Ten projekt w obecnym brzmieniu to nie pomoc. To pułapka. To podarunek, za którego ukryte wady zapłacilibyśmy my wszyscy.
Dorota Marek (KO) wzywa do odrzucenia projektu PiS o 0% VAT na sprzęt szkolny.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług. Słuchając uzasadnienia tej ustawy, można by ulec złudzeniu, że mamy do czynienia z projektem krystalicznym, niemalże nieskazitelnym. Przecież kto z nas nie chce nowoczesnej oświaty? Kto nie chce, aby do polskich szkół trafiały laptopy, tablety czy nowoczesne systemy transmisji danych? To szczytne cele, które nasz klub w pełni popiera. Jako odpowiedzialna partia i odpowiedzialny rząd mówimy jasno: chcemy nowoczesnego sprzętu w szkołach i już dostarczamy go zgodnie z prawem, w sposób trwały i bezpieczny. To już się dzieje. Dzięki odblokowanym przez nas środkom z Krajowego Planu Odbudowy do ponad 16 tys. szkół trafiają laptopy, tablety oraz nowoczesny sprzęt przeglądarkowy. Łączna wartość tego programu to 1,7 mld zł. To są realne inwestycje, a nie papierowe obietnice obarczone wadą prawną. Wysoka Izbo! Ten projekt, który przedstawia Prawo i Sprawiedliwość, to podręcznikowy przykład legislacyjnej amatorszczyzny i skrajna prawna niekompetencja. Zamiast pomagać, może sprowadzić na Polskę kary, a darczyńców wprowadzić w poważne kłopoty. Jest pisany pod publiczkę, z całkowitym pominięciem fundamentów prawa. Przejdźmy do twardych faktów, bo one są dla autorów bezlitosne. Proponujecie państwo stawkę 0% VAT na szeroki wachlarz sprzętu elektronicznego. I tutaj pojawia się fundamentalna bariera: ta ustawa jest wprost sprzeczna z dyrektywą VAT. Szanowni państwo z Prawa i Sprawiedliwości, czy państwo w ogóle czytaliście opinie prawne? Czy macie świadomość, że wprowadzając nieprzewidzianą w dyrektywie stawkę 0% narażacie polskich przedsiębiorców na kłopoty karnoskarbowe, a całą Polskę - na procedurę naruszeniową? Czy naprawdę chcecie, aby polski podatnik znów płacił wielomilionowe kary za waszą radosną twórczość? Wyobraźmy sobie realny scenariusz. Firma przekazuje szkole sprzęt, stosując zaproponowaną przez państwa stawkę 0% VAT. 2 lata później Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzeka, że te przepisy były niezgodne z dyrektywą. Co wtedy? Kto pokryje zaległy VAT z odsetkami? Czy państwo weźmiecie to na swoje barki? Czy znów zostawicie obywatela samemu sobie z problemem, który sami cynicznie stworzyliście? Wiemy, że za waszych rządów wręcz uwielbialiście bezproduktywne spory przed TSUE, a widok Polaków składających się na kary za waszą niekompetencję nie robią na was wrażenia. Ale te czasy, Wysoka Izbo, bezpowrotnie się skończyły. To nie jest tylko kwestia sporu z Brukselą. To przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa polskich przedsiębiorców. Dopytam was jeszcze o legislacyjną mgłę i chaos interpretacyjny. W załączniku nr 8 wymieniacie m.in. urządzenia do transmisji danych cyfrowych. Pod tym pojęciem można ukryć niemal wszystko. Zamiast precyzyjnego prawa dajecie pole do nadużyć. Pytanie nasuwa się samo: Kto tym razem ma zarobić? Były maseczki, respiratory, agregaty, kryptowaluty, a teraz czas na sprzęt cyfrowy? To czysta hipokryzja. Z jednej strony mówicie o szczelności systemu VAT, a z drugiej strony proponujecie przepisy tak mętne, że aż zachęcają do nadużyć.