Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nikt rozsądny nie neguje potrzeby zapewnienia wysokich standardów jakości wody i bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli. Czysta i bezpieczna woda to nie luksus, tylko element podstawowego bezpieczeństwa państwa. Ale właśnie dlatego trzeba powiedzieć jasno: między ochroną zdrowia a urzędniczą nadregulacją jest bardzo duża różnica. Ten projekt niestety znowu idzie w stronę rozwiązania najłatwiejszego dla urzędników, a najdroższego dla obywateli. Rząd po raz kolejny wdraża europejskie rozwiązania w wariancie maksymalnie obciążającym polskie samorządy, wodociągi, zarządców budynków i w konsekwencji zwykłych mieszkańców. Zamiast ograniczyć się do tego, co naprawdę konieczne dla bezpieczeństwa wody, dokładacie kolejne warstwy ocen ryzyka, raportów, analiz, procedur, obowiązków sprawozdawczych. Dostawca wody ma sporządzić szczegółowe oceny ryzyka i raporty podsumowujące, obejmujące m.in. oznaczenie stref zapotrzebowania, współrzędne geograficzne ujęć, informacje o wykorzystaniu gruntów i wykaz zagrożeń. To nie jest drobna korekta, to jest ciężki aparat biurokratyczny. Na tym jednak nie koniec. Projekt schodzi jeszcze głębiej - do instalacji wewnętrznych. Właściciel lub zarządca obiektu priorytetowego ma sporządzić ocenę ryzyka wewnętrznego systemu wodociągowego i aktualizować ją co najmniej raz na 6 lat. Co więcej, przepisy przejściowe przewidują, że właściciel lub zarządca budynku oraz właściciel lub zarządca obiektu priorytetowego mają sporządzić taką ocenę po raz pierwszy do 30 czerwca 2028 r. To właśnie jest istota nadregulacji: państwo nie poprzestaje na kontroli jakości wody u dostawcy, ale przerzuca kolejne obowiązki na następne podmioty, tworząc kosztowny i gęsty system papierowych obowiązków. A potem rząd udaje, że to wszystko nie ma ceny. Tymczasem sami projektodawcy przyznają, że wejście w życie ustawy wywoła skutek finansowy dla jednostek samorządu terytorialnego, i przewidują w latach 2026-2035 maksymalną kwotę wydatków budżetu państwa na te zadania w wysokości 1,7 mld zł. Skoro państwo już na starcie wpisują taką kwotę, to znaczy, że nie mówimy o regulacji technicznej, tylko o realnym kosztowym obciążeniu systemu. A tam, gdzie kończą się pieniądze budżetowe, zaczynają się rachunki Polaków. I jeszcze jedno. Rząd chce, by tak szeroka i kosztowna regulacja weszła w życie po zaledwie 14 dniach od dnia ogłoszenia. To pokazuje cały styl tej władzy. Łatwo jest dopisywać obowiązki, wydawać cudze pieniądze i rozbudowywać administrację, kiedy rachunek zapłaci ktoś inny: gmina, wodociąg, wspólnota mieszkaniowa, a ostatecznie obywatel w opłacie za wodę. Dlatego to stanowisko jest krytyczne. Tak dla bezpieczeństwa wody, nie dla nadmiernej, kosztownej i źle skalibrowanej regulacji. Państwo ma chronić obywatela, a nie obarczać go kosztami własnej urzędniczej ambicji. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Podważanie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, jedynej realnej siły odstraszania Rosji, jest skrajnie nieodpowiedzialne."
Sachajko żąda odpowiedzi od premiera ws. ostrzeżeń o ataku Rosji i ćwiczeń ewakuacji rządu.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„91% badanych szpitali powiatowych zakończyło rok stratą. To znaczy, że państwo stworzyło system, w którym szpital, który leczy ludzi, z definicji wpada w długi."
Poparcie wotum nieufności dla minister zdrowia za wzrost długów i kolejek.
- konfrontacyjny