcyjny przepis? Być może tak, tylko że to nie jest przepis z tego projektu ustawy, tylko z ustawy o rynku gier hazardowych wprowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość 9 lat temu. Od tego czasu mimo nibyrestrykcyjnego prawa żadna tragedia na tym rynku się nie wydarzyła. Ten rynek funkcjonuje, ma się dobrze, nie było jakiejś dużej afery z tym związanej. Więc naprawdę bądźmy rozsądni. Mógłbym jeszcze parę rzeczy wspomnieć, ale umówiłem się z posłem, z ministrem Gramatyką, że zostawię mu trochę czasu antenowego, więc na razie to tyle. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia