Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Jedną z wizytówek miasta powinien być dworzec kolejowy, a niestety nie jest. Kiedyś było to miejsce tętniące życiem, gdzie podróżni mogli napić się kawy, zjeść ciepły posiłek i odpocząć przed dalszą podróżą. Dziś ten podniszczony budynek z końca lat 60. XX w. pełni tylko swoją podstawową funkcję. Znajdują się tam kasy, gdzie można kupić bilet, i to tyle. Na piętrze mieszczą się mieszkania komunalne. Obok wybudowana została toaleta dla podróżnych. Aby z niej skorzystać, trzeba wcześniej poprosić w kasie o kluczyk. Jeśli kasa jest zamknięta, podróżny z toalety nie skorzysta. Dworzec PKP w Słupcy od bardzo dawna nie przeszedł rewitalizacji i wyraźnie odstaje pod tym względem od wyremontowanych w ostatnim czasie w kraju dworców kolejowych. Mieszkańcy ciągle krytycznie wypowiadają się o dworcu. Wraz z modernizacją linii kolejowej E20 - prace na peronach zakończone w 2024 r. - otoczenie dworca w ostatnim czasie i tak się zmieniło. Perony zostały wydłużone. Zainstalowane zostało oświetlenie LED zapewniające łatwe korzystanie z podróży po zmroku. Pojawiły się też nowe wiaty, ławki i tzw. spoczniki. Przebudowano także przejście podziemne po to, by osoby z niepełnosprawnościami mogły bezproblemowo i bardziej komfortowo poruszać się między peronami i budynkiem dworca. Budynek ten jest własnością jednej ze spółek PKP. Mimo starań włodarzy miasta o remont, przez lata nic się nie wydarzyło. Z czasem spółka zaproponowała Słupcy przejęcie dworca i remont za własne pieniądze. Trwają rozmowy. Pojawiły się również unijne środki, plany i pierwsze projekty nowego budynku i terenu wokół. Ciągle jednak na modernizację czeka sam budynek dworca PKP w Słupcy. Przebieg posiedzenia
