Pełna wypowiedź
9 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2378 i 2384). Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeżeli ktokolwiek jeszcze miał wątpliwości, co leżało u podstaw podjęcia decyzji o zawetowaniu tej reformy Kodeksu postępowania karnego, to po dzisiejszej debacie może być już pewny, że ta decyzja była motywowana tylko i wyłącznie politycznymi względami. W wystąpieniu pana ministra Boguckiego, w wystąpieniach posłów Prawa i Sprawiedliwości nie usłyszeliśmy bowiem ani odrobiny merytorycznej, prawdziwej - podkreślam: prawdziwej - polemiki z uchwaloną przez parlament ustawą. Co więcej, w zakresie tymczasowego aresztowania - a przypomnę, że jest to jeden z elementów tej ustawy, która wprowadza ponad 200 zmian w ponad 20 ustawach - w Izbie, w Sejmie i w Senacie pracowaliśmy bez politycznego sporu. Ta polityka pojawiła się w momencie, kiedy ustawa trafiła na biurko prezydenta, który tylko szukał pretekstu do tego, żeby tę ustawę zawetować. Trochę prawdy jest w tym, że państwo szukacie wszelkich metod, żeby faktycznie utrudnić reformowanie państwa polskiego, reformowanie sądownictwa. Dzisiaj słyszymy o bezpieczeństwie, o ochronie funkcjonariuszy. A ja pytam polityków PiS-u: A gdzie państwo byliście i dlaczego głosowaliście przeciwko, jak uchwalaliśmy ustawę, która zaostrzała kary za ataki na funkcjonariuszy? Głosowaliście przeciwko. Kiedy zwiększaliśmy ochronę dla żołnierzy, Straży Granicznej, policjantów, głosowaliście przeciwko. (Poseł Barbara Bartuś: Pan poseł Schreiber wyraźnie powiedział dlaczego.) Zaraz do tego nawiążę. Kiedy zaostrzaliśmy kary za pożary, wyszedł wtedy pan poseł Schreiber i powiedział o doktrynie, która przyświeca wam w tej kadencji. (Poseł Barbara Bartuś: Nie.) Nie zagłosujemy za niczym, co wyjdzie z Ministerstwa Sprawiedliwości. Oto cała filozofia, cała merytoryczna polemika z gruntowną reformą Kodeksu postępowania karnego, która została uchwalona po raz pierwszy od 1997 r. Takie jest podłoże. Tymczasowy areszt - to trochę wybrzmiało z wystąpienia pana posła Warchoła, z wystąpienia pana ministra Boguckiego. Państwo cały czas postrzegacie ten środek karny jako faktycznie subsytut kary. Pan poseł Warchoł nawet powiedział, że czyniąc pewne ograniczenia w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania, sprawimy, że ten sprawca pozostanie bezkarny. Na litość boską, w jaki sposób? Powiedzcie mi: W jaki sposób pozostanie bezkarny, skoro my w ogóle nie dotykamy Kodeksu karnego w tym aspekcie? W ogóle nie dotykamy Kodeksu karnego, tylko Kodeks postępowania karnego. (Poseł Barbara Bartuś: Pedofil to jest najczęściej osoba chora.) Pani poseł, proszę, ja słuchałem cierpliwie ponadgodzinnej debaty. Nie dotykamy przepisów Kodeksu karnego. Teraz skupię się w dużej mierze na tymczasowym aresztowaniu, chociaż we wniosku pana prezydenta i w całej ustawie jest jeszcze kilka innych aspektów, ale widać, że ono ogniskuje dzisiaj całą debatę. Szanowni państwo, tymczasowe aresztowanie jako jedyny izolacyjny środek zapobiegawczy można stosować tylko i wyłącznie w określonych okolicznościach, tylko i wyłącznie. To nie jest tak, jak wybrzmiewa to z wystąpień pana ministra Boguckiego, że dzisiaj można tymczasowy areszt stosować generalnie w sposób bezrefleksyjny w każdym przypadku do każdego przestępstwa, a dopiero te zmiany, które zostaną wprowadzone, ograniczają możliwość stosowania tego środka. Nie. Tymczasowe aresztowanie można stosować tylko i wyłącznie, kiedy jest faktycznie ryzyko ucieczki, ryzyko mataczenia i możliwy inny sposób utrudniania śledztwa. To są podstawowe zasady stosowania tymczasowego aresztowania. W każdym przypadku przesłanka surowości kary jest dodatkowa, jest w paragrafie kolejnym, może być przesłanką wzmacniającą, może być przesłanką samodzielną. Nie zmienia to postaci rzeczy, że w art. 258 § 1 mamy wymienione okoliczności, kiedy można zastosować tymczasowy areszt. I jednocześnie w artykule dalszym, w art. 259, jest wskazane, że co do zasady w przypadku przestępstw, co do których górna granica kary nie przekracza roku pozbawienia wolności, nie powinno się stosować tymczasowego aresztowania, chyba że... Chyba że - i tu Kodeks postępowania karnego otwiera furtkę do stosowania tego środka - ktoś się ukrywa, będzie unikał stawiennictwa lub w inny bezprawny sposób będzie utrudniał postępowanie. Czyli już dzisiaj mamy w systemie możliwość zastosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstw, które są zagrożone karą poniżej 1 roku pozbawienia wolności - oczywiście w okolicznościach opisanych w kodeksie. Ale tak jest przy każdym przypadku stosowania tymczasowego aresztowania. Nie ma tutaj jakiejkolwiek swobody. Jej nie ma i jej po tych zmianach też nie będzie. To, że podnosimy ten limit z roku do 2 lat, to nie jest też nasza inicjatywa. Nie ma pana posła Tumanowicza. Szkoda. Bo dokładnie taki przepis był w projekcie Konfederacji. Dokładnie taki. To jest zaciągnięte z projektu Konfederacji, która dzisiaj wychodzi i mówi: ale tu jest wylane dziecko z kąpielą. Ludzie, to jest w waszym projekcie. I wszyscy, tak jak tu siedzicie... Nikt nie miał cienia wątpliwości. Pana koledzy z PiS-u - tak samo. Nikt nie miał cienia wątpliwości, że podniesienie tego progu do 2 lat jest też naturalną konsekwencją zmian, które nastąpiły w kodeksie na przestrzeni lat - kiedy te kary zostały podniesione. Bo jednak jest zostawiona furtka z § 4, która pozwala w każdym przypadku... Chodzi o art. 200a § 2, którym tak często lubi się posługiwać pan minister Bogucki. Tak, w tym wypadku też będzie można zastosować tymczasowy areszt, jeżeli są spełnione oczywiście okoliczności w tym przepisie wymienione. No ale słyszymy: ale to są takie bardzo ścisłe obwarowania, że musi być już faktycznie bezprawne utrudnianie itd. No ale żeby dzisiaj zastosować dla tego sprawcy z art. 200a § 2 tymczasowe aresztowanie, też muszą być spełnione określone przesłanki, czyli obawa ucieczki, obawa mataczenia. To wszystko też musi być spełnione. I co? Spośród tych kilkuset postępowań, które się toczą każdego roku, wynikających dokładnie z tych przepisów, nie stosuje się tymczasowego aresztowania przez ostatnie lata. Przecież to nie są pojedyncze przypadki. I nie stosowało się tymczasowego aresztowania. To prokuratorzy odpowiedzialni za nie, pan prokurator generalny Ziobro i jego zastępcy, co? Chronili pedofilów? Tak? Ja to tak rozumiem. Bo z wystąpienia pana ministra Boguckiego taki się rysuje obraz. Naprawdę można odnieść wrażenie, że państwo szukacie w bieżącej polityce jakiegoś drobnego punktu zahaczenia - w 200 zmianach wyszukaliście jeden, i to nieprawdziwy, żeby tę ustawę zawetować. Dzisiaj pan minister Bogucki wysłany na trudny odcinek, żeby uzasadnić to weto, staje tutaj i karkołomnie próbuje polemizować z rzeczywistością. Co więcej, na tyle skutecznie, że przekonał posłów Konfederacji, żeby byli przeciwko swoim pomysłom. Gratuluję, ale to Konfederacja niech połyka teraz swój język. Co więcej, gdybyście zajrzeli - żałuję, że nie ma tutaj pana posła Tumanowicza - do projektu Konfederacji, która chce pracować nad projektem, który to uporządkuje, w ogóle została wyeliminowana przesłanka zagrożenia karą, nie powinno jej być. To nad tym chcecie pracować z Konfederacją, jeśli chodzi o regulację tymczasowych aresztów? Mówiłem to wielokrotnie. Pomysły w trakcie tych debat padały bardzo różne, od takich radykalnych jak pomysły Konfederacji, które bardzo mocno by ograniczyły stosowanie tymczasowego aresztowania, po pomysły klubu Polska 2050. Staraliśmy się znaleźć taki złoty środek, który w ogóle nie pozbawi prokuratorów, a także na końcu sąd stosowania tymczasowego aresztowania. Zawsze zostają furtki. Chodzi o to, żeby nie mieć żadnego obligu, który zabrania stosowania takiego wariantu, tak jak chciała Konfederacja, która dzisiaj głosuje przeciwko tym propozycjom. To można mieć pewien kłopot. Nie dziwię się, że duża część państwa wyborców może się czuć zakłopotana i zmieszana, że nie rozumie państwa intencji, bo mało kto jest w stanie to zrozumieć. Pan minister Bogucki mówi: generalnie świetna ustawa, w większości się zgadzamy, dlatego wetujemy. Mało kto rozumie te poczynania. (Szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Bogucki: Sofistyka.) Mówicie, że będą chronieni jacykolwiek przestępcy, że coś będzie bezprawne, choć nie zmieniamy Kodeksu karnego. Może w jednym aspekcie zmieniliśmy, bo zwiększyliśmy zagrożenie karą, czyli zaostrzyliśmy karę, odnośnie do zmów przetargowych. Ale to też zostało wyrzucone do kosza. Trudno. Chcieliśmy uprościć subsydiarny akt oskarżenia. Chodzi o moment, kiedy obywatel może wnieść sprawy do sądu, jeśli prokurator odmawia wszczęcia. Uprościliśmy. Zawetowane. Prozaiczna rzecz. Chcieliśmy podnieść należności dla świadków, którzy stają w sądzie, podnieść należności o 300%. Zawetowane. Też nie, wszystko źle. Wszystko to, co dla obywateli, złe, wyrzucić. Zacząć pracę może za rok, może za 2 lata, zobaczymy. Może ktoś zmieni zdanie. Zobaczymy, co się będzie działo. A najlepiej, tak jak powiedział pan poseł Łącki, zrobić tak, żeby się nic nie zmieniło, żeby się po prostu nic nie zmieniło, żeby nadal można było stosować w sposób często bezrefleksyjny tymczasowe aresztowanie. Te przepisy oczywiście są stosowane przez prokuratorów i sąd, ale one mają być gwarancją dla obywateli, że w tych sytuacjach, kiedy jest pokusa nadużycia swoich uprawnień, tę pokusę odbierać, ograniczać. Być może to się niektórym nie podoba, być może to komuś utrudni wykonywanie swojego obowiązku. Ale to tylko dlatego, że w sposób często bezrefleksyjny obywatele padają tego ofiarami. Mam przypominać wielokrotne przypadki, sytuacje, kiedy były nadużywane te tymczasowe aresztowania, te tymczasowe liczone w latach? Mam przypomnieć sytuacje, które faktycznie lata temu jednoczyły środowiska kibiców, bo ktoś bezpodstawnie siedział ponad 30 miesięcy w areszcie? (Poseł Łukasz Kmita: Decyzją sądu czy nie?) Do tego również chciałbym wrócić. Słyszę ten argument, że o tymczasowym aresztowaniu zawsze decyduje sąd. A wiecie, że nie zawsze? Państwo wprowadziliście przepisy... (Poseł Barbara Bartuś: A wy legalnego prokuratura wyrzuciliście...) Wicemarszałek Szymon Hołownia: Pani poseł, bardzo proszę... Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: Pani Poseł! Wprowadziliście przepisy, które dają w jednym momencie uprawnienie prokuratorowi do stosowania tymczasowego aresztowania. Mianowicie kiedy jest wniosek o zamianę tymczasowego aresztowania na poręczenie, czyli na wolnościowy środek, sąd wyraża zgodę. Nie ma potrzeby obywatela trzymać w areszcie. Będzie poręczenie, może wyjść. Jeśli sąd zadecyduje, to wiecie co? Musi jeszcze spytać prokuratora, czy on może tak zrobić. (Poseł Łukasz Kmita: Uczciwe podejście.) Czyli sąd tutaj nie decyduje o tymczasowym aresztowaniu. Prokurator decyduje, sąd nie ma władztwa. To prokurator w tym wypadku decyduje o tymczasowym aresztowaniu. (Poseł Łukasz Kmita: Jeden przypadek.) To sąd decyduje o tymczasowym aresztowaniu. Proszę tutaj nie roztaczać wizji, że zawsze i w każdym przypadku o wszystkim decyduje sąd. I to, co jest największą bolączką: te wieczne przedłużki. To jest największa zaleta tej nowelizacji, że za każdym razem prokurator będzie musiał jednak wykazać, dlaczego przez te 3 miesiące nie zostały ewentualnie wykonane czynności, do których się zobowiązał. I przedłużenie tego aresztu jest uzasadnione. A dzisiaj wystarczy przedłużka. Potrzebuje jeszcze 3 miesiące, potrzebuje jeszcze 3 miesiące, jeszcze 3 miesiące. Obywatel siedzi 9 miesięcy, 12. W sprawie się niewiele dzieje, wszyscy mają świetny humor, tylko facet czy kobieta bez wyroku siedzi i nie może wyjść. I to jest dzisiaj stan, który musimy zmienić. Bardzo proszę, pan prezydent ma prawo zawetować ustawę, ma prawo się nie zgadzać merytorycznie, ale posługiwanie się fałszywymi tezami w wystąpieniach pana ministra, wciąganie w to bieżącej polityki, kiedy chcemy ponadpolitycznie zreformować chory system funkcjonujący od lat tylko dlatego, żeby zrobić komuś na złość, wyrzucić całą reformę do kosza, to naprawdę nie przystoi. (Poseł Łukasz Kmita: Nic takiego nie padło.) Proszę nie posługiwać się fałszymi twierdzeniami. Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Proszę nie mówić o przepisach lub zmianach, których w tej nowelizacji nie ma. Co więcej, proszę, apeluję, nie mówić, że ta zmiana mogłaby ochronić jakiegokolwiek przestępcę. Nie ma takiej możliwości. Jedyne głosowanie, jedyne zachowanie w tej kadencji, które może chronić przestępców, to było zachowanie posłów PiS-u głosujących przeciwko ustawie, która zaostrzała kary za ataki na funkcjonariuszy. Dziękuję. (Poseł Łukasz Kmita: Teraz już wiemy, dlaczego Platforma ma największe poparcie w więzieniach. To jest oczywiste.) Przebieg posiedzenia