Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Szanowni Obywatele! Nie chciałbym nikogo urazić, ale mam wrażenie, że pan przewodniczący Smoliński z prawej strony sceny politycznej był jednym z nielicznych parlamentarzystów, którzy faktycznie zadali sobie trud i wgłębili się w to, o czym dzisiaj rozmawiamy na tej sali. Mówię to z ogromnym szacunkiem do pana przewodniczącego, proszę nie mieć co do tego żadnych wątpliwości. Naprawdę pan przewodniczący Smoliński wspomniał o tym, rozmawialiśmy o tym w komisji regulaminowej. Kilkukrotnie padało to w wypowiedziach niektórych polityków. Mówiła o tym pani marszałek. Szanowni państwo, my chcemy wprowadzić regulację, która doprowadzi do tego, że minister w danym punkcie będzie mógł zabrać trzy razy głos. Na początku tego punktu, na końcu tego punktu i w momencie, kiedy poprosi o głos na tzw. żądanie. Chciałbym, żeby to było jasne i żeby tutaj nie było żadnych wątpliwości. Obawiam się, że część polityków na tej sali wręcz swoimi wypowiedziami obraża pana ministra Boguckiego. No bo ja nie wyobrażam sobie sytuacji takiej, żeby zarzucić panu ministrowi Boguckiemu to, że jest na tyle mało inteligentny, że w czasie trzech swoich wypowiedzi nie będzie w stanie w sposób precyzyjny wyartykułować swoich przekonań i nie będzie w stanie z trzech wypowiedzi złożyć swojej merytorycznej wypowiedzi. Szanowni Państwo! Próbowałem notować sobie pytania, które padały w czasie naszej dzisiejszej debaty. Stwierdzam, iż większość tych wypowiedzi nie była jednak pytaniami, tylko stawianiem pewnych tez i przedstawianiem swoich opinii. Jeżeli my rozmawiamy w trakcie punktu, w którym dyskutujemy o regulaminie Sejmu, i dyskutujemy o tym, że nasza debata ma być debatą merytoryczną, i ktoś wychodzi na mównicę sejmową i zaczyna mówić o pedofilii, no to, szanowni państwo, gdzie my jesteśmy? My dzisiaj rozmawiamy o... (Poseł Józefa Szczurek-Żelazko: Wolności słowa.) Ale my dzisiaj rozmawiamy o debacie. Rozmawiamy, pani poseł, o konkretnym projekcie. A czy pani poseł rozumie, że my dzisiaj rozmawiamy o konkretnym projekcie, który w ogóle nie dotyka tego problemu, o którym pani poseł mówi? (Poseł Anna Kwiecień: O wolności słowa.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Pani poseł Kwiecień, jeżeli pani ma takie pytania, to są wnioski formalne. Jutro rano może pani zgłosić wniosek formalny. Może pani zgłosić wniosek do Kancelarii Sejmu, może pani iść do marszałka. Ale my rozmawiamy o zmianie regulaminu, a pani wychodzi poza przedłożenie. Niech pani merytorycznie odpowie albo zada pytanie na temat, o którym mówimy, a nie wybiega dalej. (Poseł Anna Kwiecień: Pani marszałek...) Bardzo panią proszę. Proszę wysłuchać sprawozdawcy komisji. (Poseł Anna Kwiecień: Pani marszałek, to pan Łukasz...) Pan Łukasz zwrócił pani uwagę, że wychodziła pani poza przedłożenie, a pani tego dalej nie rozumie. Bardzo proszę, jeżeli pani ma jakiekolwiek wątpliwości co do tego, co zrobiło Prezydium czy marszałek Sejmu... (Poseł Anna Kwiecień: Nie.) Bardzo proszę zgłosić to do Prezydium, do marszałka Sejmu. Jest wiele dróg. Proszę pozwolić sprawozdawcy na dokończenie swojej wypowiedzi. Poseł Łukasz Osmalak: Wielu posłów, wielu parlamentarzystów, którzy zabierali dzisiaj w czasie tego punktu głos z mównicy, przedłużyło swoją wypowiedź. W żadnym przypadku - poza tym jednym, kiedy jeden z parlamentarzystów, którego notabene już w tym momencie nie ma na sali, obrażał innych i mówił o pedofilii... To był jeden jedyny moment, kiedy mikrofon został wyłączony, z czym w 100% się zgadzam. To było po czasie, 4 sekundy po czasie i wypowiedź była kompletnie nie na temat. No, panie pośle, rozumiem, że pan uważa, że wypowiedź o pedofilii w tym punkcie była na temat. Ja przeczytałem tę uchwałę i jestem przekonany... (Wypowiedź poza mikrofonem) Ale, panie pośle, naprawdę przeczytałem tę uchwałę i jestem przekonany, że nie ma ani słowa o pedofilii w tej uchwale. Dlatego jeżeli ktoś w tym punkcie wypowiada się o pedofilii, to w mojej ocenie jednoznacznie jest to nie na temat. Chyba najkonkretniejsze pytania, które padły, to były pytania pana posła Józefaciuka. Dziękuję bardzo panu posłowi, że wysłał mi je na maila, ponieważ tak szybko się wypowiedział, że nie byłem w stanie zanotować. Pozwolę sobie je teraz odczytać i udzielić króciutkich odpowiedzi. Myślę, że jeżeli będziemy mieli wątpliwości, to możemy jeszcze do tego usiąść i temat przedyskutować. Czy przewidziano mechanizmy zapobiegające nadużywaniu trybu zabierania głosu poza kolejnością, zwłaszcza w kontekście bieżących sporów politycznych? Panie pośle, tutaj regulamin Sejmu w zasadzie w to w ogóle nie ingeruje w mojej opinii - ta zmiana, o której rozmawiamy. Pan marszałek, pani marszałek, ktoś, kto w danym momencie będzie prowadził obrady, będzie miał dokładnie takie same kompetencje, jakie miał wcześniej w kontekście prowadzenia punktu. Jak projekt wpłynie na długość i efektywność posiedzeń Sejmu? Czy istnieją analizy wskazujące, że proponowane zmiany faktycznie skrócą czas obrad lub uporządkują ich przebieg? Ja nie znam takich analiz, nie mieliśmy takich analiz na posiedzeniu komisji regulaminowej, nie pracowaliśmy nad tego typu materiałem. Natomiast z tego, jak wyglądała dyskusja w komisji regulaminowej i jak wygląda dyskusja dzisiaj tutaj, odnoszę wrażenie, że jednak to, na czym powinniśmy się skupiać, to bardziej forma debaty i to, czy debatujemy na temat. Zresztą pan poseł również o tym mówił. Ja też uważam, że to powinna być istota - nie sama długość. Bo jeżeli będziemy dyskutować merytorycznie i konkretnie i debata będzie o 5 godzin dłuższa, to to będzie dobra debata. Ale jeżeli wszyscy będziemy wypowiadali się czy większość z nas będzie wypowiadała się zupełnie nie na temat, to nawet jeżeli ta debata będzie trwała tylko i wyłącznie 15 czy 20 minut, to uważam, że to będzie kompletna strata czasu. Czy rozważano alternatywne rozwiązania, które usprawniałyby obrady bez zwiększenia uprzywilejowania władzy wykonawczej, np. poprzez lepsze planowanie czasu wystąpień lub wzmocnienie roli Prezydium Sejmu? Panie pośle, myślę, że w kontekście tej zmiany regulaminu Sejmu mówimy w zasadzie tylko i wyłącznie o tym, żeby pewne osoby, które będą... Patrz: ministrowie. Mówiąc o pewnych osobach, w dużym uproszczeniu, mam na myśli ministrów, wszelkich ministrów, pracujących zarówno w Kancelarii Prezydenta, jak i w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Chcemy doprowadzić do tego, żeby oni faktycznie skupiali się bardziej na merytoryce. Jeżeli będą mieli świadomość tego, że czas ich wypowiedzi jest określony i że nie będą mogli każdorazowo prosić o to, żeby móc wypowiedzieć się na żądanie, to będą musieli skupić się zdecydowanie bardziej na merytoryce aniżeli na tym, żeby uprawiać tutaj stricte politykę. Mam nadzieję, naprawdę wierzę w to, że jest szansa, że w tę stronę to pójdzie. Widzę, że pan poseł się uśmiecha, może pan poseł ma na ten temat, w tym kontekście podobne myśli co ja. Ale uważam, że jeżeli naprawdę w sposób odpowiedzialny zaczniemy do tego podchodzić, to faktycznie jest duża szansa na to, że dyskusja będzie bardziej merytoryczna. Jakie zmiany zaproponowane w moim stanowisku mogą być wzięte pod uwagę w niedalekiej przyszłości? Pozwoli pan poseł, że poruszymy ten temat już poza mównicą sejmową. Powiem zupełnie uczciwie, że nie pamiętam dokładnie całego wystąpienia pana posła, a chciałbym się odnieść do tego merytorycznie, więc pozwoli pan poseł, że ten temat sobie przedyskutujemy już osobno. Reasumując, mam wrażenie, że największym problemem, tym, co najczęściej padało z mównicy sejmowej, była sugestia, że mówimy dzisiaj o kneblowaniu ust, i to konkretnie pana ministra Boguckiego - nie okłamujmy się, tak cała ta dyskusja wyglądała. Mam nadzieję, że mimo wszystko będziemy potrafili wznieść się na wyższy poziom. Naprawdę szczerze w to wierzę. Możecie myśleć, że jestem naiwny, i uśmiechać się, ale naprawdę szczerze w to wierzę. Myślę, że jeżeli dyskusja będzie bardziej uporządkowana... Jeżeli np. pan minister Bogucki przyjdzie tu z konkretnym projektem ustawy pana prezydenta, będzie mógł się wypowiedzieć na początku, będzie wiedział, że wypowiada się na końcu, pewnie w jednym i drugim punkcie będzie miał ok. 15 minut, to jest ok. 30 minut wypowiedzi, i jeżeli jeszcze raz poprosi o głos na żądanie, to będzie kolejne 15 minut - myślę, że naprawdę 45 minut wypowiedzi w każdym punkcie dla pana ministra to będzie wystarczający i obiektywny czas, w którym będzie on w stanie wyrazić swoją opinię na ten temat. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia