Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Polska się wyludnia, a liczba urodzeń systematycznie spada, co potwierdzają kolejne dane statystyczne. Liczba ludności Polski na koniec 2025 r. spadła o 157 tys. w porównaniu do analogicznego okresu 2024 r. Współczynnik dzietności obniżył się z 1,16 w 2023 r. do 1,10 w 2024 r. Oznacza to, że gdyby kobiety w całym okresie rozrodczym rodziły dzieci z taką samą częstotliwością jak w 2024 r., to na 100 kobiet w wieku 15-49 lat przypadłoby 110 urodzonych dzieci. Nie jest to chwilowe zjawisko, lecz trwały trend, który uderza w fundamenty naszego społeczeństwa. Coraz więcej kobiet odkłada macierzyństwo lub całkowicie z niego rezygnuje, a przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. To nie tylko kwestie ekonomiczne, ale także zmiany kulturowe i społeczne, które podważają znaczenie rodziny. Dziś często promuje się styl życia oparty na indywidualizmie i wygodzie, zamiast na odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Efektem jest dramatyczny spadek dzietności i starzenie się społeczeństwa. Jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań, Polska będzie się kurczyć w szybkim tempie. Już dziś prognozy wskazują na znaczący spadek liczby ludności w nadchodzących dekadach. To oznacza problemy nie tylko społeczne, ale również gospodarcze: brak rąk do pracy i rosnące obciążenie systemu emerytalnego. Dlatego potrzebujemy realnej, długofalowej polityki prorodzinnej, która będzie wspierać rodziny i zachęcać do posiadania dzieci. Państwo musi tworzyć warunki, w których rodzina będzie wartością chronioną i wspieraną, a nie marginalizowaną. Musimy także przywrócić szacunek dla macierzyństwa i ojcostwa jako fundamentów naszej cywilizacji. Apeluję do rządu o podjęcie zdecydowanych działań, zanim będzie za późno dla przyszłości Polski. Przebieg posiedzenia