Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Trudno nie zacząć od polemiki z panem posłem Wesołym. Panie pośle, do pana się zwracam, nie każdy, tak jak pan, ma trzy mieszkania na wynajem. (Poseł Marek Wesoły: Ja nie mam.) Ma pan trzy mieszkania w oświadczeniu majątkowym, jest to napisane. (Poseł Anna Paluch: Wy, niektórzy macie 10 czy 12.) Jeżeli pan zamyka oczy, jeżeli cały PiS zamyka oczy na to, że są w miastach w Polsce całe dzielnice, w których nikt nie mieszka, bo są one zdominowane przez apartamentowce na wynajem, a życie tak naprawdę zanika... (Poseł Michał Połuboczek: Ktoś tam mieszka.)...często stoją puste, podczas gdy ludzie nie mają mieszkań......to przynajmniej powinien pan jako przedstawiciel PiS-u mieć oczy otwarte na to, że są sytuacje, i to niestety nierzadkie w Polsce, kiedy... Panie marszałku, czy ja mogę prosić o pomoc? Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Bardzo proszę posłów, żeby pozwolili panu kontynuować. Poseł Sławomir Nitras: Są takie sytuacje, panie pośle Wesoły - może pana sąsiedzi w pana wynajmowanych mieszkaniach mają takie sytuacje - że mieszka 10 spokojnych rodzin, które chcą mieć ciszę w nocy, a w 11. mieszkaniu w każdy weekend jest impreza, bo jest mieszkanie na wynajem. Wie pan, ja znam ludzi, proszę pana, którzy kupili mieszkania, biorąc kredyty mieszkaniowe, mają 30-40 lat spłaty kredytu, mają małe dzieci, a na weekendy muszą wywozić dzieci do dziadków, bo w domu, w którym mieszkają, nie da się mieszkać w weekendy. To są prawdziwe problemy. Jeżeli rozmawiamy serio o tej sytuacji, to o takich sprawach musimy pamiętać. (Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Do kolegów swoich, do kolegów.) Mówienie w takiej sytuacji, że mamy do czynienia z równym prawem własności, polegającym na tym, że ja umawiałem się na blok mieszkalny, a za ścianą mam weekendową imprezownię, z czasami wymiocinami, śmieciami, obsikanymi klatkami... To nie jest to prawo. I obowiązkiem tej Izby jest nad tymi przypadkami się pochylić. (Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: A skąd to wiesz?) Zaczynam od tego, dlatego że pan mnie do tego sprowokował. Pan tutaj, jak cały PiS, reprezentujecie właścicieli wielu mieszkań, a nie zwykłych obywateli. Mamy tu do czynienia z nowym zjawiskiem: najmem krótkoterminowym, który, nie tak jak mówi pan wnioskodawca... Rzeczywiście nie ma pełnych szacunków, ale mówi się, że może stanowić nawet 50% rynku. I prawdą jest, że jeżeli chodzi o ten najem, nie ma żadnych regulacji, żadnych uwarunkowań. Żeby otworzyć hotel w Polsce, trzeba mieć odpowiednie zezwolenie, musi być odpowiednie miejsce. Żeby otworzyć pokoje na wynajem, nie trzeba mieć zezwolenia. Nie ma jednak racji pan z klubu Polska 2050, mówiąc, że to jest szara strefa. Pan, panie pośle, z tej mównicy powiedział nieprawdę. Bo to, że ta działalność nie jest zarejestrowana jako usługa hotelowa, to nie znaczy, że ci ludzie nie prowadzą działalności gospodarczej, nie znaczy, że nie płacą uczciwie podatków. Oznacza to tylko tyle, że państwo dzisiaj nie dostrzega tego typu rodzaju działalności, w żaden sposób jej nie reglamentuje. To nie jest wina tych ludzi, że państwo tego nie robi, a nazywanie tego szarą strefą z mównicy sejmowej jest skandalem, bo to jest dowód na to, że wnioskodawcy tej ustawy nie wiedzą, o czym mówią. Chodzi o ludzi, którzy płacą podatki. I dzisiaj nasza rola polega na tym, żeby wyważyć te racje. Trzeba pamiętać, że ten rynek w większości dotyczy apartamentowców budowanych specjalnie w różnych atrakcyjnych, turystycznych miejscach, gdzie tak naprawdę nie ma zwykłych mieszkańców. (Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Sam sobie zaprzecza.) My musimy się tylko pochylić moim zdaniem poważnie nad tym, jak samorządy mogą kształtować swoją przestrzeń, żeby miasta nie były zdominowane przez apartamenty, żeby miasta funkcjonowały normalnie. Musimy się pochylić i pomóc tym ludziom - często to są starsi ludzie, często to są np. zaadaptowane strychy - którzy dzisiaj borykają się z takim uciążliwym sąsiedztwem. Trzeba to zrobić spokojnie, mądrze, bez mówienia o ograniczaniu prawa własności, bez mówienia, że to jest jakaś straszna branża, którą trzeba zniszczyć albo poddać jakiejś nadmiernej kontroli. Na spokojnie. Ten projekt pana posła Wnuka trochę taki jest. Przez niego przemawia niechęć do najmu krótkoterminowego, a najem krótkoterminowy rzeczywiście uzupełnił ofertę hotelową, spowodował, że jest ona bardziej dostępna dla wszystkich, tylko wymaga mądrego uregulowania. I teraz te przepisy, które zawieracie w ustawie... Swoją drogą, panie ministrze, osobiście będę oczekiwał, że naprawdę pilnie pojawi się rządowy projekt i że będziemy mogli nad tymi projektami pracować bez zwłoki wspólnie w komisji. Kompetencje, które dajecie samorządom, nie są złe, natomiast wymaga to poprawki. Zapisy, które mówią o tym, że samorząd może określić strefę, gdzie jest to dozwolone, a gdzie nie jest, są zbyt sztywne. A dlaczego samorząd nie może określić np. proporcji? Np. na tym terenie może być 20%. Mówimy nie o budynku, a o większej przestrzeni. Rzeczą poważną, panie ministrze, nad którą musimy się naprawdę pochylić - i wcale nie wykluczam, że w tej kwestii klub Polska 2050 może mieć rację - jest kwestia roli wspólnoty. Dzisiaj jest tak, że wspólnoty, ludzi, którzy w danym miejscu mieszkają, nikt się nie pyta. Pan poseł Wesoły, który mieszka w samodzielnym domu, o tym pojęcia nie ma. Ale to jest pytanie, czy ludzie, którzy mieszkają w kamienicy, mają prawo powiedzieć... Wicemarszałek Krzysztof Bosak: Panie pośle, bardzo proszę kończyć. Poseł Sławomir Nitras: Panie marszałku, dosłownie pół minuty. Chodzi o to, czy mają oni prawo powiedzieć, że nie życzą sobie takiego sąsiedztwa, albo, panie ministrze, czy mają prawo np. określić zasady, np. wyższy czynsz, wyższe opłaty za śmieci, mieć jakiś wpływ na to, co się dzieje u nich w kamienicy. To jest prawdziwy dylemat, nad którym w pracach parlamentarnych będziemy musieli, bez względu na to, nad którym projektem będziemy pracowali, się pochylić. Przepraszam, panie marszałku. Dziękuję. Przebieg posiedzenia