Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska: Szanowna Pani Marszałkini! Szanowne Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Będziemy pochylać się dzisiaj nad bardzo ważną kwestią, ale myślę, że warto, po pierwsze, mówić poważnie o tych sprawach, czyli odnosić się do faktów, do danych, a nie do manipulacji. (Poseł Anna Ewa Cicholska: Poważnie? To są fakty.) Nie nazywać nas nominatami, wyznaczając swoje standardy, które panują w PiS-ie, bo to wy wsadzaliście nominatów gdzie popadnie. Natomiast ja, chcąc zmierzyć się z tym ważnym tematem, nie będę zniżała się do poziomu, który zaprezentował tutaj pytający poseł. Jeżeli chodzi o Eurostat, to w ubiegłym tygodniu... (Poseł Joanna Borowiak: Ale proszę nie oceniać posła. Pani marszałek...) Będę robiła to, co będę uważała. Wicemarszałek Monika Wielichowska: Proszę nie pokrzykiwać. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska: Będę robiła to, co będę uważała, ponieważ ta informacja miała stricte polityczny charakter. Eurostat opublikował comiesięczne dane o bezrobociu. Polska wraz z Bułgarią osiągnęły najniższą stopę bezrobocia wśród krajów Unii Europejskiej.Wyniosła ona 3,1%. (Poseł Joanna Borowiak:...i proszę o to panią marszałek.) Średnia w Unii Europejskiej to 5,8%. (Poseł Joanna Borowiak: Chciałam pani tylko powiedzieć, że pani minister mówi, że nie będzie się zniżała.) Wicemarszałek Monika Wielichowska: Proszę nie krzyczeć. (Poseł Joanna Borowiak: Ja nie krzyczę.) Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska: To bardzo dobry wynik, mimo że w odniesieniu do stycznia 2025 r. wskaźnik ten wzrósł w Polsce o 0,1%. Stopa bezrobocia... (Poseł Joanna Borowiak: Pani marszałek...) Może pani krzyczeć, ale nie zakrzyczy pani tych liczb, naprawdę. Wicemarszałek Monika Wielichowska: Pani poseł, proszę zająć swoje miejsce. (Poseł Joanna Borowiak:...ale Polacy wiedzą.) Pani minister, proszę kontynuować. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Aleksandra Gajewska: Bardzo dziękuję. W kwestii stopy bezrobocia powiem, że jeżeli chodzi o młodzież, to zawsze, nie tylko w Polsce, była ona wyższa niż wskaźnik liczony dla populacji ogółem. Państwo, którzy siedzą po tej stronie sali, na pewno zdają sobie z tego sprawę. W styczniu tego roku stopa bezrobocia dla osób do 25. roku życia w Polsce wyniosła 11%, ale w porównaniu ze styczniem 2025 r. spadła aż o 1,4 punktu procentowego, z 12,4%. Wyższą stopę zanotowano w aż 17 krajach unijnych i są to m.in. Szwecja, Hiszpania, Finlandia czy Francja. W ogóle średnia europejska wyniosła 15,1%, a Polska, przypominam, plasowała się z wynikiem 11% na piątym miejscu w Unii Europejskiej, osiągając jedną z najniższych stóp bezrobocia młodych. Liczba młodych bezrobotnych do 25. roku życia według Eurostatu spadła w Polsce ze 141 tys. w styczniu 2025 r. do 122 tys. w styczniu 2026 r., czyli o ponad 13%, panie pośle. Dane te pokazują, że nie możemy mówić o tej zmanipulowanej tezie, którą pan tutaj postawił, czyli o drastycznym wzroście bezrobocia wśród młodych w Polsce, a w przypadku młodych w ogóle o wzroście, bo liczba młodych bezrobotnych według Eurostatu spadła. (Poseł Anna Ewa Cicholska: Ale pani głupstwa opowiada.) Dane Eurostatu, co również państwo na pewno wiedzą, opierają się na deklaracjach. Te deklaracje to są deklaracje respondentów, którzy uczestniczą w badaniu aktywności ekonomicznej ludności, które w Polsce prowadzi GUS. W oparciu o tę samą metodologię prowadzone są badania w innych krajach, dzięki czemu możemy je w ten sposób porównywać. Czym innym są statystyki krajowe, bo one dotyczą osób zarejestrowanych jako bezrobotne w urzędach pracy, zgodnie z ustawą o rynku pracy i służbach zatrudnienia. Według wstępnych danych w końcu lutego 2026 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 956 tys. bezrobotnych, czyli w porównaniu ze styczniem 2025 r. liczba bezrobotnych wzrosła o 22 tys. osób. Styczeń i luty to miesiące, kiedy zwykle odnotowujemy wzrost bezrobocia z uwagi na sezonowość zatrudnienia. To jest m.in. budownictwo, rolnictwo czy różnego rodzaju usługi. Teraz mroźna zima spowodowała niekorzystny wpływ na rozwój danej sytuacji. Przypominam, że razem z państwem dyskutowaliśmy też o wygaszeniu przepisów dotyczących pomocy obywatelom Ukrainy. Tutaj też obserwowaliśmy przez to wzmożone rejestracje w urzędach pracy obywateli Ukrainy. W lutym br. liczba bezrobotnych obywateli Ukrainy wzrosła o ok. 1,7 tys. osób, czyli o ponad 13%. W ubiegłym roku weszła w życie ustawa o rynku pracy, służbach zatrudnienia i każdy bezrobotny w myśl tej ustawy może zarejestrować się nie w miejscu zameldowania, jak to było do tej pory, tylko w miejscu zamieszkania. To oczywiście ma pozytywne skutki, natomiast również przekłada się na zmienną, jeżeli chodzi o badanie danych, bo teraz w miejscach, gdzie jest więcej ośrodków akademickich, rejestrują się osoby, które poszukują pracy. Są to i studenci, i osoby, które są absolwentami. Ograniczyliśmy także obowiązkową częstotliwość kontaktów z urzędem oraz dopuściliśmy możliwość kontaktu zdalnego, a nie wyłącznie osobistego. W tym miejscu chciałabym podkreślić, że część bezrobotnych jako główny powód rejestracji w urzędach pracy, obok chęci podjęcia pracy, wskazuje oczywiście uzyskanie ubezpieczenia zdrowotnego. W całym 2025 r. powód ten wskazało ponad 40% zarejestrowanych w tym czasie bezrobotnych, z którymi oczywiście przeprowadzono wywiady. Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 r. PKB wzrósł realnie o 3,6% w porównaniu z 2024 r. W 2024 r. wzrósł o 3%. To są bardzo dobre wyniki, szczególnie że wzrost gospodarczy w bieżącym roku będzie zbliżony do tego w zeszłym roku, jak prognozuje Ministerstwo Finansów, Komisja Europejska oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy. O stosunkowo dobrej sytuacji na rynku pracy świadczy to, że zarówno w 2025 r., jak i w pierwszych miesiącach tego roku liczba bezrobotnych podejmujących zatrudnienie nie spadła, ale nawet widzimy tendencję rosnącą, jeżeli chodzi o wyrejestrowania z powodu podjęcia pracy niesubsydiowanej. W 2025 r. pracę podjęło prawie 688 tys. osób. W 2025 r. liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych do urzędów pracy spadła o prawie 38%. W styczniu tego roku pracodawcy zgłosili do urzędów pracy tylko nieco ponad 26 tys. wolnych miejsc pracy i miejsc aktywacji zawodowej, ale w lutym było ich już ponad 30 tys. Według szacunków naszego ministerstwa w końcu lutego br. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,1%, czyli w porównaniu ze styczniem br. wzrosła o 0,1 punktu procentowego. Kształtowała się w przedziale od 3,9% w województwie wielkopolskim do 10,2% w warmińsko-mazurskim. Oczywiście mogłabym przytoczyć wszystkie dane, ale ogranicza mnie czas, więc jeżeli państwo będą chcieli, to oczywiście przekażę je na piśmie. Przechodząc do tematu zwolnień grupowych, chciałabym zauważyć, że liczba pracowników zwalnianych grupowo rośnie od 2024 r. Również państwo na pewno wiedzą, że w części przypadków to są zwolnienia, które były odnotowywane i zgłaszane już w 2023 r. W całym 2025 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy zamiar dokonania zwolnień grupowych 97,5 tys. pracowników, ale było to przede wszystkim spowodowane sytuacją w Poczcie Polskiej SA, gdzie w związku z reorganizacją działalności spółka wręczyła w marcu 2025 r. ponad 53 tys. swoich pracowników tzw. wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy. Pod koniec roku do ministerstwa wpłynęła informacja, że nowe warunki zaakceptowało blisko 52 tys. pracowników Poczty, czyli ok. 98% wszystkich, którym je zaoferowano. W konsekwencji te miejsca pracy udało się uratować, a pierwotnie zaplanowane zwolnienia nie zostały zrealizowane. Więc tak jak powiedziałam, mówmy o faktach, mówmy o liczbach, a nie o politycznych manipulacjach. Pracodawcy zwolnili grupowo 29,5 tys. pracowników, czyli ok. 9% więcej niż w roku poprzednim. Najwięcej pracowników, powyżej 500 osób, w 2025 r. zwolniono grupowo w Poczcie Polskiej SA, Beko Poland Manufacturing sp. z o.o., Shell Polska sp. z o.o., PKP Cargo SA, National Westminster Bank PLC SA Oddział w Polsce, Rafako i Lear Corporation Poland. Z prowadzonego monitoringu zgłoszeń zwolnień i zwolnień grupowych wynika, że w styczniu i lutym tego roku pracodawcy zapowiedzieli zwolnienia grupowe 9 tys. pracowników, czyli o ponad 5700 osób mniej niż w tym samym czasie w roku ubiegłym. To spadek o blisko 39%. Najwyższe zapowiadane zwolnienia grupowe dotyczyły dwóch firm: Eurocash - 2220 pracowników i Delikatesy Centrum - blisko 1270 osób. Obydwa przedsiębiorstwa odchodzą od tradycyjnego modelu zatrudnienia i przechodzą na tryb franczyzy na wzór Żabki. Proces zwolnień jest rozłożony w czasie, potrwa do stycznia 2028 r. i obejmie inne placówki w Polsce. I na koniec, pani marszałkini, jeżeli pani pozwoli. Rząd nie bagatelizuje problemów pracowników tracących zatrudnienie i dostrzega konsekwencje społeczne tych zwolnień. Zwolnienia to efekt m.in. ograniczania produkcji w wyniku zmian otoczenia gospodarczego, restrukturyzacji zakładów pracy, wdrażania automatyzacji, robotyzacji, likwidacji oddziałów zagranicznych firm w związku z koniecznością optymalizacji działalności gospodarczej czy wreszcie wahań koniunktury. Należy podkreślić, że pracownicy byli zwalniani grupowo również za rządów naszych poprzedników. (Poseł Barbara Bartuś: Czas zostanie doliczony?) Np. w 2019 r. zwolniono grupowo prawie 25 tys. pracowników, w 2020 r. ponad 30 tys., a część zwolnień dokonywanych po objęciu władzy przez obecną koalicję zapowiadana była wcześniej. Podejmujemy działania mające na celu ograniczenie negatywnych skutków zwolnień. O reszcie pozwolę sobie powiedzieć przy okazji drugiego pytania. Przebieg posiedzenia