Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości˝ Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Ogromny niepokój, nie tylko w gronie osób interesujących się sportem, wywołuje niezwykle niski stopień aktywności fizycznej, a co za tym idzie - sprawności i zdrowia polskich dzieci i młodzieży. Badania na ten temat od roku 2021 są prowadzone w ramach projektu pod hasłem ˝WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości˝. Niedawno podczas specjalnej konferencji zorganizowanej w Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie przedstawiono już piąty raport z realizacji projektu, tym razem za rok 2025. Właśnie stołeczna uczelnia jest od początku na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego koordynatorem projektu realizowanego z wydatnym wsparciem i udziałem specjalistów z kilku innych AWF-ów. Projekt był realizowany przez osiem zespołów badawczych poruszających różne problemy ważne dla rzetelnej oceny stanu sprawności polskich uczniów oraz zawierał rekomendacje mogące przyczynić się do poprawy sytuacji. A ta - jak wskazują wyniki badań obejmujących ponad 100 tys. uczniów oraz 5200 nauczycieli - daleka jest od ideału. Okazuje się bowiem, że aż 94% uczniów i uczennic nie ma wystarczających kompetencji ruchowych. Z kolei blisko 90% dzieci z klas I-III nie potrafi wykonać tak prostej próby jak rzucenie i chwycenie piłki odbitej od ściany. Nieciekawie wyglądają także inne proste ćwiczenia. Ponad 80% nastolatków nie spełnia minimum codziennej aktywności fizycznej zalecanego przez WHO, Światową Organizację Zdrowia. Dla przeszło połowy populacji jedyną formą aktywności ruchowej są lekcje wychowania fizycznego. Plagą tych ostatnich są z kolei zbyt częste zwolnienia, najczęściej wypisywane nie przez lekarzy, lecz przez rodziców. Podjęta kilka lat temu kampania ˝Stop zwolnieniom z WF˝ nie przyniosła jeszcze satysfakcjonującej poprawy sytuacji. Co ciekawe, a właściwie smutniejsze - jak wynika z badań - bardzo często rodzice z lekcji WF zwalniają pociechy mniej sprawne, czyli te, które najbardziej potrzebują ruchu i wyrównywania poziomu sprawności przynajmniej do tego, jaki prezentują ich koledzy i koleżanki. Zresztą - takie przykłady także podano - fakt zwolnienia z lekcji jednej uczennicy ˝zaraża˝ niechęcią do ćwiczeń następne. Zwłaszcza dla wielu dziewcząt lekcje WF stanowią wręcz karę. Efekty znamy. To choćby otyłość charakteryzująca średnio co czwartego ucznia lub uczennicę szkoły podstawowej. W opublikowanych w raporcie blisko 30 szczegółowych rekomendacjach zawarto szereg zaleceń i postulatów mogących wpłynąć na poprawę sprawności naszych dzieci. Wśród rekomendacji systemowych jest m.in. stałe monitowanie kondycji fizycznej dzieci i młodzieży jako elementu nadzoru zdrowia publicznego oraz stwarzanie warunków do prowadzenia - już w klasach I-III, i to najlepiej na świeżym powietrzu - zajęć ruchowych przez nauczycieli WF. Zdaniem autorów raportu tylko specjaliści, a więc nauczyciele wychowania fizycznego, a nie edukacji wczesnoszkolnej, powinni objąć opieką najmłodszych, bo skoncentrowanie się na klasach IV-VIII to już działania zbyt późne. Przypomniano przy okazji, że mamy przecież doskonałe wzorce zagraniczne. To choćby przykład mocnej w międzynarodowym sporcie niewielkiej Słowenii, w której obowiązkowe zajęcia ruchowe odbywają się już w przedszkolach, a świadectwa ukończenia szkoły podstawowej nie otrzyma uczeń niepotrafiący pływać. Rekomendacje dydaktyczno-wychowawcze wskazują na konieczność wdrożenia także u nas wczesnej edukacji w formie choćby zabawowej, ale regularnej aktywności ruchowej, a w szkołach doprowadzenie do sytuacji, w której lekcje WF nie będą jedyną formą zajęć sprawnościowych. Chodzi też o takie prowadzenie zajęć, by były one dla uczniów atrakcyjne, a nie nudne i monotonne, realizowane według tego samego, powtarzalnego schematu. Ważne jest także i to, by odbywały się w salach gimnastycznych czy na boiskach z niezbędnym zapleczem socjalno-sanitarnym, które nie będzie zniechęcać do udziału w zajęciach. Z kolei wśród rekomendacji zdrowotno-profilaktycznych raport zwraca uwagę na konieczność regularnego kontaktu szkoły z rodzicami, informowania ich o poziomie rozwoju ruchowego ich dzieci oraz sugerowania im zachęcania pociech do aktywności. Postuluje się przy tym ograniczenie czasu ekranowego dzieci, które często godzinami śledzą serwisy internetowe, media społecznościowe i gry komputerowe, na rzecz wyjścia z domu i ruchu na świeżym powietrzu. Duże nadzieje nie tylko autorzy raportu pokładają w nowej podstawie programowej WF oraz we wzmocnieniu miejsca aktywności ruchowej w przedmiocie edukacja zdrowotna, który od września br. powinien stać się w szkole obowiązkowy. I jeszcze jedno. To bardzo dobrze, iż przeszło 300-stronicowy raport został uzupełniony o cenne załączniki obejmujące m.in. przykłady zestawu prostych ćwiczeń testujących sprawność uczniów, ankietę dla rodziców, szablon Paszportu Aktywnego Ucznia, a nawet regulamin i scenariusz igrzysk sportowych uczniów szkół podstawowych. Przebieg posiedzenia
