Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako sprawozdawca Komisji Polityki Społecznej i Rodziny mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Projekt, nad którym dziś debatujemy, nie jest jedynie techniczną korektą przepisów. To akt dziejowej sprawiedliwości wobec tych, których historia przez dekady nie widziała. Dlaczego? Bo w chwili podejmowania walki o wolną Polskę byli oni w świetle ówczesnego i dzisiejszego prawa jedynie dziećmi. Aby zrozumieć wagę tej zmiany, musimy przypomnieć sobie lata 1956-1990. Często myślimy o opozycji antykomunistycznej przez pryzmat wielkich strajków dorosłych robotników i znanych intelektualistów. Jednak w cieniu tych wielkich wydarzeń tętniło życie młodzieżowych organizacji konspiracyjnych, o których często zapominamy. Jak wskazują badania Instytutu Pamięci Narodowej i liczne publikacje naukowe, tylko w latach 1944-1956 istniało blisko 1 tys. podziemnych związków młodzieżowych. W późniejszych dekadach, w okresie tzw. małej stabilizacji czy w mrocznym czasie stanu wojennego, to właśnie uczniowie i studenci stanowili od 60% do nawet 80% ofiar śmiertelnych ulicznych protestów. To oni z młodzieńczą bezkompromisowością wychodzili na pierwszą linię. Dla nich nie były to tylko marzenia o wolności. To był konkret: kolportaż ulotek pod płaszczem nocy, malowanie niepodległościowych haseł na murach, udział w manifestacjach, a niejednokrotnie nawet ryzykowne próby sabotażu. Służba Bezpieczeństwa nie stosowała wobec nich taryfy ulgowej. Jeśli młody człowiek miał pecha i wpadł, system nie wysyłał go wprawdzie do więzienia, bo prawo na to nie pozwalało, ale uruchamiał procedury, które były równie niszczące dla startu w dorosłe życie. Obecna ustawa z 2015 r. jest sprawiedliwa dla dorosłych. Aby uzyskać status osoby represjonowanej, trzeba dziś wykazać się wyrokiem sądu, czyli skazaniem za przestępstwo, lub aktem oskarżenia, lub wielokrotnym ukaraniem za wykroczenia. Tu pojawia się luka, którą musimy załatać. Osoby nieletnie z definicji nie mogły być skazane wyrokiem w sensie karnym. Wobec nich sądy dla nieletnich, a później sądy rodzinne, orzekały środki poprawcze lub wychowawcze. W praktyce oznaczało to skierowanie do zakładu poprawczego, miejsca, które w realiach PRL niewiele różniło się rygorem od zakładu karnego. Dla młodego człowieka oznaczało to: przerwanie edukacji i wilczy bilet do szkół średnich czy na wymarzone studia; stygmatyzację poprawczaka, która ciągnęła się za nimi przez całe dorosłe życie zawodowe; represje wobec całej rodziny, w tym rewizje w domach czy wyrzucanie rodziców z pracy. Dzisiaj ci ludzie są systemowo wykluczeni, choć robili dokładnie to samo, co ich starsi koledzy. System mówi im: nie macie wyroku karnego, więc formalnie nie byliście represjonowani. To rażące naruszenie konstytucyjnej zasady równości, na co słusznie zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich. Senacki projekt ustawy proponuje precyzyjne rozwiązania. Zmieniamy art. 3 pkt 4 ustawy. Status osoby represjonowanej z powodów politycznych uzyska osoba, wobec której w okresie od 1 stycznia 1956 r. do 31 lipca 1990 r. orzeczono prawomocnym postanowieniem sądu dla nieletnich, który działał do maja 1983 r., lub sądu rodzinnego, który działał po tej dacie, zastosowanie środków poprawczych lub wychowawczych za działalność na rzecz niepodległości lub respektowania praw człowieka. To zmiana godnościowa. Uznajemy wreszcie, że ból i strach odczuwane w zakładzie poprawczym za roznoszenie ulotek były tak samo realne i niszczące, jak ból odczuwany w celi więziennej przez dorosłych. Wysoka Izbo! Nie mówimy o tysiącach osób. Mówimy o wyjątkowo wąskiej grupie bohaterów, o których zapomniano. Szacujemy, że beneficjentami zmian będzie 100-270 osób. Maksymalny roczny koszt dla budżetu państwa nie przekroczy 9300 tys. zł. Środki te pozwolą tym osobom na uzyskanie świadczenia pieniężnego w wysokości najniższej emerytury, pomocy zdrowotnej poza kolejnością, ulg transportowych oraz dodatkowych 5 dni urlopu. Procesem potwierdzania statusu zajmie się, tak jak dotychczas, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po uzyskaniu opinii prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Mechanizmy są już gotowe, sprawdzone i nie wymagają budowy nowej biurokracji. Podczas prac w komisji nie wprowadzaliśmy zmian merytorycznych, ograniczając się do drobnych korekt redakcyjnych zaproponowanych przez Biuro Legislacyjne. W tym miejscu pragnę bardzo serdecznie podziękować Senatowi Rzeczypospolitej Polskiej za tę niezwykle cenną inicjatywę. Szczególne podziękowania kieruję do pani senator Alicji Zając, która z wielką merytoryką i empatią reprezentowała Senat w toku naszych prac. Państwa czujność pozwoliła dostrzec tę grupę zapomnianych bohaterów, których system przez lata pomijał. To dowód na to, że potrafimy wznieść się ponad podziały, by naprawić krzywdy sprzed lat. Dziękuję za doskonałą współpracę i za to, że ten projekt jest tak precyzyjny i dopracowany. Wysoka Izbo! Nie możemy zmienić przeszłości tych ludzi. Nie cofniemy im lat spędzonych w izolacji. Nie wymażemy traumy z ich młodości, ale możemy dzisiaj jako wolna Rzeczpospolita powiedzieć im proste i ważne słowa: Widzimy waszą ofiarę. Pamiętamy o waszej odwadze i uznajemy ją za równą ofierze dorosłych. W imieniu komisji wnoszę o uchwalenie niniejszego projektu. Spłaćmy ten dług honorowy, póki ci ludzie są jeszcze wśród nas. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Ten projekt w obecnym brzmieniu to nie pomoc. To pułapka. To podarunek, za którego ukryte wady zapłacilibyśmy my wszyscy."
Dorota Marek (KO) wzywa do odrzucenia projektu PiS o 0% VAT na sprzęt szkolny.
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Policyjny śmigłowiec sypiący konfetti nad głowami partyjnych oficjeli. To nie była służba, to kompromitacja munduru i marnotrawienie publicznych pieniędzy."
KO popiera ustawę regulującą lotnictwo służb porządku publicznego, krytykując PiS za upolitycznienie lotnictwa.