Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję, pani marszałek. Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Zacznę wystąpienie od tego, że chcę bardzo serdecznie podziękować wszystkim funkcjonariuszom Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy angażowali się w walkę z korupcją. Dzisiaj debatujemy politycznie, pada i jeszcze padnie dużo różnych ciężkich słów, natomiast waszą pracę naprawdę trzeba docenić. Oddaję hołd i wyrażam szacunek dla waszego zaangażowania i dorobku. Chciałbym na wstępie zauważyć, że niestety ta debata i tak koniec końców sprowadzi się do wojny między PiS-em a PO. To będzie wadliwa debata, ponieważ jest to instytucja, którą założyło Prawo i Sprawiedliwość, i z założenia Platforma Obywatelska, teraz Koalicja Obywatelska, chce ją zniszczyć, co niestety przebija się w całym tym temacie. (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale co pan opowiada?) Spójrzmy na sam fakt, kto wymyślił ten tytuł: w zakresie likwidacji CBA. Naprawdę, można było to zrobić w sposób mniej kontrowersyjny i mniej podgrzewający emocje polityczne. Samo powstanie CBA było podyktowane tym, że PiS chciał mieć swoją służbę specjalną, o czym trudno zapomnieć, tak więc miało cechy upolitycznienia od samego początku. Gdyby stała za tym intencja, by wzmacniać walkę z korupcją, to można było wzmocnić odpowiedzialne za to departamenty policyjne, ale chcieli mieć służbę specjalną. Ktoś się naoglądał ˝Z Archiwum X˝, bo to wtedy leciało w telewizji. Słowo: agent, żeby tutaj w to włączyć: agent młodszy, agent zwykły, agent specjalny, jest to niepotrzebnie wprowadzona do polskiego systemu prawnego angielska nomenklatura. Przede wszystkim robienie ze służby, która ma charakter policyjny, służby specjalnej, to karygodny błąd. Do plusów należy zaliczyć to, że każda sprawa, która została przez CBA zrobiona prawidłowo, pozytywnie, przynosiła efekt antykorupcyjny w Polsce. Szczególnie w pierwszych latach ci, którzy brali w przysłowiową łapę, rzeczywiście zaczęli się bać i tak zawsze powinno być w Polsce. Natomiast to upolitycznienie to jest duży minus tej formacji. Niestety nie jest tak, jak tutaj podało z tej mównicy, że jest to upolitycznienie tylko w stronę jednej formacji politycznej. Po prostu kto rządził, ten nadużywał CBA. Chodzi nie tylko o to, co tutaj padało, do czego CBA zostało użyte, ale też o to, czego CBA nie zrobiło, a powinno. To jest bardzo istotna rzecz. Odnosząc się do samego przedłożenia, chcę powiedzieć, że koncepcja merytoryczna zawarta w tej ustawie wcale nie jest taka zła. Stoi za tym logika. Szczególnie istotne są dwa aspekty, mianowicie ograniczenie dublowania kompetencji antykorupcyjnych oraz przeniesienie do sfery policyjnej, bo policyjnej nie znaczy gorszej - chciałbym to wyraźnie podkreślić. Tutaj też jest dowód na to, że ta koncepcja jest po prostu motywowana interesem i wolą partyjną, a nie naprawy państwa. Dlaczego ta koncepcja nie była konsultowana z prezydentem? Wiemy o tym, że tutaj, na forum Sejmu, przepchniecie państwo tę ustawę i wiemy o tym, że najprawdopodobniej prezydent ją zawetuje. Nie było próby jakiegoś wyjścia w którąś stronę, żeby to po prostu dogadać z pożytkiem dla państwa, a nie dla jednej czy drugiej partii politycznej. Moim zdaniem ta reforma jest na dzisiaj za daleko prowadzona politycznie. Należało po prostu przenieść CBA jako całość, zachowując nazwę, do Policji i uczynić z niej służbę policyjną, ale jako niezależne biuro Policji. Tak to powinno funkcjonować. To krojenie kompetencji naraża, i zresztą dalej będzie narażać, na podejrzenia o złe intencje. Karygodny błąd, panowie ministrowie, jest taki, że służba od 2 lat jest w likwidacji, jest niefunkcjonalna, szef nie ma zastępcy, nie daliście dodatków mieszkaniowych, chcecie ją zagłodzić. To jest bardzo niedobre. Co będzie po wecie prezydenta? Będzie dalej pogłębiana demotywacja funkcjonariuszy, którzy obecnie pracują... Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję bardzo, panie pośle. Poseł Krzysztof Tuduj:...a bardzo istotne jest to, żebyśmy dorobek CBA, który jest, zachowali jako instytucję państwa... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski) Przebieg posiedzenia