Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
stali się ofiarami jednej z najbardziej haniebnych zdrad w polskiej historii. 81 lat temu kwiat polskiej inteligencji politycznej i wojskowej, kierując się dobrą wolą i odpowiedzialnością za naród, przyjął zaproszenie na rozmowy z przedstawicielami sowieckiego dowództwa - formalnie sojusznika Polski i zachodnich aliantów w trwającej walce z hitleryzmem. Zamiast dialogu o wolnej Polsce i możliwościach zakończenia działalności konspiracyjnej po wypędzeniu Niemców, na przywódców Rzeczypospolitej czekała brutalna zdrada, aresztowanie przez NKWD i wywózka do moskiewskiego więzienia na Łubiance. Wśród tych wielkich postaci w sposób szczególny jaśnieje postać Kazimierza Pużaka - przewodniczącego Rady Jedności Narodowej, a zatem głowy parlamentu Polski podziemnej, jednej z najwybitniejszych postaci polskiej demokratycznej lewicy, a dziś patrona sali kolumnowej. Pużak był socjalistą: wierzył w wolność, równość i solidarność wszystkich ludzi. Nade wszystko zaś wierzył w niepodległość ojczyzny. To jej poświęcił życie: od rewolucji w 1905 r., przez obronę Warszawy w 1920 r., legalną działalność opozycyjną w II RP, wreszcie po niezłomne stawienie czoła totalitaryzmowi w mrocznych latach hitlerowskiej okupacji. Był człowiekiem lewicy prawdziwej, niemającej nic wspólnego z kłamliwym reżimem, który pod oszukańczym czerwonym sztandarem z sierpem i młotem przyszedł w 1945 r. zabić polskie marzenia o wolności. Jako taki pozostaje wyrzutem sumienia dla świata, który w 1945 r. milczał, gdy rzekomy sojusznik jak zbir uprowadzał podstępnie za Bug bohaterów Niepodległej. Mimo tortur i nacisków Pużak pozostał przed obliczem siepaczy Stalina niewzruszony, odmawiając uznania legalności sowieckiego sądu nad suwerennymi władzami Rzeczypospolitej. Zapłacił za to cenę najwyższą, ginąc zepchnięty ze schodów w ubeckim więzieniu. Cześć jego pamięci. Cześć bohaterom Polskiego Państwa Podziemnego. Przebieg posiedzenia
